Inne budziki chcą przerwać twój sen. Ten martwi się, czy się wyspałeś

Renew SleepClock od Gear4 monitoruje twój sen, żeby ocenić, czy się wysypiasz, i dać parę porad, jeśli nie.

Gadżet kosztuje 200 dolarów i składa się z podstawki na mobilny sprzęt Apple'a oraz aplikacji na iOS-a. Podstawkę kładziemy przy łóżku. Ta będzie monitorować to, jak oddychamy podczas snu, czy się wiercimy lub budzimy w środku nocy (w przypadku dwóch osób - monitoruje najbliższą). Dane wyśle do iPada czy innego iPhone'a, aby w aplikacji pokazać nam, jak śpimy - czy lekko, czy głęboko, jak rozkładają się poszczególne fazy snu itp. Możemy ustawić, żeby obudził nas o konkretnej godzinie albo kiedy sens będzie płytki.

Na razie brzmi to dość standardowo, prawda? Pełno jest aplikacji na komórki, które przemieniają je w "snometry", mierzące jakość naszego odpoczynku i budzące nas, kiedy jesteśmy najbardziej na to gotowi (przynajmniej w teorii). Co więc odróżnia SleepClock od tych appek? To, że się o nas troszczy.

Aplikacja zadaje nam pytania, które mają sprawdzić, czy sen pomógł i jakie czynniki w ciągu dnia mogą wpłynąć na poczucie senności - np. czy dzień był stresujący lub czy wlaliśmy w siebie dużo kofeiny. Po tygodniu wszystkie te dane - wpisy i obserwacje spania - mają pozwolić SleepClockowi przygotować listę ogólnych rad nt. tego, jak długo powinniśmy spać czy co powinniśmy zrobić, aby sen był lepszy.

Ciekawe, prawda? Co prawda do testów laboratoryjnych ma się to nijak, ale rozwój takich gadżetów cieszy. W końcu zarządzanie snem jest równie istotne, co zarządzanie czasem.

Źródło: Gadgetwise

Więcej o: