Stacje telewizyjne blokują treści na Google TV, czyli wielka wojna o telewizor

Zestawy do Google TV są już dostępne w sklepach, pojawiają się także ich pierwsze recenzje. Jednak okazuje się, że dużym amerykańskim stacjom telewizyjnym nie w smak jest obecność ich produkcji w telewizorze z dostępem do Internetu - pełne odcinki niektórych seriali zostały zablokowane na telewizorach Google'a.

Wielkie stacje telewizyjne stoją przed wyzwaniem - czy udostępnić swoje programy, filmy i seriale w telewizorach z Internetem, czy może próbować zatrzymać widzów wyłącznym emitowaniem ich w sieciach kablowych. Trzy duże amerykańskie stacje nie wpuszczają na Google TV swoich treści inaczej, niż w "tradycyjny sposób". Google TV nie można jeszcze kupić w Polsce, ale można się zastanowić, czy jeśli będzie wkraczał na nasz rynek, to także i rodzime stacje nie podejmą takiej decyzji. A w związku z tym, czy na Google TV internetowo oglądać będziemy mogli seriale z TVN, Polsatu czy Jedynki.

Czym jest Google TV?


Google TV to ostatni projekt sprzętowy koncernu z Mountain View. Zestaw obejmuje telewizor (Sony), set-top box z systemem Android 2.1 (z procesorem Intel Atom), oraz klawiaturę i pilota (Logitech), ale poszczególne elementy można kupować osobno. Specyfika tego "telewizora z Internetem" polega na tym, że nie tylko mamy dostęp do wybranych aplikacji (najczęściej spotkać można telewizory z aplikacją Facebooka, pogody czy Skype), lecz do wszystkich zasobów Sieci, na czele z wyszukiwarką. Zestawy Google TV wyposażono w przeglądarkę, można zatem przeglądać strony internetowe, dokonywać zakupów, instalować dowolne aplikacje z Android Market (opcja ta dostępna będzie na początku 2011 roku). Jako kontrolera można użyć telefonu z Androidem i za jego pośrednictwem głosowo wydawać polecenia, lub bezprzewodowo przesłać film ze smartfona na ekran telewizora. Zapowiada się ciekawie.

Stacje telewizyjne blokują treści


Trzy amerykańskie stacje telewizyjne - ABC, CBS i NBC - nie mają zamiaru współpracować z Google i nie dostarczają treści na Google TV. Jak podaje Wall Street Journal, na zestawach telewizorów z Mountain View można obejrzeć zwiastuny niektórych produkcji, ale pełnych odcinków seriali produkowanych przez te stacje już nie. Co ciekawe - seriale te (na przykład "Gotowe na wszystko", "CSI - kryminalne zagadki", itp) dostępne są dla osób oglądających je z poziomu komputera. Jeśli jednak wejdziemy na oficjalną stronę stacji bojkotującej Google TV zobaczymy oświadczenie, że "Twój system operacyjny lub przeglądarka nie są obsługiwane przez nasz serwis". Oznacza to, że osoby które kupiły zestaw do Google TV mają dostęp do tradycyjnych funkcji telewizora, oraz wyszukiwarkę internetową na dużym ekranie - brak za to niektórych ważnych treści. Co można będzie obejrzeć? Obecnie MTV, HBO i Fox.

Strach przed nieznanym


Google TV powinien teoretycznie dawać dostęp do wszystkich stron i treści, z których można korzystać na komputerze. Jednak, jak tłumaczyła rzeczniczka Google w rozmowie z WSJ, to od dostawcy treści zależy, czy udostępni swoje materiały na daną platformę. Jak widać - ABC, CBS i NBC postanowiły nie przyłączać się do entuzjazmu producentów telewizorów, coraz bardziej promujących ideę "Internetu w TV". Co się wielkim stacjom nie podoba w pomyśle Google?

Konkurencja i nieokreślony sposób zarabiania. Emitowanie seriali w telewizji jest opłacalne - reklamy wyświetlane w przerwach są dla stacji niewysychającym źródłem dochodów (na polskim rynku 30 sek. w dobrym czasie antenowym kosztuje ok. 100 tysięcy złotych). Te same treści i tak pojawiają się w Internecie (gdzie wydatki na reklamę są niższe) pojawia się obawa, że widzowie będą woleli oglądać serial w Sieci (a zatem przychody z reklam będą mniejsze).

Wall Street Journal podaje oficjalne powody decyzji stacji o blokowaniu treści na Google TV - ma to być obawa o konkurencję treści ("nasze seriale mogą przepaść w bezliku innych stron internetowych. Zwłaszcza tych, które oferują treści pirackie"). Google ripostuje tu, że podobnie jak przy wynikach wyszukiwania na PC, tak i w telewizorze można będzie zgłaszać strony pojawiające się na liście wyników wyszukiwania, które naruszają prawa autorskie. Takie zapewnienie nie satysfakcjonuje chyba jednak wielkich amerykańskich stacji.

Walka o telewizor

Google TV

Stacje telewizyjne obawiają się, że stracą widzów i oglądalność, jeśli ich treści znajdą się w Internecie na dużym ekranie TV (w dodatku często piracone). Co prawda dyrektor generalny Hulu (amerykańskiej strony internetowej na której w streamingu można oglądać programy telewizyjne różnych stacji) twierdzi, że jego serwis bynajmniej nie jest zagrożeniem dla telewizji, ale można się nad tym zastanawiać. Jeśli te same treści dostępne są na tej samej platformie, w identycznej jakości, to użytkownicy mogą częściej zacząć wybierać Internet, zamiast telewizji. Wówczas zacznie spadać oglądalność, a co za tym idzie - wpływy z reklam. Już teraz jedna z największych internetowych wypożyczalni filmów - Netflix - w najlepszym czasie antenowym wykorzystuje aż 20 proc. amerykańskich łącz internetowych. Co to znaczy? Że zamiast oglądać film w telewizji coraz częściej oglądamy go w Sieci; co będzie, gdy Sieć na dobre pojawi się w telewizorach?

Mark Cuban, amerykański bloger i ekspert technologiczny zauważa, że oddawanie Google'owi swoich treści (opłacanych przez dystrybutorów oraz partnerów) za darmo jest "po prostu głupie". Jeśli Google nie zmieni podejścia, to cały rynek telewizorów z Internetem zostanie zagarnięty przez Netflix (czyt. VoD).

Stacjom telewizyjnym nie "opłaca się" więc wkraczać ze swoimi stronami internetowymi na odbiorniki TV z dostępem do Internetu. A jak to wygląda w przełożeniu na codzienne, praktyczne życie?

Serial w dobrej jakości obejrzysz wyłącznie w telewizji


Gdy stacje telewizyjne czują się zagrożone konkurencją w postaci Internetu na "swoim" terytorium, starają się zablokować dostęp do tego, co jest podstawą Internet TV - treści. Innymi słowy, kupując zestaw do Google TV obecnie można oglądać praworządnie programy telewizyjne, przeglądać strony internetowe, Facebooka, YouTube, ale już filmów lub seriali w streamingu nie bardzo. Jak do Google TV podejdą polskie stacje? Na razie nie wiadomo, dopóki produktu nie ma na rynku wszelkie przypuszczenia są bezpodstawne.

Wiadomo, że Google TV nie jest jedynym rozwiązaniem umożliwiającym dostęp do Internetu w telewizorze - w najprostszy sposób podłączając komputer do telewizora. Wówczas nie grozi nam brak treści producentów telewizyjnych, jak również i wszelkich pozostałych. Stacje nie mają wówczas wpływu na to, co oglądamy na odbiorniku TV - rozwiązanie takie jest za to raczej niszowe, przeznaczone dla "speców". Pierwszym, który zdecydował się zaryzykować jest Google, co może wywoływać w szeroko rozumianej "telewizji" poczucie zagrożenia. Ciekawą kwestią, która się tu pojawia jest pytanie, która strona w tym sporze w końcu wygra - czy utrzyma się rozdział Internetu oraz TV, czy raczej ta ostatnia ulegnie. Moim zdaniem coraz bliżej jesteśmy punktu, w którym telewizja przestanie być wyłącznym dystrybutorem swoich programów i zacznie dzielić się tą funkcją właśnie z Siecią, stając się raczej producentem treści.

Jak sądzicie, kto wygra starcie o telewizor? Internet,, czy telewizja?


Joanna Sosnowska