Znaleziono dowody istnienia planety jak z Gwiezdnych Wojen

Misja kosmicznego obserwatorium Keplera dostarczyła dowodów na istnienie planety wielkości Saturna, obiegającej gwiazdy w układzie podwójnym, który z tego względu niezwykle przypomina system znany fanom filmu "Gwiezdne Wojny" - układ pustynnej planety Tatooine z jej charakterystycznym, podwójnym zachodem obu słońc. W przeciwieństwie jednak do wizji wykreowanej przez efekty specjalne w filmie George'a Lucasa, Kepler 16b - bo takie oznaczenie nosi nowo odkryty system - istnieje naprawdę i znajduje się w odległości niespełna 200 lat świetlnych od Ziemi.

Planeta jest pierwszym potwierdzonym przypadkiem występowania obiektu wielkości planety w układzie podwójnym gwiazd. Jej masa jest jednak znacząco większa od filmowego pierwowzoru i wynosi około 0.3 masy Jowisza. Czas jej obiegu w odległości około 104 milionów kilometrów (0.69 AU) wokół gwiazd - pomarańczowego słońca typu K oraz czerwonego typu M - wynosi około 229 dni. Oznacza to, że Kepler 16b orbituje w odległości i czasie z grubsza analogicznym do planety Wenus w naszym Układzie Słonecznym.

Nie tylko rozmiar odróżnia tę planetę od filmowego świata Luke'a Skywalkera. Także temperatura panująca na jej powierzchni - ponieważ obie gwiazdy w układzie są nieco chłodniejsze od naszego Słońca, a także posiadają mniejszą masę, temperatura powierzchni nowej planety jest bardzo zimna i mieści się w przedziale od -101 do -73 stopni Celsjusza. Dzieje się tak dlatego, iż według naukowców pomimo faktu orbitowania w odległości zbliżonej do Wenus, to Kepler-16b otrzymuje stosunkowo niewiele światła - ilość zbliżoną do występującej w przypadku Marsa lub nawet nieco mniejszą.

Odkrycia dokonano dzięki analizie krzywej jasności układu (metoda tranzytowa), w której oprócz wyraźnych i oczekiwanych zmian związanych z typowym układem zaćmieniowym, w którym gwiazdy obiegają się wzajemnie, w nieregularnych odległościach odnaleziono anomalie świadczące o występowaniu dodatkowego zjawiska zaćmieniowego. Ta dodatkowa zmienność wydawała się wskazywać na obecność kolejnego składnika.

Dalsza analiza zmian jasności pozwoliła ustalić z całą pewnością, że w układzie tym występuje planeta, która tranzytując przed swoimi gwiazdami macierzystymi (przed jednym lub oboma składnikami jednocześnie) wprowadza wyraźne zmiany w jasności całego układu. Właśnie to zjawisko jest także odpowiedzialne za wspomniane nieregularności w występowaniu dodatkowego tranzytu - ponieważ za każdym razem gwiazdy znajdują się w innym położeniu, zmiany w krzywej jasności nieznacznie się różnią.

Do analizy układu Kepler-16 zastosowano również spektrograf TRES, zainstalowany na 60-calowym teleskopie zainstalowanym w obserwatorium w Arizonie (Smithsonian Astrophysical Observatory's Whipple Observatory), który pozwolił na precyzyjne określenie orbity i skali tego systemu gwiezdnego. Umożliwił także poznanie okresu obiegu gwiazd, wynoszącego 41 dni oraz dzielącej je odległości równej w przybliżeniu 34 milionom kilometrów.

Kosmonauta.net