VOD w Polsce - raport. Dlaczego nie można wypożyczyć wielkich hitów?

Sieć Beverly Hills Video kończy swoją działalność. Czy w 2013 roku sieciowe źródła filmów i seriali są w stanie zastąpić klasyczne wypożyczalnie?

Po wejściu na oficjalną stronę Beverly Hills Video gości wita czarne tło i przeprosiny.

Szanowni Państwo, z przykrością informujemy, iż z dniem 20 maja 2013 wszystkie salony Beverly Hills Video zakończyły swoją działalność. Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim Klientom, którzy przez ponad 16 lat działalności firmy korzystali z naszych usług, w obecnej sytuacji pozostaje nam jeszcze bardzo przeprosić wszystkich Klientów i Partnerów za wynikłe utrudnienia

- pisze Zarząd Beverly Hills Video Sp. o.o.

Jeden z czytelników mojego bloga podsumował tę informację dosadnie.

Musieli się skończyć z takimi cenami! (...) Niektóre tytuły można taniej kupić niż tam wypożyczyć.

Fot. na licencji CC _M-j-H_ FlickrVHS

Dla odbiorcy powody zamknięcia sieci są mało istotne. Podstawowe pytanie - czym ją zastąpić? Najlepiej tańszym, pełnym nowych filmów i dostępnm na wyciągnięcie ręki. Teoretycznie sieciowe wypożyczalnie filmów i seriali mogą spełniać wszystkie z tych kryteriów. Czy tak jest w praktyce? Przeglądam ofertę największych z nich i subiektywnym okiem sprawdzam czy byłbym zadowolony z ich oferty w leniwy, niedzielny wieczór przed telewizorem. Szukam przede wszystkim nowości DVD/Blu-ray z ostatnich miesięcy. Filmów po które szedłbym do wypożyczalni. Po głowie chodzą mi tytuły takie jak "Django", "Jack Reacher", "Hobbit", "Jesteś Bogiem" czy "Życie Pi". Czy jest szansa na ich wypożyczenie w sieci?

 

Kinoplex

KinoplexKinoplex

Wycieczkę po polskich źródłach treści VOD zaczynam od tego samego podwórka, na którym znajduje się serwis, który właśnie czytacie. Kinoplex, to strona Agory reklamująca się hasłem "twoja internetowa wypożyczalnia filmów". Startuję w tym miejscu nie ze względu na lojalność względem pracodawcy, ale nadchodzące nowości. Kinoplex i Monolith Films ruszyły ze wspólnym projektem, który poszerza ofertę filmową o produkcje, których być może nie zobaczymy w polskich kinach. Póki co będzie to osiem filmów:

- ?Parker? (21.05) z Jasonem Stathamem,

- ?Likwidator? (04.06) z Arnoldem Schwarzeneggerem,

- ?Twardziele? (18.06) z Alem Pacino,

- ?Kula w łeb? (18.06) z Sylvestrem Stallonem,

- ?Czas Zemsty? (02.07) ze Stevenem Seagalem,

- ?Połączenie? (16.07) z Halle Berry,

- ?Infiltrator? (30.07) z Hallee Hirsch,

- ?Reguła milczenia? (13.08) z Robertem Redfordem.

W momencie pisania tego artykułu dostępny jest już "Parker", pierwszy film na podstawie prozy Richarda Starka, w której główny bohater używa nazwiska znanego z kart powieści. Wypożyczenie filmu na 72 godziny kosztuje 11 zł. Płatności można dokonywać przelewem, kartą kredytową lub SMS-em (w tym przypadku cena wzrasta do 23,37 zł).

Jeśli nie miałbym ochoty podziwiać mięśni Jasona Stathama i figury Jennifer Lopez, to w dziale Megahity znajduję też francuską komedię "Niewierni" (w polskich kinach była w październiku 2012) lub "Jesteś Bogiem".

Niestety wspomnianych na początku zagranicznych hitów z ostatnich miesięcy nie ma.

 

VOD.pl

VOD.plVOD.pl

Przechodzę do podobnego miejsca stworzonego przez Onet. Znajduję tu mnóstwo starszych filmów i seriali dostępnych za darmo. Mnie jednak interesują nowości. Kieruję się od razu do strefy Premium. Znajduję ofertę Filmbox Live, w której za 9,90 zł miesięcznie mam dostęp do 50 filmów i kanałów telewizyjnych FilmBox oraz Kino Polska Muzyka. Przeglądam repertuar, widzę produkcje takie jak "Adrenalina", "Che", "Sin City" czy "Nieustraszeni Bracia Grimm" i wiem, że muszę szukać dalej.

