Kto mieczem wojuje od miecza ginie - Apple przegrywa sprawę o podrabianie iPada z małą hiszpańską firmą

Apple na możliwie wielu frontach stara się udowodnić konkurencyjnym producentom tabletów z Androidem, że błądzą. Jeśli producent nie zrozumie grzecznej prośby o zaprzestanie "imitowania" iPada, Apple składa wniosek sądowy o blokadę dystrybucji urządzenia - a przynajmniej tak stało się w przypadku Samsunga. A tymczasem, po kryjomu, mała hiszpańska firma postanowiła odegrać rolę Dawida w sporze z Goliatem.

Tablet jaki jest, każdy widzi. To płaski ekran o rozmiarach od 5 do 10". Można eksperymentować z kolorem obudowy, liczbą przycisków czy portów które się w nim znajdą, ale poza tym, tablet to urządzenie które z zewnątrz nie zostawia producentom zbyt wielkiego pola do popisu.

Z takim twierdzeniem oczywiście można się nie zgadzać, a nikt nie czyni tego głośniej i częściej niż Apple. Koncern prowadzi ostatnio krucjatę przeciwko Samsungowi i jego tabletowi Galaxy Tab. W sądach w Niemczech, Holandii i Australii złożone zostały wnioski zarzucające koreańskiemu producentowi naruszenie własności intelektualnej i "nadmierne inspirowanie się iPadem" przy projektowaniu Galaxy Taba. Sąd w Niemczech przychylił się do wniosku Apple i zablokował dystrybucję konkurencyjnego urządzenia w całym kraju. Jak widać - wojna z Apple to nie przelewki.

Tymczasem jest jedna firma, której udało się wygrać (na razie) jedną bitwę.

Hiszpańska firma Nuevas Tecnologias y Energias Catalá produkuje tablety z Androidem. W 2010 Apple zablokował dystrybucję ich tabletu nt-k w Hiszpanii pod zarzutem "kopiowania iPada". Nuevas Tecnologias y Energias Catalá znalazła się nawet przez chwilę na europejskiej liście piratów. Apple jednak nie poprzestał na tym i wniósł do sądu zarzuty kryminalne.

Teraz hiszpański sąd odrzucił wniosek koncernu z Cupertino stwierdzając, że nie ma "wystarczającego uzasadnienia" do wszczęcia postępowania karnego. Jednocześnie nt-k złożył własny wniosek sądowy, w ramach którego zarzuca Apple zachowania antykonkurencyjne. Dodatkowo nt-k oskarża amerykański koncern o spowodowanie strat pieniężnych oraz moralnych. Postępowanie jest w toku.

Jak zauważa na swoim blogu Flirian Mueller, specjalista ds własności intelektualnej, decyzja Apple o rozpoczęciu postępowania karnego w sprawie w której dyskutowana jest wyłączność jednej firmy na design pewnego produktu, jest oburzająca, ponieważ w żaden sposób nie dotyczy patentu.

Przypomnijmy, że blokada dystrybucji tabletu Samsunga w Niemczech także opiera się na wniosku o "zbytnim podobieństwie" do iPada, a nie na naruszeniu własności intelektualnej.