Nie będzie już nic... Zobacz kultowe modele "kaseciaków" Sony Walkman

22 października 2010 skończyła swoje życie ikona popkultury, muzyczny towarzysz podróży, młodzieńcze marzenie i pierwowzór wielu mniej lub bardziej udanych naśladowców - kasetowy walkman. Postanowiliśmy zaprezentować na 10 obrazkach jak zmieniał się Walkman Sony.

Wynalazcy Walkmana Wynalazcy Walkmana

Jeden Walkman - dwóch wynalazców

Pierwsze w pełni przenośne urządzenie, które można nazwać pradziadkiem osobistego odtwarzacza muzyki powstało w latach 60tych i było to z całą pewnością niewielkich rozmiarów radio AM z zainstalowanym w obudowie głośnikiem. Tego typu radyjka, ze względu na głośnik właśnie nazywano potocznie "Boom". Tak narodziły się późniejsze Boomboxy, oraz Walkmany.

Sony jakiś czas temu przyznało, ze "wynalezienie" Walkmana nastąpiło całkiem przypadkowo w 1979 roku. Powstał on z połączenia monofonicznego dyktafonu kasetowego Sony Pressman oraz pary słuchawek stereo. Jego autorstwo przypisuje się zmarłemu już współzałożycielowi koncernu Sony - Akio Moricie.

Jak się jednak później okazało, osobisty stereofoniczny odtwarzacz kasetowy - dwa lata wcześniej - opatentował niemiecki konstruktor Andreas Pavel. Urządzenie nosiło nazwę Stereobelt. Pan Pavel po wielu latach otrzymał od Sony ponad milion euro w ramach odszkodowania.

Kiedy już rozprawiliśmy się z przeszłością czas wreszcie obejrzeć zabawki.

Walkman TPS-L2 Walkman TPS-L2 fot. Sony

Pierwszy odtwarzacz - Soundabout TPS-L2

1 lipca 1979 roku Sony zaskoczyło konsumentów na całym świecie swoim pierwszym stereofonicznym odtwarzaczem kaset. Był on wyposażony w dwa wyjścia jack 3,5 mm, pozwalające słuchać muzyki dwóm osobom jednocześnie. Jako że był jednocześnie dość wierną kalką dyktafonu Pressman, w miejscu w którym ten posiadał klawisz nagrywania miał go także i Soundabout.

Pod taką nazwą znali bowiem TPS-L2 Amerykanie. W Wielkiej Brytanii pierwsza wersja funkcjonowała jako Stowaway, a w Szwecji jako Freestyle. Niedługo, na frontowej blaszce znalazło się słowo Walkman i nie zniknęło stamtąd przez następne 30 lat.

Druga wersja, ponoć ulepszona, nie posiadała już możliwości nagrywania ani jednoczesnego odsłuchu przez dwie osoby naraz. Drugie gniazdo bowiem znikło.

Sony WM-1 Sony WM-1 fot. Sony

Walkman z numerem "jeden"

Pierwszym Walkmanem dostępnym praktycznie dla każdego był jednak dopiero, wyprodukowany w 1981 roku WM-1 (Walkman 1). Nowa konstrukcja szeroko czerpała z TPS-2, ale nie była już jego wierną kopią. Co więcej, szukając oszczędności, konstruktorzy Sony postanowili uprościć jego budowę i obrać z dodatkowych funkcji, co - o dziwo - zaowocowało powstaniem urządzenia znacznie większego niż wspomniany TPS-L2.

Dzięki temu jednak udało się obniżyć koszt produkcji odtwarzacza, czyniąc go przystępnym w zasadzie dla każdego pracującego Amerykanina. Miało to kolosalny wpływ na rozpowszechnienie się osobistych odtwarzaczy kasetowych. Ciekawe, że w Walkmanie oznaczonym numerem "1" ponownie zainstalowano dwa gniazda słuchawkowe jack 3,5 mm.

WM-10 WM-10 fot. Sony

Walkman mniejszy niż kaseta magnetofonowa - WM-10

Jeszcze w 1983 roku koncern postanowił wyprodukować odtwarzacz, którego główną zaletą byłby niewielki rozmiar. W zasadzie - dział techniczny otrzymał polecenie stworzenia produktu wielkości kasety magnetofonowej.

Jak na warunki technologiczne początku lat 80tych zadanie zostało wykonane w 120%. Większość podzespołów ułożono "w rzędzie", a cylindryczny do tej pory silnik zamieniono na specjalnie w tym celu opracowany w formie dysku. Wszystko, aby zaoszczędzić jak najwięcej miejsca.

Charakterystyczną cechą WM-10 był jego rozmiar, niewiele niższy niż kaseta magnetofonowa. To nie błąd. Urządzenie było popisem umiejętności konstruktorów Sony. Aby móc włożyć kasetę odtwarzacz należało najpierw rozsunąć (prostopadle do dłuższego boku). W innym razie kaseta po prostu nie zmieściłaby się wewnątrz przeznaczonej dla niej komory.

Oprócz niewielkich rozmiarów, charakterystyczne dla modelu WM-10 było także owalne okienko, przez które można było bez problemu zidentyfikować znajdująca się w środku kasetę. W tym wypadku Sony postanowiło także zaryzykować i przygotować model WM-10 w kilku wersjach kolorystycznych.

Sony Walkman WM-D6C Sony Walkman WM-D6C fot. Sony

Walkman jak sprzęt hi-fi - Professional WM-D6C

Wreszcie okazało się, że konkurencja nie śpi, a tanie odtwarzacze nie mogą stanowić jedynej propozycji spod znaku Sony. Koncern wprowadził na rynek serię Walkman Professional, którego główną cechą miała być wysoka jakość dźwięku.

