Siri mi się nie podoba, idę do sądu

Nie wszyscy są zadowoleni z asystentki od Apple.

Nowojorczyk, Frank Fazio pozwał Apple, twierdząc, że reklamy Siri są "mylące i "złudne". Zarzuca im, że występujący w nich aktorzy używają Siri do znalezienia restauracji, ustalenia spotkania, a nawet wyszukania sposobu na wiązanie krawata. " W reklamach wszystkie te zadania są wykonywane z łatwością i pomocą Siri. Zupełnie przeciwnie do tego, jak faktycznie działa Siri i co wyszukuje".

Apple sugeruje, by Fazio kupił inny telefon. Zauważa też, że zarówno ten jak i inni skarżący woleli iść najpierw do sądu, niż skorzystać z możliwości zwrotu sprzętu w ciągu 30 dni od zakupu. Przytacza tu, co pisali w pozwie: niezadowolenie z Siri pojawiło się wkrótce po zakupie.

Firma dodaje, że premiera modelu 4S była największym sukcesem spośród premier tego modelu wszystkich iPhone'ów. Nietrudno odczytać sugestię "Tylko Wam się nie podoba, inni są zadowoleni". Prawnicy także zwracają uwagę, że ich niezadowolenie z Siri jest indywidualne i subiektywne. Zwrócili się już do sądu w Oakland, w Kalifornii o oddalenie pozwu.

[Yahoo]