W Bangladeszu oferta Netfliksa jest bogatsza niż w Polsce

Emocje związane z debiutem Netfliksa w Polsce opadły. Pora przyjrzeć się faktom. A te są dość porażające. Okazuje się, że portfolio filmów i seriali dostępne dla polskich użytkowników serwisu jest uboższe niż w tak ?egzotycznych? dla nas krajach jak Turkmenistan, Fidżi, Bangladesz czy Papua Nowa Gwinea.

Od kilku dni polski internet "żyje" debiutem Netfliksa w Polsce. Największy serwis streamingowy wreszcie otworzył dla nas swoje zasoby filmów i seriali. "Otworzył", to jednak zdecydowanie nieadekwatne słowo. Wypadałoby raczej napisać: "uchylił".

Za Jamajką, Grenadą, Panamą i Tanzanią...

O tym, że oferta amerykańskiego serwisu będzie w naszym kraju uboższa niż w Stanach Zjednoczonych i kilku innych krajach, wiedzieliśmy od dawna. To efekt obowiązujących umów licencyjnych (stąd próżno szukać w bazie flagowego serialu Netfliksa - "House of Cards") oraz ograniczeń geolokalizacyjnych. Nie spodziewaliśmy się jednak, że należymy do tej grupy krajów, w których owa oferta jest niemal najuboższa.

Raport opublikowany przez serwis Finder.com nie pozostawia złudzeń: polscy użytkownicy Netfliksa otrzymali dostęp do zaledwie 206 seriali spośród 1157 dostępnych w amerykańskiej wersji serwisu (17,8 proc. oferty) oraz 555 spośród 4593 dostępnych tam filmów (12,08 proc. oferty). Trzeba przyznać, że powyższa statystyka jest porażająca. Napisać, że dostępna w naszym kraju oferta Netfliksa jest okrojona, to nie napisać nic.

Warto dodać, że na szerszą ofertę Netfliksa mogą liczyć m.in. mieszkańcy Turkmenistanu (28.26 proc. oferty serialowej i 22,49 proc. oferty filmowej), Bangladeszu (28,35 i 31,35 proc.), Haiti (57,99 i 61,94 proc.) oraz Jamajki (59,29 i 62,92).

Nieładnie panie Hastings...

Nie jest tajemnicą, że spora grupa internautów omijała blokadę geolokalizacyjną i korzystała z zasobów Netfliksa jeszcze przed jego oficjalnym debiutem w Polsce - choćby dzięki takim rozwiązaniom jak VPN czy Smart DNS, które umożliwiały im czasowe przypisanie ich komputerom amerykańskiego adresu IP. Trudno oczekiwać, że takie osoby przerzucą się teraz na polską wersję serwisu, wiedząc że jest ona droższa (9,99 euro to wciąż więcej niż 9,99 dolara) i uboższa o ponad 80 proc. oferty filmów i seriali.

Wejście Netfliksa do Polski miało być powiewem świeżości dla dość zastałego rynku VOD. Wszystko wskazuje na to, że ten powiew będzie ledwo odczuwalny.

Źródło: Finder.com