Wyprodukowany w 1984 roku WM-D6C stał się niemal legendarnym modelem, który porównywano ze sprzętami hi-fi. Dodatkowo, posiadał rozbudowaną funkcję nagrywania głosu, co sprawiło, że stał się jednym z najpopularniejszych dyktafonów wykorzystywanych ówcześnie przez prasę. Można by rzec że był to swego rodzaju powrót do korzeni.

WM-D6C mógł być zasilany zarówno przez cztery baterie AA, jak i z gniazda sieciowego (za pośrednictwem zasilacza). Był to jeden z niewielu w historii elektroniki sprzętów, który w niemal niezmienionej formie produkowano prawie 20 lat.

Sony WM-DD9 Sony WM-DD9 fot. Sony

Jakość dźwięku przede wszystkim - WM-DD9

Rok 1989 przyniósł ówczesnym mobilnym "audiofilom" model WM-DD9.Walkman powstał z zamysłem stworzenia urządzenia, cechującego się możliwie najlepszymi parametrami odtwarzania muzyki. WM-DD9 odtwarzał spektrum między 20 a 20 kHz.

To jednocześnie jedyny model Sony z trybem auto-reverse, obsługiwanym rozdzielnie przez dwa silniki, zapewniając niezawodne przewijanie z jednakową prędkością. Identyczne rozwiązania stosowano w tamtym czasie wyłącznie w drogich wieżach hi-fi.

Mimo wprowadzenia drugiego silnika, udało się także znacznie ograniczyć zużycie prądu. WM-DD9 potrzebował do pracy jednej baterii AA, czyli popularnego "paluszka". Mógł także działać zasilany z gniazda sieciowego.

Dodatkowo, odtwarzacz został wyposażony w pozłacane gniazdo słuchawkowe, podbicie basów Mega Bass, możliwość wyboru rodzaju kasety, systemem redukcji szumów i 2 mm grubości aluminiową obudowę.

Walkman EX-1 Walkman EX-1 fot. Sony

Cienki i ładowany od góry - WM-EX1

Ten niepozorny odtwarzacz, wyprodukowany w 1994 roku z okazji piętnastych urodzin Walkmana, okazał się być jednym z najpopularniejszych na rynku. Według danych, sprzedaż tego modelu stanowiła w (1994 roku) aż 15% wszystkich sprzedanych przenośnych odtwarzaczy.

Swoim sukcesem Walkman WM-EX1 zapoczątkował serię supercienkich odtwarzaczy kasetowych, łączących nowoczesność konstrukcji z relatywnie niską ceną. Walkman posiadał dwie cechy charakterystyczne - ładowanie kasety on węższego boku, oraz niepowtarzalny trójkątny wizjer.

WM-EX615 WM-EX615 fot. Sony

Jeden z ostatnich kaseciaków Sony - WM-EX615

W 2003 roku na rynek wszedł WM-EX615, będący jednym z ostatnich odtwarzaczy kasetowych spod znaku Walkman. Urządzenie wyposażone było w charakterystyczny panel sterowania zorganizowany w ramach dużego logo Walkman na wierzchu odtwarzacza, oraz pilot z wyświetlaczem LCD.

Odtwarzacz był niewiele większy od kasety magnetofonowej, zarówno jeśli chodzi o jego grubość, jak i inne wymiary. Zaokrąglone brzegi solidnej obudowy, jedna bateria, kieszeń otwierana wygodną dźwignią i tak zwane "miękkie" przyciski stanowiły mocny argument dla wszystkich wielbicieli kaset.

WM-EX615 nie odniósł wielkiego sukcesu, ale były to już lata, kiedy królować zaczęły cyfrowe formaty odtwarzane z płyt CD. Centrala Sony zaś przestała interesować się odtwarzaczami kasetowymi, przenosząc środek ciężkości swoich planów na odtwarzacze MiniDisców i format ATRAC.

D-5, D-121 D-5, D-121 fot. Sony

Walkman na płyty CD

Wspominając Walkmana warto także wspomnieć, że Sony już praktycznie od 1984 roku prowadziło także linię produktową przenośnych odtwarzaczy płyt kompaktowych, do 2000 roku zwanych na całym świecie jako Discman, a w Japonii w zasadzie od zawsze jako CD Walkman.

Pierwszy Discman nosił nazwę - w zależności od regionu - D-5 lub D-50 i był wyposażony w opcjonalny akumulator. Kolejne doposażano odpowiednio w ekrany LCD, sterowanie pilotem, systemy antywstrząsowe, kodeki mp3 i złącza USB. Sony nadal produkuje Discmany, ale skupia się już głównie na odtwarzaniu formatów cyfrowych.

Sony Walkman W995/NWA-1200 Sony Walkman W995/NWA-1200 fot. Sony

Walkman Network i Walkman Phone

Pomijając odtwarzacze MiniDisców oraz CD Walkmany, które stanowią aktualnie znikomy ułamek rynku, Sony kontynuuje swoją linię produktów spod znaku Walkman w postaci niezbyt popularnych w Polsce (na świecie zresztą też) odtwarzaczy plików multimedialnych (jako Network Walkman), oraz telefonów komórkowych Walkman Phone.

Wydaje się jednak, że mimo wyjścia obronna ręką z zaciętej konkurencji z Toshibą, Panasonicem i Aiwą w latach dziewięćdziesiątych, póki koncern nie opracuje smartfona "z prawdziwego zdarzenia" marka Walkman nie będzie mieć różowej przyszłości.

 

[via Walkman Central]

Łukasz Cichy