Komórka w filmie Chaplina? Niekoniecznie

Przez wszystkie serwisy newsowe przeleciało fantastyczne odkrycie: w starym niemym filmie Charliego Chaplina odkryto ujęcie z osobą używającą telefonu komórkowego. Film został nakręcony w 1928.

Inkryminowane sceny można obejrzeć tu

 

A tu jest wideo odkrywcy (po angielsku).

 

Jednak jeśli zastanowić się nad całą sprawą bez szukania sensacji, to nie wygląda to tak jednoznacznie.

Fizyka nie zabrania podróży w czasie jako takich, jeśli uda się stworzyć czy odnaleźć obiekty zwane wormholami (tunele czasoprzestrzenne), to za ich pomocą w pewnych warunkach można podróżować w czasie (a raczej "obok" czasu, bo "w" czasie poruszamy się wszyscy). Co się wtedy stanie - nie wiadomo. Teorii jest kilka, zweryfikować doświadczalnie ich nie można - nie mamy wormholi.

Mamy za to świetne metody manipulowania obrazem wideo Wmontowanie takiego efektu specjalnego do filmu i wrzucenie wyniku na Youtube to doskonała metoda autopromocji artysty, który na taki pomysł wpadnie, albo też cała rzecz jest sztuką performance.

Może to być też osoba (na filmie wyraźnie jest to nobliwa starsza pani) mamrocząca do siebie i drapiąca się w ucho, albo poprawiająca sobie jeden z pierwszych istniejących aparatów słuchowych.

Bo w 1924 aparaty słuchowe już były. Nie było za to sieci komórkowych i podróżnik w czasie nie miałby zasięgu.

[via Slashdot]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: