Google zmienia algorytm wyszukiwarki - tym razem stawia na "świeżość"

Im nowsze, bardziej świeże linki, tym wyżej zobaczymy je w wynikach wyszukiwania.

Przedstawiciele Google poinformowali media i użytkowników swojej wyszukiwarki o kolejnych zmianach wprowadzonych do algorytmu wyszukiwania. Jeśli tylko jest to możliwe, weźmie ona pod uwagę "świeżość" informacji pojawiających się na wybranych stronach internetowych.

Przykładem może tu chociażby być słowo "ekstraklasa" (piłkarska). Po wyszukaniu go w Google, najwyżej na liście powinny znaleźć się te serwisy i wiadomości, które są najbardziej aktualne - podają chociażby wyniki ostatniej kolejki. Podobnie będzie także z "Boeing lądowanie awaryjne Warszawa". Najbardziej świeże informacje na temat wydarzeń na warszawskim Okęciu powinny pojawić się najwyżej na liście.

Podobne zasady wyświetlania informacji, linków, dotyczą teraz powtarzających się wydarzeń. Wybory prezydenckie, sylwester i inne podobne wydarzenia - w Google powinniśmy najszybciej zobaczyć te linki, które prowadzą do stron zawierających informacje na temat tegorocznych, ostatnich wyborów czy imprez sylwestrowych.

Jeśli danej frazy nie da się wyszukać w ten sposób (np. "fasolka po bretońsku" czy "as pik"), najnowsze zmiany nie wpłyną na wyniki wyszukiwania.

Więcej o: