Po co Finom Nokia N9?

Pamiętacie Nokię N9? To obiecujący smartfon fińskiego producenta, wyposażony w system operacyjny MeeGo... Systemem, którego koncern ponoć nie będzie już rozwijał. Co więcej, Nokia zapowiedziała, że zrywa z MeeGo zanim jeszcze aparat trafił do sprzedaży. W tej sytuacji nie możemy się oprzeć, po prostu musimy zadać pytanie: po co Nokii model N9?

Na początku 2011 roku, dokładnie 11 lutego Nokia ogłosiła rozpoczęcie współpracy z Microsoftem. Cel - stworzenie dobrego technologicznie telefonu z wygodnym, intuicyjnym systemem operacyjnym gwarantującym solidne zaplecze ze strony twórców aplikacji. W ograniczonym zakresie w użyciu miał pozostać także Symbian. O szykowanym od dawna wraz z Intelem modelu Nokii z systemem MeeGo usłyszeliśmy tylko tyle, że prawdopodobnie się pojawi.

Kilka miesięcy później, w drugiej połowie czerwca tego samego roku Internet obiegły zdjęcia ascetycznej konstrukcji telefonu, wyposażonego w system MeeGo i nazwanego przez fiński koncern Nokią N9-00. Wkrótce nastąpiła także oficjalna prezentacja aparatu, a ci, którzy mieli możliwość potrzymania go w ręku choćby kilka chwil (zaliczamy się do tego grona) wypowiadali się o N9 w dobrym tonie, pozytywnie oceniając cały projekt i jego szanse na powodzenie.

Obserwując rynek trudno jednak nie zadać pytania - po co Nokii model N9?

Po pierwsze, przygoda z MeeGo i Maemo trwa już od dość dawna. Nie był to oczywiście samodzielny projekt Nokii, ale można podejrzewać, że zarówno fiński koncern jak i jego partnerzy współpracujący przy tworzeniu nowej platformy zainwestowali w niego dużo pieniędzy. Do lutego 2011 roku powstał testowy tablet Intela, wykorzystujący wczesną wersję systemu MeeGo, oraz telefon Nokia N900, który nie trafił chyba do szerokiej publiczności.W każdym razie, mimo raczej pozytywnych recenzji, nie mogło być mowy o wielkim sukcesie nowego systemu operacyjnego.

Minęło kolejnych kilkanaście miesięcy, podczas których niewiele słyszeliśmy o MeeGo, a kiedy Nokia nawiązała współpracę z Microsoftem, mającą na celu wprowadzenie WP7 do jej smartfonów, blady strach padł na użytkowników, którzy zdążyli się już przyzwyczaić do wizji MeeGo jako fińskiej odpowiedzi na hegemonię Androida i iOS... jeśli tylko Nokia wreszcie zdecydowałaby się wprowadzić go na rynek. Podczas konferencji, na której ogłoszono alians z Microsoftem, padła jednak zdawkowa informacja, że producent nie rezygnuje zupełnie z projektu i urządzenia z MeeGo pojawią się jeszcze tym roku.

No to mamy. Cztery miesiące później fiński koncern zaprezentował telefon Nokia N950, oraz model N9. Pojawienie się smartfona z nowym systemem operacyjnym ucieszyło jednych, a drugich wprowadziło w osłupienie. Po co teraz i dlaczego z MeeGo, skoro na horyzoncie rysują się już nowe "flagowce" z Windows Phone 7? Choćby model o nazwie kodowej Sea Ray.

Odpowiedzi na to pytanie może być kilka, ale najprawdopodobniejsza to ta, że aparat był już (podczas podejmowania decyzji o związaniu się z Microsoftem), na na tyle zaawansowanym etapie, że zwyczajnie nie opłacało się go nie wprowadzać na rynek. Znając czas trwania procedur produkcyjnych można nawet domniemywać, że w lutym telefon był niemal gotowy. Nokia postanowiła więc nie zaprzepaścić szansy na odzyskanie zainwestowanych w technologię środków i sfinalizować projekt MeeGo. Czy to jednak prawidłowa odpowiedź?

Czytając wypowiedź Stephena Elopa (dyrektora zarządzającego Nokii) dla fińskiego czasopisma Helsingin Sanomat, w której mówi że Nokia skoncentruje się na innej platformie, nawet jeśli model N9 okaże się sukcesem sprzedażowym, można tylko utwierdzić się w przekonaniu, że chodzi wyłącznie o zminimalizowanie strat związanych z rozwojem MeeGo. Tu jednak pojawia się dodatkowe pytanie. A mianowicie, jak przekonać konsumentów do wydania kilku tysięcy złotych na zakup telefonu, wyposażonego w system operacyjny, którego los jest z góry przesądzony?

Jako że Nokia podkreślała, że choć chwilowo nie wiadomo jeszcze kiedy konkretnie model N9 wejdzie do sprzedaży, Polska jest dla firmy ważnym rynkiem, o to i inne sprawy związane z systemem MeeGo postanowiliśmy zapytać Piotra Bubaka, dyrektora marketingu koncernu w Polsce.

Nasz rozmówca uspokaja, że Nokia N9 nie będzie jednorazowym produktem bez przyszłości i decydując się na wydanie kilku tysięcy złotych klient nie powinien analizować globalnej polityki firmy:

Każdy, kto kupi Nokia N9, otrzyma nie tylko produkt, ale także pełne wsparcie, obejmujące aktualizacje oprogramowania (do kiedy? - przyp. red.), serwis i produkty wspierające. Nikt nie powinien się martwić strategią dotyczącą oprogramowania podczas zakupu nowego smartfonu.

Nie neguje tym samym, że rozwój systemu jako kolejnej platformy operacyjnej nie będzie kontynuowany. Po co więc Nokii model N9? Bubak twierdzi, że nowy model telefonu pozwoli koncernowi zdobyć nowe doświadczenia i przetestować kilka rozwiązań:

Nokia N9 to przykład realnej innowacji i doświadczenia, które uzyskamy dzięki wprowadzeniu tego produktu.
Ponieważ Nokia N9 jest wynikiem naszej pracy nad rozwojem systemu MeeGo, stworzyliśmy produkt kompletnie różny od innych znajdujących się na rynku. To co sprawia, że ten telefon jest unikatowy - wzornictwo, rozwiązania zastosowane w oprogramowaniu i w interfejsie użytkownika oraz nacisk na Qt (pakiet narzędzi deweloperskich służących do tworzenia graficznego interfejsu użytkownika - przyp. red.) - to aspekty, na które warto zwrócić uwagę w przyszłości.

W tej sytuacji nie pozostaje więc nic innego jak tylko powtórzyć pytanie - po co Nokii model N9? Bubak twierdzi, że w telefonie zastosowano nowatorskie rozwiązania, które z pewnością znajdą swoje miejsce w innych produktach Nokii w przyszłości:

Wprowadzając Nokia N9 oferujemy zupełnie nowe doświadczenie korzystania ze smartfonu. Częścią pracy nad tym modelem był rozwój technologii, która umożliwi powstanie lepszego telefonu. Połączyliśmy wzornictwo, rozwój oprogramowania i interfejsu użytkownika oraz platformy dla deweloperów mające na celu dostarczenie konsumentowi właśnie jak najlepszego doświadczenia z użytkowania.
(...) oczekujemy, że innowacje w obszarze wzornictwa, interfejsu użytkownika oraz zestawu narzędzi Qt, które wprowadziliśmy w Nokia N9, będą wykorzystywane w Nokia na wiele różnych sposobów.

Samej wypowiedzi dyrektora zarządzającego Nokii, Stephena Elopa dla Helsingin Sanomat nasz rozmówca nie chciał jednak komentować, podkreślając jednocześnie, że strategia firmy odnośnie smartfonów została oparta na urządzeniach z systemem Windows Phone.

Nasza nowa strategia opiera się na trzech obszarach: Windows Phone  jako nasza podstawowa platforma, na której zbudujemy trzeci mobilny ekosystem, udostępnienie Internetu kolejnemu miliardowi ludzi oraz rozwój przełomowych technologii.

Dodaje także:

Wraz z Microsoftem stworzyliśmy strategiczne partnerstwo, które bazując na uzupełniających się zasobach obu firm pozwoli nam na stworzenie globalnego mobilnego ekosystemu. Częścią tego porozumienia jest wybranie systemu Windows Phone jako podstawowej platformy dla smartfonów Nokia. Wierzymy, że wraz z WP zaoferujemy naszym klientom i partnerom więcej możliwości oraz więcej sposobów wyróżnienia się, niż jest to możliwe na alternatywnych platformach.

Co zatem z Symbianem? Autorskim systemem operacyjnym fińskiego producenta, rozwijanym od lat, odświeżonym stosunkowo niedawno w wersji ^3? Środowiskiem zagnieżdżonym na takich flagowych modelach Nokii jak E7 i N8. Piotr Bubak dał do zrozumienia, że platforma będzie rozwijana przynajmniej do wdrożenia mobilnego Windowsa.

Jak wspomniałem, naszą podstawową platformą dla portfolio smartfonów jest Windows Phone. Podczas okresu przechodzenia na tę platformę będziemy wciąż pracować nad umacnianiem naszego obecnego portfolio oraz rozwojem oprogramowania, które udoskonali sposób korzystania z telefonów. Udostępniona ostatnio wersja oprogramowania Symbian Anna, dostępna na Nokia X7 i E6 to tylko część naszej pracy. Kolejne aktualizacje przyniosą jeszcze więcej udoskonaleń i nowych funkcjonalności. Starsza wersja Symbiana, niezwykle popularna w Polsce (z której korzystają miliony użytkowników), także ma swoje aktualizacje (...)

Producent przewiduje, podobnie jak w przypadku MeeGo, utrzymać wsparcie techniczne dla systemu, ale zdaje się, że możemy pomachać na pożegnanie i temu środowisku operacyjnemu.

(...) nasze plany obejmują również pełne wsparcie, dlatego wszyscy użytkownicy telefonów z tą platformą mogą mieć pewność, że będzie ono możliwe przez cały czas ich użytkowania. Jak już wcześniej komunikowaliśmy, wsparcie Symbiana zapewnimy co najmniej do 2016 roku.

Piotra Bubaka zapytaliśmy także czy można się spodziewać, że w nieodległej przyszłości na N9 będzie zagnieżdżony któryś z innych wspieranych przez Nokię systemów. Pytanie pozostało jednak bez odpowiedzi. Firma odmówiła komentarza.

Zdjęcie Nokia N9 64GB
Nokia N9 64GB
  • Rodzaj telefonu: Dotykowy
  • Aparat cyfrowy: 8 Mpx
  • System operacyjny: MeeGo 1,2 Harmattan
  • WiFi
0 opinii

Podstawowe informacje o Nokia N9 64GB

Przekątna ekranu 3,9 cala System operacyjny MeeGo 1,2 Harmattan

Parametry techniczne

Pamięć wbudowana 64 GB Pamięć RAM 1 GB
Procesor ARM Cortex A8 Częstotliwość procesora 1 GHz
Rozdzielczość ekranu 480 x 854 Rodzaj akumulatora Li-Ion
Pojemność akumulatora 1450 mAh Czytnik kart pamięci Nie

Funkcje

Aparat cyfrowy 8 Mpx Dodatkowa kamera 0,3 Mpx

Komunikacja

WiFi Tak GPS Tak, A-GPS
Sieć GSM 850, 900, 1800, 1900 WCDMA 850, 900, 1700, 1900, 2100

Parametry fizyczne

Wymiary 116,45 x 61,2 x 12,1 mm Waga 135 g
Więcej o:
Komentarze (18)
Po co Finom Nokia N9?
Zaloguj się
  • galaktycznypulpet

    Oceniono 2 razy 2

    Jak się walne zgromadzenie Nokii wk..., to Elop wyfrunie szybciej niż przyleciał. Bo jakoś nie wierzę w dobrą sprzedaż WP7.

  • rabbinhood

    Oceniono 2 razy 2

    jest taka gra w karty w której chodzi o to aby jak najwięcej stracić i nie mieć nic w ręku. Mam wrażenie że tutaj ma miejsce taka rozgrywka...

  • popijajac_piwo

    Oceniono 4 razy 2

    A co za problem dla Nokii stworzyć platformę na której biega MeeGo, WP7 i na upartego Android, żeby każdy użytkownik sobie załadował co mu tam pasuje? Parę modeli takich telefonów na rynku i mają z powrotem dominującą pozycję... Oczywiście jeśli bateria będzie trzymać dłużej niż w śmieciach od HTC...

  • lodzermensz1

    Oceniono 1 raz 1

    No i proszę - redaktor zadaje problemowe pytania, a pan dyrektor marketingu sprzedaje debilną marketingową papkę dla pół-mózgów.
    A poważnie o tej Nokii myślałem. Z tym, że wbrew pomysłom niektórych na tym forum ja kupuję telefony na 2-3 lata. I przez ten czas chciałbym by działały, oprogramowanie się rozwijało, zwłaszcza by pojawiało się oprogramowanie firm trzecich. Tego mi Nokia w tej chwili nie gwarantuje.

  • alexs2

    Oceniono 1 raz 1

    Najgorsza decyzja ze świata hi-tech ostatnich 5 lat. Zamiast porzucić Symbiana i rozwijać MeeGoo, fajny system, który mógłbym konkurować z Andkiem, oni ładują się jako wasal Microsoftu, biorąc dziadostwo Windows,...
    To chyba nie przypadek że szef technologii Nokii przyszedł z MS.
    Raczej koniec Nokii...

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    Stephen Elop to może być gwóźdź do trumny dla Nokii - chyba, że zdarzy się cud i WP7+Nokia zacznie się sprzedawać - np. nie tracąc już na świcie i zyskując w USA kosztem Androida (bo przecież po każdej fali zainteresowania czymś nowym przychodzi przesyt) i BB (tylko, że WP7 ma być dla wszystkim, a nie tylko biznesu...).

  • strange_email

    Oceniono 3 razy 1

    "Wraz z Microsoftem stworzyliśmy strategiczne partnerstwo, które bazując na uzupełniających się zasobach obu firm pozwoli nam na stworzenie globalnego mobilnego ekosystemu. "
    bullshit bingo swiatowej klasy

  • matteo789

    Oceniono 1 raz 1

    odpowiedz jest prosta, telefon uzywa Qt, a to czy systemem jest Meego czy Windows "cokolwiek" nie jest istotne o ile ma dzialajace sterowniki.

  • Gość: Gość Darek

    0

    Czytając ten artykuł można dojść do wniosku że Nokia strasznie spartoliła sprawę wybierając microsoft. Ta firma uzyskała przez lata doświadczeń super system MEGO który miał być innowacją samą w sobie i go zarżnęła jak jakąś świnie na targ. Dodatkowo mają od zawsze Symbiana którego bardzo silnie ostatnio aktualizują (wersja Bella). Gdyby Nokia nie wchrzaniła się w Windows Mobile tylko została na MEGO i Symbianie ewentualnie dołożyła jeszcze Androida to naprawdę by rozkwitła bo każdy by miał coś dla siebie. A tak jest ugotowana we własnym sosie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX