iPhone'a naładujemy na odległość? Apple pracuje nad przełomowym rozwiązaniem

Firma z Cupertino pracuje nad technologią bezprzewodowego ładowania, która może zostać wdrożona w jej urządzeniach już w 2017 roku - wynika z doniesień agencji Bloomberg. Czyżby Apple chciał pozbyć się z iPhone'a kolejnego złącza?

Technologia bezprzewodowego ładowania urządzeń mobilnych nie jest pomysłem nowym. Już teraz niektóre smartfony wyposażane są w technologię ładowania indukcyjnego, która likwiduje potrzebę korzystania z kabli i tradycyjnych ładowarek. To dość interesujące rozwiązanie. Ma jednak jedną podstawową wadę: smartfon wciąż musi mieć fizyczny kontakt ze specjalną płytką indukcyjną. Inaczej nici z naładowania baterii.

Czytaj też: 4-calowy iPhone już w marcu? Znamy szczegóły

Ładowanie na odległość już w 2017 roku?

Czy można to zrobić lepiej? Apple chce udowodnić, że tak. Według doniesień serwisu Bloomberg, amerykański gigant rozpoczął prace nad przełomową technologią, dzięki której użytkownicy iPhone'ów i iPadów będą mogli ładować swoje urządzenia na odległość.

Oczywiście, jak wszystko co dotyczy Apple'a, szczegóły dotyczące nowej technologii są okryte tajemnicą. Obecnie firma z Cupertino skupia się ponoć na pokonaniu barier technicznych.  Pomagają jej w tym partnerzy z USA i Azji.

Nowa technologia miałaby zadebiutować już w 2017 roku. Apple liczy, że rozwiązanie to zwiększy sprzedaż kolejnej generacji iPhone'ów i iPadów, które wciąż odpowiadają za ponad 3 przychodów generowanych przez firmę z Cupertino. Warto przypomnieć, że kilka dni temu Apple podzieliło się prognozami finansowymi na kolejny kwartał. Wynika z nich, że amerykański gigant po raz pierwszy od 2003 roku może zanotować kwartalny spadek sprzedaży.

iPhone bez portów?

Od kilku miesięcy po sieci krążą doniesienia o tym, że iPhone 7 mógłby zostać pozbawiony standardowego wejścia audio 3,5 mm. To właśnie audio-jack jest obecnie jedną z największych przeszkód na drodze do dalszego "odchudzania" obudowy urządzenia.

Implementacja technologii bezprzewodowego mogłoby być więc kolejnym krokiem do usunięcia z iPhone'a wszelkich portów. Niemożliwe? Nic bardziej mylnego. Apple już od kilku lat konsekwentnie rezygnuje ze "zbędnych" złącz. Przykładem może być nowy MacBook, który został wyposażony jedynie w port USB-C.

Jaki będzie iPhone 7? Wszystko, co wiemy o kolejnym flagowcu Apple

iPhoneŹródło: Yasser Farahi (Oval Picture)