Piekło zamarzło - Apple wyprzedził Nokię na pozycji nr 1 na rynku smartfonów

Coś co jeszcze kilka lat temu wydawało się wręcz niemożliwe stało się faktem na koniec drugiego kwartału 2011 r. - Apple został największym sprzedawcą smartfonów na świecie pod względem ilościowym wyprzedzając wieloletniego lidera Nokię. To dopełnia obraz klęski fińskiego producenta telefonów komórkowych - Apple jest dziś większy zarówno pod względem przychodów i zysków z rynku smartfonów, jak również pod względem uważanego przez wielu za najważniejszy odczyt rynkowy - liczby sprzedanych smartfonów.

Apple sprzedał 20,3 mln iPhone'ów w drugim kwartale kalendarzowym 2011 r. (odpowiada trzeciemu kwartałowi rozliczeniowemu firmy), a Nokia 16,7 mln wszystkich smartfonów.  Jeszcze po pierwszym kwartale 2011 r. przewaga Nokii nad Apple'em wynosiła 5,5 mln sztuk smartfonów. Na koniec czerwca 2011 r. Apple wyprzedza Nokię już o 3,6 mln sztuk sprzedanych smartfonów. Sprawa jest o tyle niesamowita, że Apple oferuje w zasadzie jeden model smartfonu w kilku wersjach różniących się wielkością dysku, a Nokia kilkadziesiąt modeli smartfonów dedykowanych różnym segmentom rynkowym.

Przypomnijmy, że Nokia jest firmą, której marka do niedawna była tożsama z pojęciem 'telefonu komórkowego'. To Finów uważa się także za twórców kategorii inteligentnych komórek. Apple wszedł na rynek telefonów komórkowych zaledwie 4 lata temu w 2007 r. W ciągu czterech lat firma Steve'a Jobsa kompletnie przeobraziła rynek telefonów komórkowych, a w szczególności najbardziej prestiżowy segment smartfonów. Nokia najpierw bagatelizowała realny wpływ iPhone'a na rynek, a następnie nie była wstanie przygotować alternatywy w postaci nowoczesnego mobilnego systemu operacyjnego, który odpowiadałby na nowe potrzeby konsumentów. W rezultacie Nokia zdecydowała się przyjąć ofertę Microsoftu i wykorzystać jego nowy system operacyjny dla inteligentnych komórek - Windows Phone 7. Jednak zarówno czas ogłoszenia tej decyzji (prawie 9 miesięcy zanim na rynku pojawią się pierwsze smartfony z WP7 Nokii), jak i szybkość prac nad integracją platformy Microsoftu pozostawiają wiele do życzenia.

Nokia podała dziś bardzo rozczarowujące wyniki kwartalne. Po raz pierwszy od półtora roku fiński producent zanotował stratę i to w wysokości aż pół miliarda euro. Segment smartfonów przyniósł stratę, co oznacza, że Nokia dopłaca do najważniejszego segmentu dzisiejszego rynku mobilnego. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Nokia straciła połowę swoich udziałów na globalnym rynku smartfonów - z 29% na koniec czwartego kwartału 2010 r. na 15% na koniec drugiego kwartału 2011 r.

Czarny scenariusz dopełnia fakt, że Nokia nie sprzedaje już najwięcej smartfonów na rynku. Steve Jobs może dziś otworzyć szampana i celebrować podbój kolejnego rynku.