Spiders Web: iPad iDługonic?

Na każde 100 tabletów sprzedanych na świecie, 95 to produkty Apple. iPad odniósł olbrzymi sukces mimo wszystkich wytykanych mu braków. Konkurencja wyraźnie zaspała, ale chyba powoli budzi się z letargu.

Bill Gates powiedział w 2001 roku, że w ciągu pięciu lat tablet stanie się najpopularniejszym rodzajem komputera. Trochę się pomylił - do momentu premiery iPada tablety sprzedawały się marnie nie osiągając nigdy poziomu sprzedaży większego niż 1% całego rynku komputerów. Dopiero iPad rozruszał tę kategorię sprzętu na nowo ją definiując. Tablet Gatesa był po prostu bardzo drogim laptopem z MS Windows wyposażonym w dotykowy, przekręcany ekran (ewentualnie - pozbawionym klawiatury, ale nadal równie drogim). Tablet Apple ma więcej wspólnego ze smartfonem. Możliwości mniejsze niż w przypadku "prawdziwego" komputera, ale i cena kilkukrotnie niższa niż dla dotychczasowych modeli tabletów.

iPod, iPhone, iPad

iPad, tablet Apple

Najprawdopodobniej, Apple sprzedał jak dotąd niecałe 7,5 milionów iPadów. To bardzo dobry, ale nie rewelacyjny dobry wynik. Urządzenie Apple odbiera klientów producentom netbooków, co przyznała ostatnio nawet przedstawicielka Microsoftu. Do spełnienia przepowiedni Gates'a jeszcze bardzo daleko, ale widać wyraźnie, że Apple udała się ta sama sztuczka co w przypadku odtwarzaczy MP3 i smartfonów. Firma Jobsa weszła na rynek, który już istniał, zagrała na nosie bardziej doświadczonym graczom i wykreowała modę na dotąd niezbyt popularne urządzenia. iPhone nie był pierwszym smartfonem, tak samo jak iPod pierwszym odtwarzaczem MP3, ale to dzięki Apple urządzenia z tych kategorii trafiły do świadomości przeciętnego klienta. Gdyby nie iPad, Play i Plus nie reklamowałyby swoich ofert z tabletami.

W przypadku iPoda Jobsowi udało się zachować miażdżącą przewagę liczbową nad konkurentami. iPhone nie jest może najpopularniejszą marką smartfonów, ale jednocześnie Apple zarabia na swoim produkcie więcej niż jakikolwiek z pozostałych producentów komórek (włączając w to giganta Nokię).

Co ciekawe, o ile iPod i iPhone zaczynały swoje kariery na najwyższych półkach cenowych, o tyle iPad kosztuje tyle, ile porównywalne produkty konkurencji (pomińmy milczeniem chińskie tablety za 300 zł) - nawet w Polsce Samsung Galaxy Tab jest droższy od iPada, mimo że ten drugi nie miał jeszcze oficjalnej premiery w naszym kraju (iPady dostępne na Allegro i w niektórych sklepach pochodzą z nieoficjalnego importu).

Konkurencja zaspała

IFA 2010 - tablet Samsung Galaxy Tab

Inni producenci nie byli przygotowani na sukces iPada. W zasadzie, jedynym liczącym się konkurentem tabletu Apple jest dziś wspomniany Galaxy Tab, który zbiera bardzo nierówne recenzje. Jeśli spojrzeć na jego specyfikację, trudno dopatrzyć się istotnych przewag. Z jednej strony ma aparat i kamerę do wideopołączeń oraz slot kart microSD, ale z drugiej dysponuje znacząco mniejszym ekranem. Co kto lubi. Inaczej jednak niż w przypadku smartfonów, Samsung nie był w stanie zaproponować nic wyraźnie tańszego, a jednocześnie wystarczająco dobrego dla większości użytkowników (jak chociażby linie Galaxy Lite i Wave). Pozostali konkurenci nie wyszli ciągle poza stadium szumnych zapowiedzi (HP Slate) albo polegli zebrawszy minimalną liczbę zamówień (JooJoo).

Problem leży częściowo w braku odpowiedniego oprogramowania. iPad korzysta z systemu operacyjnego przygotowanego przez Apple. Firmy, które chciałyby stworzyć konkurencyjny produkt muszą dysponować własnym systemem. Zaprojektowany dla myszki i klawiatury Windows nigdy nie sprawdzał się w roli oprogramowania tabletu. Oficjalne stanowisko Google w sprawie wykorzystania Androida w tabletach brzmi:

Froyo [aktualna wersja systemu] nie został zaprojektowany dla tego rodzaju urządzeń.

Rozwijane przez Nokię i Intela MeeGo jest ciągle w powijakach. Obecnie, jedyna droga to przygotowanie własnego (lub podrasowanie kupionego wraz z producentem) systemu - jak robi to RIM ze swoim PlayBookiem.

Nic nie może przecież wiecznie trwać


Trudno uwierzyć, że Apple zachowa obecny udział w rynku. Konkurencja cały czas pracuje nad nowymi modelami tabletów. Opublikowana wczoraj prezentacja przeglądarki WWW BlackBerry PlayBook robi piorunujące wrażenie.

Według plotek, kolejna duża aktualizacja Androida ma być zoptymalizowana również do użycia w tego typu urządzeniach. Google może szeroko otworzyć drzwi do rynku tabletów przed producentami, którzy nie dysponują własnym oprogramowaniem - mówi się m.in. o Motoroli i Acerze. Tyle, że firma wydaje się nie mieć pomysłu na zagospodarowanie tego segmentu.

Wątpliwe, by rynek tabletów odpuścił Microsoft. Główne źródła przychodów firmy to sprzedaż systemu Windows i pakietu biurowego Office. Jeśli przepowiednia Gatesa miałaby się spełnić, oznaczałoby to koniec pierwszego z tych produktów i duże zagrożenie dla drugiego.

Michał Młynarczyk

Spiders Web