ESA przystępuje do negocjacji z Polską

Europejska Agencja Kosmiczna nadała 10 krajom status obserwatora Rady ESA. Rada autoryzowała również dyrektora generalnego do podjęcia negocjacji z Polską o pełnym członkostwie w ESA.

Odpowiadając na zainteresowanie krajów europejskich Europejską Agencją Kosmiczną, nadała ona dziesięciu krajom status obserwatora w posiedzeniach Rady ESA.

Delegacje z 10 krajów nie będących członkami ESA, tj. Bułgarii, Cypru, Estonii, Litwy, Łotwy, Malty, Polski, Słowacji, Słowenii i Węgier, będą mogły obserwować pracę Rady ESA i samej ESA "od środka". Osiem z nich, w tym Polska, już współpracuje z ESA. Nad przystąpieniem do programu o współpracy debatują Bułgaria i Malta. Status obserwatora otrzymały już latem tego roku, a pierwsze spotkanie dostępne dla nich odbyło się 12 i 13 października w siedzibie głównej ESA w Paryżu.

W międzyczasie Rada ESA zezwoliła dyrektorowi generalnemu ESA na podjęcie negocjacji z Polską o jej pełnym członkostwie. Rząd Polski wysłał prośbę o rozpoczęcie negocjacji w połowie czerwca tego roku. Polska mogłaby przystąpić do Konwencji ESA już w marcu 2012 i stać się 20. członkiem ESA. Co ciekawe, rodzime źródła mówiły raczej o roku 2013.

AKTUALIZACJA

Redakcja Kosmonauty.net otrzymała list od pani poseł Julii Pitery. Pani Piterze zadaliśmy w połowie obecnego roku kilka pytań związanych z możliwością dołączenia Polski do ESA, w związku z raportem "Polska w ESA - opinie środowisk politycznych". Pani poseł przekazała redakcji odpowiedzi na te pytania, których udzieliła jej minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

Minister potwierdziła, że trwają prace nad "Planem działań na rzecz rozwoju technologii kosmicznych i wykorzystywania systemów satelitarnych w Polsce", niestety nie podając stanu tych prac i daty ich planowanego zakończenia.

Minister podkreśla znaczenie sektora kosmicznego dla innowacyjności i konkurencyjności gospodarki oraz bezpieczeństwa państwa. Przyznaje też, że Polska działalność w tej dziedzinie prowadzona jest w sposób nieskoordynowany i rozproszony. Minister uważa, że w chwili obecnej najlepszym modelem uporządkowania tej sytuacji będzie "Biuro ds. Przestrzeni Kosmicznej ulokowane w strukturach Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, wspomagane przez podmioty zajmujące się działalnością kosmiczną w Polsce lub zainteresowane jej rozwojem". Jednak w dłuższej perspektywie planowane jest powołanie samodzielnej agencji rządowej.

Minister wylicza też potrzeby finansowe do osiągnięcia pełnego członkostwa w ESA. Są to:

- jednorazowe wykupienie udziałów w ESA: około 6-8 milionów euro,

- coroczna składka na programy obowiązkowe ESA - proporcjonalna do PKB kraju - około 12-14 mln euro,

- składka na programy nieobowiązkowe - ustalana indywidualnie przez państwo członkowskie ESA. Zwykle jest to 2-3 razy więcej niż składka obowiązkowa.

Łącznie Polski wkład w ESA mógłby więc wynieść około 36 mln euro. Minister Kudrycka podkreśla jednak, że poziom ten powinien być dostosowany do możliwości zaabsorbowania tych pieniędzy przez polski sektor kosmiczny. W pierwszym roku składka nieobowiązkowa mogłaby wynosić 50% składki obowiązkowej, a potem rosłaby w miarę możliwości i rozwoju krajowego sektora aerokosmicznego.

[za: ESA/Kosmonauta.net]

Kosmonauta.net