Najgłupsza słuchawka Bluetooth w historii

Zawsze myślałem, że słuchawki Bluetooth używa się po to, by mieć wolne ręce. Samsung stara się mnie przekonać, że jest inaczej i proponuje chyba najgłupszy zestaw Bluetooth w historii.

Na zdjęciu widać urządzenie Samsung Slim Stick Type Bluetooth Headset (HM5000). Producent nazywa je słuchawką Bluetooth, ale trudno traktować "Slima" na równi z innym sprzętem tego typu. Przede wszystkim HM5000 nie zakłada się za ucho tylko... trzyma w ręce. Dokładnie tak. To bezprzewodowy zestaw z funkcją połączenia z dwoma telefonami jednocześnie, który trzeba trzymać przy uchu.

Samsung wyjaśnia, że to gadżet dla osób, które nie chcą ciągle sięgać po telefon. Slim Stick przypomina wyglądem długopis i ma klips pozwalający na trzymanie go, na przykład, w kieszeni marynarki.

Samsung Slim Stick

Producent wyposażył swoje urządzenie w system automatycznego dostosowywania poziomu głośności rozmowy (w zależności od otaczającego nas hałasu). Dodał też alarm wibracyjny. Nie zmienia to jednak faktu, że musimy ten mikrofon sami trzymać przy uchu. Nie do końca rozumiem czym różni się to od trzymania telefonu?

Jedyne dwa powody jakie mogę znaleźć na poparcie takiej koncepcji, to strach przed promieniowaniem komórki i tablety. Trzymając duży tablet przy uchu możemy wyglądać dość zabawnie. I tutaj taki zdalny mikrofon może się przydać. Tylko po co tak kombinować? Nie lepiej kupić zwykłą słuchawkę Bluetooth i podczas rozmowy mieć wolne ręce?

Źródło: pocket-lint

Szymon Adamus