Agresywna inwazja Google+ w wyszukiwarce

Gdy pytamy o coś wyszukiwarki Google, ta zamiast odpowiedzi proponuje nam, by spytać na Google+. Kampania promocyjna serwisu społecznościowego trwa.
Agresywna inwazja Google+ Kampania promocyjna serwisu społecznościowego trwa. Gdy pytamy o coś wyszukiwarkę Google, ta zamiast odpowiedzi proponuje nam, by spytać znajomych na Google+. Przydatność narzędzia jest dyskusyjna. Gdy pytamy o coś wyszukiwarkę Google, ta zamiast odpowiedzi proponuje nam, by spytać na Google+. Kampania promocyjna serwisu społecznościowego trwa. Nowa funkcja na razie nie pojawia się w polskiej wersji wyszukiwarki Google. Amerykańska proponuje, by internauci poszukali informacji o żądanym haśle na Google+. Pod koniec wyników pojawia się zdjęcie osoby i propozycja-link: Spytaj na Google+. Po kliknięciu pojawia się małe okienko, które pozwala na wysłanie pytania od razu z naszego konta Google+ (którym od niedawna jest każde konto Google!). Nie występuje to jednak u każdego użytkownika, nie pojawia się także, jeśli jesteśmy wylogowani z konta Google. Przydatność narzędzia jest dyskusyjna - na pewno nie poprawia przejrzystości strony z wynikami.

Nowa funkcja na razie nie pojawia się w polskiej wersji wyszukiwarki Google. Amerykańska proponuje, by internauci poszukali informacji o żądanym haśle na Google+. Pod koniec wyników pojawia się zdjęcie osoby i propozycja-link: Spytaj na Google+. Po kliknięciu pojawia się małe okienko, które pozwala na wysłanie pytania od razu z naszego konta Google+ (którym od niedawna jest każde konto Google).

Nie występuje to jednak u każdego użytkownika, nie pojawia się także, jeśli jesteśmy wylogowani z konta Google.

Przydatność narzędzia jest dyskusyjna - na pewno nie poprawia przejrzystości strony z wynikami.  Za to sztuczna konstrukcja zdania, gdzie automatycznie wstawiana jest szukana fraza pozwala na małe żarty:

Google  w Google

"Chcesz spytać przyjaciół, jak zdobywać przyjaciół na Google+? Spytaj na Google+".

[SearchengineLand]