Pojedyncze nowości mogę wypożyczyć za około 10-11 zł.  Płatność internetowa lub SMS-owa (cena tradycyjnie wzrasta). Jest polskie "Jestem Bogiem", oraz zagraniczne "Atlas Chmur", "7 Psychopatów", "Ralph Demolka" czy wspominany wcześniej "Parker". Nie widzę najbardziej pożądanych przeze mnie hitów, ale powyższe filmy możemy kupić na DVD i Blu-ray zaledwie od kilku miesięcy, więc można z czegoś wybrać. Problemem jest objętość katalogu świeżych premier, który wyczerpuje się po kilku tytułach.

 

ipla

IplaIpla

Ipla to miejsce obowiązkowe dla fanów filmów i seriali dostępnych na żądanie. Aplikacja mocno rozwinęła się w ostatnich latach. Jest dostępna nie tylko w wersji komputerowej, ale również mobilnej i Smart TV. Za 19,90 zł miesięcznie można tu wykupić pakiet sportowy z dostępem do kanałów Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News, Eurosport HD, Eurosport 2HD i Fightbox. Jest też dużo filmów i seriali (produkcje telewizyjne głównie z polski. Z zagranicznych hitów widzę tylko dwa sezony "Trawki"). Są też różne pakiety:

- ipla Extra 4,90 zł - treści w HD bez reklam z możliwością ściągania i 7 kanałów TV,

- ipla Film 19,90 zł - pakiet filmowy bez ograniczeń oglądania,

- ipla Premiery 9,90 zł - premiery seriali przed emisją w telewizji,

- ipla Sport 19,90 zł - kanały sportowe w HD.

Mnie interesują tylko nowe filmy, więc wchodzę do odpowiedniej zakładki. Znajduję tu najnowszego Batmana, którego za 9,90 zł mogę mieć we własnym domu przez 48 godzin. Film miał premierę na Blu-ray w listopadzie ubiegłego roku, więc szukam czegoś nowszego. Tradycyjnie znajduję "Jesteś Bogiem", ale z zagranicznych hitów, na które mam ochotę, niestety nic. Powoli zaczynam przypuszczać, że w tę niedzielę nie obejrzę w sieci ani "Django", ani "Życia Pi".

 

Dla złamania schematu wchodzę na TVN Playera i TVP.pl VOD. Wiem jednak, że znajdę tam tylko seriale, programy oraz filmy TVN i TVP. Jest ich sporo, a same aplikacje są jednymi z najlepszych tego rodzaju w polskiej sieci, ale nie tego szukałbym w tradycyjnej wypożyczalni. Idę więc dalej.

 

Iplex

IplexIplex

Bibliotekę filmów Iplex znam głównie z rynku Smart TV. Swego czasu była to jedna z pierwszych aplikacji w telewizorach z funkcjami internetowymi z tak bogatym repertuarem filmowym. Jak to wygląda dzisiaj?

Pokaźny katalog filmów dostępnych za darmo omijam. Znam go i wiem, że to raczej biblioteka staroci i ciekawostek, niż coś co mogłoby stanąć w szranki z wypożyczalnią wideo. Wchodzę więc do zakładki iplex plus. Znajduję kilka ciekawych filmów, ale niestety nic wydanego w ciągu ostatnich miesięcy.

 

Cineman

CinemanCineman

W serwisie Cineman trafiam na więcej znanych tytułów. Wśród 792 filmów jest "Looper", "Gangster", ostatnia część sagi "Zmierzch", "Uprowadzona 2", "Dredd" czy "Dobry doktor". Wybór ciekawy, ale pochodzący od jednego dystrybutora - Monolith Films. Wypożyczenie filmu kosztuje 7 zł za sztukę (11,07 przy płatności SMS-em). Dostępne są też filmy w wersjach HD w cenie 12 zł. Można wykupić pakiety na 30 dni pozwalające na wypożyczenie 20 filmów:

- Premium HD 39,90 zł - wersje HD i dostęp do wszystkich katalogów,

- Premium 29,90 zł - wersje SD z wszystkich katalogów,

- Standard 19,90 zł - wersje SD z podstawowego katalogu (bez premier).

"Gangster", "Saga Zmierzch: Przed świtem. Część 2" i "Looper" miały w Polsce premiery na DVD w marcu. Z kolei "Lotna Brygada" i na przykład "Zabić, jak to łatwo powiedzieć" pojawiły się w połowie kwietnia, a w Cinemanie będą od 1. czerwca. Całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę, że mowa o znanych tytułach.

