Kosmiczne kroki - kamienie milowe podboju Kosmosu

Dzisiaj mija 50 lat od pierwszego załogowego lotu w kosmos. Pół wieku eksploracji przestrzeni przez ludzi; sukcesów i tragedii. Zobaczcie siedem najważniejszych wydarzeń, jakie wyznaczały drogę ludzi w kosmos.

Gagarin: 108 minut poza Ziemią

12 kwietnia 1961 rakieta Wostok-K (wschód) wyniosła na orbitę okołoziemską statek Wostok 3KA na pokładzie którego znajdował się 27-letni major Jurij Gagarin. Lot Gagarina trwał 108 minut, kosmonauta jednokrotnie okrążył Ziemię i podczas lądowania, zgodnie z procedurą bezpieczeństwa - wyskoczył na spadochronie, aby wylądować niezależnie od swojego pojazdu.

Gagarin był pierwszym człowiekiem, który opuścił ziemską atmosferę i wrócił bezpiecznie.

Klatka z filmu nakręconego w kapsule Freedom 7 - Alan Shepard otwiera hełm podczas lądowania. Klatka z filmu nakręconego w kapsule Freedom 7 - Alan Shepard otwiera hełm podczas lądowania. Fot. NASA

Alan Shepard: Ameryka staje do wyścigu

Amerykanie mogli wysłać swojego człowieka w przestrzeń równo z Rosjanami, ale ze względu na konieczność dodatkowych testów, pierwszy Amerykanin poleciał w Kosmos miesiąc później - 5 maja 1961.

W odróżnieniu od Gagarina, lot Sheparda był lotem balistycznym - jego statek (kapsuła Freedom 7) nie okrążyła Ziemi ruchem orbitalnym, lecz tylko rozpędem wzniosła się ponad atmosferę.

Później Shepard dotarł nawet na Księżyc (jako dowódca wyprawy Apollo 14) gdzie drugi raz zapisał się w historii podboju przestrzeni - jako pierwszy pozaziemski golfista.

Apollo 11: pierwsi ludzie na Księżycu

12 września 1961 John F. Kennedy, prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, w przemówieniu wygłoszonym na Rice University w Houston powiedział:

Chcemy dotrzeć na Księżyc. Chcemy dotrzeć na księżyc w tej dekadzie [...], nie dlatego że to łatwe, ale dlatego, że to jest trudne, dlatego, że pozwoli nam to skupić i pomierzyć nasze siły i umiejętności, dlatego że przyjmujemy to wyzwanie, nie będziemy odwlekać i chcemy zwyciężyć [...].

W ten sposób oficjalnie rozpoczął się technologiczny wyścig w kosmos.

Kennedy zginął w zamachu dwa lata później, ale załogowy lot na Księżyc to nasze (ludzkości) największe, do dzisiaj nie pobite osiągnięcie w dziedzinie podboju Kosmosu. Rakieta Saturn wyniosła na orbitę statek kosmiczny Apollo 11, który ruszył w drogę ku Księżycowi. Na orbicie Srebrnego Globu statek rozdzielił się: Neil Armstrong i Buzz Aldrin wylądowali na powierzchni księżyca, a Michael Collins pozostał na orbicie księżyca w statku, którym wrócili później do domu.

Poniżej - pierwsza transmisja telewizyjna z powierzchni innego niż Ziemia ciała niebieskiego.

Prom Kosmiczny Prom Kosmiczny fot. NASA

Space shuttle: kosmiczne autobusy

W pierwszym okresie podboju Kosmosu statki kosmiczne były przedmiotami jednorazowego użytku - na Ziemię wracały tylko niewielkie kapsuły załogowe. Każdy lot był bardzo drogą jednorazową operacją. Zmienić to miały wahadłowce (promy) kosmiczne - samoloty kosmiczne skonstruowane pod kątem wielokrotnego wykorzystania. Na orbitę docierały ze wsparciem bocznych rakiet na paliwo stałe, na Ziemię wracały lotem ślizgowym. Były końmi roboczymi amerykańskiego programu kosmicznego, wożąc na orbitę sztuczne satelity (cywilne i wojskowe), zaopatrzenie stacji kosmicznych, czy dowożąc na miejsce sprzęt i techników naprawiających kosmiczne instalacje.

