Telewizorów 3D póki co nie widać

Zainteresowani wzrostem częstości wyszukiwania telewizorów 3D w ramach sklepów internetowych wybraliśmy się do jednego z większych warszawskich centrów handlowych z pytaniem o zainteresowanie klientów nową technologią.

 

Jak wiadomo za kilka dni rozpoczną się szeroko promowane Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Producenci telewizorów 3D wykorzystują sytuację i starają się przy okazji piłkarskiego święta przekonać kibiców, że dzięki technologii 3D poczują na twarzach żar południowo-afrykańskiego powietrza. No, a zakup takiego telewizora nie dość, że jest łatwiejszy niż dostanie biletów na którykolwiek mecz, to jeszcze dużo tańszy niż wyprawa do RPA.

 

Zapytaliśmy producentów telewizorów. Samsung oraz Panasonic - wiodący w dziedzinie 3D - zgodnie twierdzą, że sprzedaż jest satysfakcjonująca i towar błyskawicznie znika z magazynów.

 

Pozytywnie nastawieni postanowiliśmy udać się do warszawskiego centrum handlowego i chwilkę pomarudzić przy ekspozycjach 3DTV, w większych sklepach z asortymentem RTV. Osoby z obsługi przyznawały, że zainteresowanie rzeczywiście jest duże i w ostatnim czasie znacznie wzrosło. Jeszcze miesiąc temu bowiem telewizorów tego typu w ogóle nie było w sprzedaży.

 

 

Piłka nie kręci 3D

 

Można jednak spokojnie uznać, że na wzmożonym zainteresowaniu sytuacja się kończy. Sprzedaż od dnia premiery, z reguły, nie przekracza bowiem "kilku" egzemplarzy. Główny powód podawany przez obsługę sklepów to astronomiczna, w polskiej perspektywie, cena, sięgająca nawet 10 tysięcy złotych dla telewizorów o przekątnej 55 cali.

 

Drugi powód to oczekiwanie na stabilniejszą technologię. Potencjalni klienci mówią, że poczekają aż większa liczba producentów włączy takie telewizory do oferty i aż technologia straci status "na pewno niedopracowanej nowinki".

 

Ostatecznie, spora część, która skłonna jest wydać pieniądze na taką nowinkę skorzystała juz z kryzysowych przecen i niedawno wymieniła domowy sprzęt na nowszy i większy telewizor LCD lub plazmowy.

 

Specjaliści z obsługi dodają od siebie, że chwilowo sam telewizor nic nie da. Trzeba jeszcze mieć co na nim oglądać...

 

 

Światowe działania, polska rzeczywistość

 

To oczywiście zbyt mała próba, aby mówić o reprezentatywnym sondażu, ale te kilka odwiedzonych sklepów pozwala na wysunięcie hipotezy, że mimo szumnych zapowiedzi producentów telewizorów 3D, ich sprzedaż nie rośnie lawinowo.

 

Stąd zresztą coraz to nowe inicjatywy, które mają rozpropagować nową technologię i nowe telewizory. Samsung uruchomił demonstracyjny kanał satelitarny, podający sygnał 3D. Japoński producent filmów dla dorosłych zamierza jeszcze w czerwcu wprowadzić na rynek pierwsze produkcje w 3D. Mówi się także coraz głośniej o grach na konsole, które zaprzęgałyby technologię trzech wymiarów. Bardziej doraźnie, w Polsce, Panasonic promuje na swojej stronie internetowej konkurs 3D Challange, który kusi możliwością wygrania rzeczonego telewizora. Samsung zaś prezentuje swoje telewizory w kinach w całym kraju.

 

A zresztą, mówimy już o trzech wymiarach, podczas gdy z FullHD, większość Polaków może korzystać jedynie za pośrednictwem drogich pakietów telewizji satelitarnych. Trzymamy kciuki i za technologię 3D i za producentów telewizorów. Wierzymy, że trzy wymiary się przyjmą... w swoim czasie.

 

Łukasz Cichy