Orange

Orange VODOrange VOD

Zaglądam też do oferty VOD Orange. Widzę w niej telewizję na życzenie, ale również filmy na żądanie. Dostawca chwali się repertuarem liczącym setki filmów. Wypożyczamy je w cenie od 5 do 9 zł na 48 godzin.

Co obejrzymy z oferty Orange? Nowe filmy z oferty marzec/kwiecień/maj można przejrzeć w pliku pdf. Jest tam "Mroczny Rycerz Powstaje", "Mroczne Cienie", "Savages: ponad bezprawiem", czy komedia "Ted". Wszystkie filmy z ubiegłego roku, ale jest kilka pozycji, których nie widziałem nigdzie indziej.

Ciekawa jest oferta telewizji Tu i Tam, w której filmy można oglądać na komputerze, telewizorze lub urządzeniach mobilnych (systemy iOS, Android i Symbian).

Orange Tu i tamOrange Tu i tam

Dla klientów Orange filmy kosztują do 9 zł. Dla pozostałych - około 11 zł. Pełny katalog filmów znajduję tutaj. Jest "Argo", "Jack Reacher. W zapowiedziach widzę też "Nędzników" (od 6. czerwca).

 

Strefa VOD

Strefa VODStrefa VOD

Na koniec mojej wycieczki po serwisach, wchodzę jeszcze do Strefy VOD. W katalogu premier znajduję między innymi "Atlas Chmur", "Niewiernych" i "Wieczór Panieński". Filmy wypożycza się za około 160 punktów. 100 punktów kosztuje 6,50 zł, 550 - 24,90 zł. Jest też abonament na 30 i 90 dni (19,90 zł i 49,90 zł). W serwisie znajdziemy obecnie 691 filmów, ale niestety bez większego zawrotu głowy pod względem nowości. Katalog jest sztucznie wypchany produkcjami dla widzów najmłodszych i filmami klasy B takimi jak "Megapyton kontra Gatoroid".

 

Tyle w kwestii serwisów internetowych, ale to nie cały rynek filmów dostępnych na życzenie. Swoje trzy grosze dodają też nadawcy satelitarni i kablowi.

nc+

nc+nc+

Nadawca, o którym ostatnio było bardzo głośno, ale niekoniecznie z powodów, którymi chciałby się chwalić. W katalogu VOD jest jednak na czym zawiesić oko. Premiery filmowe od 9 zł, produkcje Universal Pictures od 30 zł miesięcznie, trochę erotyki od 15 zł miesięcznie i seriale od 30 zł. Na deser zestaw starszych filmów w cenach od 6 zł za tytuł.

Wśród premier znajduję "Ralpha Demolkę", "Igrzyska Śmierci", "Alexa Crossa" i "Loopera". Widzę też "Jacka Reachera", jeden z filmów, które mnie interesowały, ale będzie on dostępny dopiero od 27.05. Akurat po niedzieli. Wśród seriali znajduję np. znakomite "The Following".

Muszę się jeszcze zastanowić w kwestii umowy.

 

Cyfrowy Polsat

Cyfrowy PolsatCyfrowy Polsat

Oferta VOD Cyfrowego Polsatu robi mniejsze wrażenie. Cieszy promocja, w której pierwszy film możemy wypożyczyć za 1 zł, ale co z tego, skoro w katalogu nowości znajduję 10 pozycji. Część z nich jest dostępna we wspomnianych wcześniej serwisach internetowych nie wymagających podpisywania cyrografu. Na przykład w aplikacji ipla. Niestety zawartość katalogu nie zachwyca. Chyba, że jesteście fanami "Zabójczych ryjówek". Możecie je obejrzeć za 4 zł.

Zabójcze ryjówki w Cyfrowym PolsacieZabójcze ryjówki w Cyfrowym Polsacie

 

Kablówki

Być może zamiast na nadawców satelitarnych, warto zwrócić uwagę na kablówki? Sprawdzam propozycje trzech największych.

UPC Polska

UPC PolskaUPC Polska

 

W UPC Polska znajduję coś o nazwie UPC na żądanie (lub Wypożyczalnia VOD - w zależności od danej oferty). Na głównej stronie wita mnie plakat "Hobbita", "Jacka Reachera" i "Django" więc jestem podniecony. Niestety po wejściu w szczegółowy opis, znajduję informację, o tym że każdy z tych tytułów będzie dostępny dopiero wkrótce. Na stronie nadawcy brakuje jednak informacji o konkretnej dacie premiery, cenie i czasie na jaki wypożyczamy dany film. Dzwonię do UPC z pytaniem, czy na witrynie znajdę gdzieś interesujące mnie dane o ofercie VOD.

Nie. Taka lista jest dostępna tylko z dekodera. Na stronie jest dostępna lista kanałów UPC

- tłumaczy konsultant.

 

Multimedia Polska

Multimedia PolskaMultimedia Polska

Według danych Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej za III kwartał 2012 r. Multimedia Polska, to druga co do wielkości kablówka w Polsce, biorąc pod uwagę ogólną liczbę abonentów. Na stronie nadawcy znajduję niezbyt wygodną listę dostępnych filmów. Znów brakuje istotnych informacji (np. ceny za wypożyczenie). Multimedia Polska ma jednak również internetowy serwis VOD. Na stronie mmtv.pl znajduję kanały telewizyjne i filmy dostępne na żądanie.

mmTVmmTV

Mnie najbardziej interesują te drugie, więc zaglądam do zakładki Premiery, gdzie znajduję 67 pozycji. Jest kilka znanych filmów ("7 Psychopatów", "Atlas Chmur", "Magic Mike" itp.), ale brakuje najświeższych hitów. Wśród "premier" pokazują się również obrazy sprzed czterech lat, więc nazwę tego działu trzeba rozumieć w kontekście nowości w ofercie kablówki, a nie nowości kinowych. Ceny za wypożyczenie - około 10-11 zł.

 

Vectra

Na koniec sprawdzam jeszcze ofertę dostępnej w 164 miastach sieci kablowej Vectra. Na stronie nie znajduję informacji o ofercie VOD, więc kontaktuję się z biurem obsługi klienta. Sympatyczna konsultantka potwierdza, że póki co Vectra nie oferuje filmów na żądanie.

 

Zagraniczne alternatywy

Alternatywą dla polskich serwisów VOD oraz ofert nadawców satelitarnych i kablowych, są propozycje zza granicy. Pierwszy na myśl przychodzi Netflix. To jednak tylko czubek góry lodowej. Hulu, Lovefilm, Amazon Instant Video... Do wyboru, do koloru.

Problemu z brakiem ciekawej treści nie ma. Nawet jeśli nie znajdziemy wszystkich nowości z wydań DVD i Blu-ray, to oferta jest tak bogata, że ze starszych pozycji znajdziemy zawsze jakiś interesujący film lub serial. Koszty są różne, często w oparciu o miesięczny abonament (zazwyczaj około 10 dolarów). Problemem jest język i lokalizacja.

Netflix z polskiego IPNetflix z polskiego IP

Kwestia językowa, to rzecz oczywista. Filmy i seriale posiadają oryginalne ścieżki dźwiękowe i czasem angielskie napisy. O tłumaczeniu na język polski możemy jednak zapomnieć.

Druga przeszkoda, to blokada regionalna, która sprawia, że podłączenie się np. do Netflixa jest z Polski utrudnione. Nie jest to jednak niemożliwe. Rozwiązaniem jest skorzystanie z usług VPN, oferujących serwery w kraju, w którym działa dany dostawca treści. Dobre usługi tego typu są płatne, a prędkość transferu danych może być niższa niż w połączeniu bez VPN. W praktyce pozwoli to jednak na skorzystanie z zagranicznego VOD.

Netflix z VPN Fot. ObywatelHD.plNetflix z VPN

 

VPN można porównać do autostrady eksterytorialnej. Stojąc obok widzimy, że coś po niej jedzie, ale nie wiemy co wiezie. Czasem taka autostrada będzie długa, czasem krótka, czasem będzie przebiegać obok dużych miejscowości (duże węzły sieciowe) i może się stać częścią innego szlaku (stąd czasem połączenie może być wolniejsze) - ale zawsze jest wyłączona spod jurysdykcji ?policji?

- powiedział mi Tomasz Gałecki z hideipvpn.com.

Na pytanie czy jest to legalne próbował swego czasu odpowiedzieć Andrzej Tucholski z blogu JestKultura, posługując się przykładem regulaminu Netflixa.

Teoretycznie mogę oglądać ich seriale i filmy jedynie z terytorium USA, ale skoro - technicznie rzecz biorąc - "oglądam? maszynę, która "ogląda? seriale z terytorium USA to zarówno łamię licencję (bo ja jestem w PL) jak i nie łamię licencji (bo maszyna jest w USA a połączenie jest prywatne). Zresztą, Domonique z pomocy technicznej Netflixa też nie miała pojęcia jak to działa.

