Stolica nie rezygnuje z darmowego internetu

Po rozstrzygnięciu największych tegorocznych przetargów miasto oceni, czy będzie je stać na realizację projektu darmowego dostępu do sieci.
W zeszłym tygodniu poinformowaliśmy, że Warszawa nie zdecydowała się wystartowanie w przetargu na rezerwacje częstotliwości, które mogłyby posłużyć do stworzenia sieci darmowego internetu w stolicy. Projekt, na który wcześniej zarezerwowano w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym 30 milionów złotych, padł ofiarą nieznanych kosztów budowy drugiej linii metra oraz obwodnicy miasta.



Ratusz uspokaja jednak, że nie zamierza całkowicie rezygnować ze swoich internetowych planów. Jak podkreślił jego rzecznik, po rozstrzygnięciu największych tegorocznych przetargów w stolicy, co powinno nastąpić w najbliższych tygodniach, miasto będzie wiedziało, jakie ma rezerwy finansowe i rozpocznie ewentualne poszukiwania środków na realizację darmowego internetu.



Rozczarowania wcześniejszą decyzją Urzędu Miasta nie kryją burmistrzowie peryferyjnych dzielnic Warszawy. Dla nich byłoby to rozwiązanie problemu, jakim jest monopolistyczna pozycja Telekomunikacji Polskiej. Znaczna część mieszkańców Targówka, Ursynowa czy Żoliborza zyskałaby dostęp do darmowego internetu.



Decyzji ratusza nie pochwaliła także prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Anna Streżyńska, która zasugerowała, że być może przyczyną była postawa Śródmieścia, którego mieszkańcy akurat z dostępem do sieci problemów nie mają - pisze Gazeta Prawna.



Nie wszyscy są jednak zdania, że Warszawa koniecznie potrzebuje darmowego internetu w całym mieście. Prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji Wacław Iszkowski uważa, że osoby które nie mają obecnie dostępu do sieci, będą musiały zakupić jeszcze komputer. Wielu takich rodzin może nie być na to stać. Ci z kolei, którzy mają laptopy z kartami sieciowymi, mogą sobie pozwolić na płacenie miesięcznego abonamentu za dostęp bez żadnych limitów.



Lepszym sposobem na wydanie pieniędzy byłoby stworzenie sieci hot-spotów w miejscach, gdzie ludzie chwilowo potrzebują dostępu do internetu - na dworcach, w centrach handlowych czy bibliotekach.



Więcej na ten temat >>