Na filmie NASA poniżej, wahadłowiec Atlantis wraca na Ziemię z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Załoga misi STS-51-L: Francis Załoga misi STS-51-L: Francis "Dick" Scobee, Michael J. Smith, Ellison Onizuka, Judith Resnik, Ronald McNair, Sharon Christa McAuliffe, Gregory Jarvis. Fot. NASA

Challenger: śmierć na drodze w Kosmos

26 stycznia 1986 wahadłowiec Challenger startował do rutynowej misji STS-51-L. Wszystko pozornie przebiegało według planu, jednak po 73 sekundach od startu nastąpiła olbrzymia eksplozja, która rozerwała cały statek na kawałki. Wadliwa uszczelka pomiędzy segmentami rakiety wypuściła płomień, który przepalił wielki doczepiany zbiornik paliwa dla wahadłowca, paliwo wybuchło. Zginęło 7 astronautów (na zdjęciu).

Była to pierwsza tak wielka katastrofa statku kosmicznego, ale niestety nie ostatnia. Siedemnaście lat później, 1 lutego 2003, wahadłowiec Columbia rozpadł się i spłonął podczas powrotu do atmosfery. Powodem katastrofy było uszkodzenie żaroodpornej warstwy ochronnej podczas startu statku. Zginęła cała załoga Columbii.

Prom Kosmiczny zadokowany do Stacji Kosmicznej Mir Prom Kosmiczny zadokowany do Stacji Kosmicznej Mir fot. NASA

Mir: rok w przestrzeni

Zbudowana z czterech modułów "Salut" radziecka stacja kosmiczna Mir przetrwała upadek państwa, które je stworzyło. Przez piętnaście lat, od 1986 do 2001, stacja była największym mieszkalnym obiektem kosmicznym. Przetrwała nawet upadek państwa które ją stworzyło - jedna z załóg startowała jako obywatele Związku Radzieckiego, a na Ziemię wróciła jako Rosjanie.

Na pokładzie Mira pobity został rekord przebywania człowieka w Kosmosie: kosmonauta Walery Poliakow spędził na stacji 437 dni, od 8 stycznia 1994 do 22 marca 1995.

23 maja 2001 stacja została w kontrolowany sposób sprowadzona z orbity i rozpadła się podczas wchodzenia w atmosferę Ziemi. Resztki spadły do Pacyfiku.

ISS: wyspa na niebie

Kiedy skończyła się zimna wojna, skończył się też kosmiczny wyścig, okazało się, że państwowe projekty stacji kosmicznych (amerykańskiej Freedom, europejskiego Columbusa i radzieckiego/rosyjskiego Mira-2) są nieopłacalne, postawiono na współpracę.

Jej efektem jest największy kosmiczny obiekt zbudowany ręką człowieka - Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (International Space Station - ISS). Stacja waży 417 ton, z rozłożonymi bateriami słonecznymi ma długość 51m, szerokość 109m i wysokość 20m. Krąży na wysokości od 352 do 355 kilometrów nad powierzchnią Ziemi, jedno okrążenie naszej planety zajmuje ISS 91 minut. Przy sprzyjających warunkach można Stację dojrzeć gołym okiem.

Obsługiwana jest przez 6-osobowe, międzynarodowe zespoły, zajmujące się badaniami naukowymi i konserwacją systemów Stacji.

Poniżej - widok z pokładu wahadłowca Discovery (misja STS 119) okrążającego Międzynarodową Stację Kosmiczną.

 

Janusz A. Urbanowicz