- pisał Andrzej.

 

VOD zamiast wypożyczalni?

Dobór repertuaru filmowego na niedzielne lenistwo przed telewizorem, to rzecz indywidualna. Patrząc jednak na ofertę polskich dostawców treści VOD jestem skłonny przypuszczać, że ich katalog filmów i seriali będzie zadowalający tylko dla mniej gorliwych fanów dziesiątej muzy. Można trafić na coś ciekawego, ale nie ma jeszcze w Polsce miejsca, w którym znaleźlibyśmy wszystkie najnowsze premiery DVD i Blu-ray w wersji cyfrowej. Zarówno w serwisach sieciowych, jak i u nadawców satelitarnych oraz kablowych. Jedni radzą sobie z tematem lepiej, inni gorzej, ale nikt nie proponuje oferty, która mogłaby skłonić mnie do rezygnacji z regularnej wizyty w kinie lub osiedlowej wypożyczalni DVD i Blu-ray.

Oczywiście sytuacja się wyraźnie poprawia. Jeszcze kilka lat temu planowanie leniwego dnia przed telewizorem z wykorzystaniem wyłącznie VOD było zupełnie nierealne. Jednak w 2013 roku nadal nie dziwią przykłady osób, które z pomocą VPN korzystają z zagranicznego Netflixa czy Hulu. Polska alternatywa pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

"Ale właściwie dlaczego nie ma na VOD największych przebojów?" - komentuje Magdalena Bigaj z serwisu Kinoplex.pl

?Byłem u Was, ale nie macie Django, Życia Pi i ostatniego Bonda? - to komentarz wielu moich przyjaciół padający na początku rozmowy o serwisach VOD. Pozwolę sobie więc na słówko komentarza.
Niewątpliwie włączenie do oferty tytułów ze stajni tzw. mejdżersów (od ang. majors), czyli 7 największych amerykańskich wytwórni, to marzenie wszystkich polskich serwisów legalnie udostępniających filmy. Dlaczego zatem w ich ofercie nie znajdziemy większości produkcji Paramounth Pictures, 20th Century Fox czy Warner Bross?
Legalne udostępnianie filmów w modelu VOD to kosztowny biznes. Aby był rentowny, siły musza być dokładnie skalkulowane na zamiary. Największe światowe studia filmowe handlują swoją ofertą w paczkach zawierających od 10 do 15 megahitów, których łączna cena opiewa na kwotę od kilkudziesięciu do (częściej) kilkuset tysięcy dolarów za rok. W naszych warunkach, przy obecnej skali piractwa, te filmy po prostu nie są w stanie na siebie zarobić.
Przypomnijmy sobie głośny przykład ?Django? Quentina Tarantino, który podczas polskiej premiery w ciągu pierwszego weekendu nie tylko ściągnął do kina tysiące osób, ale został również - według luźnych szacunków - pobrany nielegalnie z pirackich źródeł ponad 300 tysiecy razy. To tylko statystyki z pierwszych 3 dób.
Aby zarobił na siebie w serwisie VOD musiałby wygenerować rocznie około 600 tysięcy transakcji. Wierzycie w to?
Ja wierzę, ale w perspektywę kilku lat. Polski rynek VOD musi wyjść z błędnego koła: skala piractwa obniża popyt na legalne treści przez co inwestowanie w droższy, bardziej pożądany kontent, jest zbyt ryzykowne.
Wyjście z tej sytuacji może przynieść tylko wzrost świadomości widzów w sferze korzystania z legalnego kontentu, a co za tym idzie, większy popyt na filmy w modelu video-on-demand.
Amerykański serwis VOD Netflix, którego liczba abonentów równa jest liczbie mieszkańców Polski, inwestuje obecnie 2 miliardy dolarów rocznie w kontent. I zarabia.
To skala wciąż nieosiągalna dla polskich serwisów VOD, ale rubikon nie jest znowu tak daleko. Produkując ?House of Cards? za 100mln dolarów Netflix zafundował całej światowej branży VOD darmową kampanię PR: czym może być VOD. Kupujemy nie tylko dostęp do filmu, ale również jakość, zaoszczędzony czas, bezpieczeństwo usługi oraz - co wciąż nie jest dla wielu wartością - czyste konsumencie sumienie.

Fot. na licencji CC _M-j-H_ Flickr i Robert S. Donovan Wikimedia