Anonymous na liście 100 "najbardziej wpływowych"

Co roku amerykański magazyn Time ogłasza listę stu najbardziej wpływowych ludzi świata. Tym razem wśród nich znalazł się także uogólniony Anonimowy.

Jako że Anonimowi w początkowej fazie swojej aktywności posługiwali się także metaforą biblijnego Legiona - bo jest ich wielu - uznani zostali przez redaktorów Time za jeden uogólniony byt i jako tacy znaleźli się na liście najbardziej wpływowych ludzi na świecie.

Tym samym grupa anty-etablishmentowych haktywistów znalazła się między amerykańskimi gwiazdami sportu, kilkoma politykami ze świata, garścią wiekowych amerykańskich senatorów, aktorkami znanymi głównie z występów na nowojorskim Broadwayu, islamskimi działaczkami na rzecz praw kobiet, piosenkarką Rhianną, Warrenem Buffetem, Timem Cookiem, Christine Lagarde, Kim Jong Unem i prezydentem USA. Nie ma co, doborowe towarzystwo.

Największym żartem jest jednak uzasadnienie przyznania zaszczytnego miejsca wśród wielkich tego świata. Z komentarza możemy się dowiedzieć, że otrzymali je oni w uznaniu mrocznego poczucia humoru, pogardy dla władzy i autorytetów, braku organizacji, oraz kierowania swojego gniewu na wszystkich, bez różnicy. Na Watykan, arabskich dyktatorów, światowy system bankowy, duże koncerny, a także Scjentologów i inne cele, o których Time już nie wspomina.

Chyba, że to Anonimowi sami, siłą wdarli się na listę 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie...

Więcej o: