FBI pozwane za trzymanie w sekrecie informacji dot. śledzenia GPS

ACLU (American Civil Liberties Union) pozwał FBI za ukrywanie przed publiką ważnych informacji.

W styczniu Sąd Najwyższy USA orzekł w sprawie "Jones vs United States", iż nielegalnym jest umieszczenie nadajnika GPS na samochodzie podejrzanego bez nakazu sądowego. Wyrok znacząco ograniczył samowolę służb bezpieczeństwa w USA, w tym FBI. Problem jest palący, ponieważ rozwój technologii i obawy przed terroryzmem sprawiły, że policja czy federalne biuro śledcze mają dużą swobodę w szpiegowaniu podejrzanych, co rodzi słuszne obawy przed przemianą Stanów w państwo policyjne.

Sprawa "Jones vs United States" rozwiązała jeden problem, pojawiły się jednak inne. W tym choćby taki, jak poszczególne służby interpretują wyrok. FBI przygotował na wewnętrzne potrzeby wytyczne odpowiadające na dwa pytania. Po pierwsze, czy zakaz śledzenia via GPS dotyczy także innych środków transportu, jak łódź czy samolot? Po drugie, czy zakaz dotyczy także innych metod śledzenia?

W końcu nadajnik GPS to tylko jeden ze środków. Bez problemu można bowiem podsłuchiwać komórkę czy śledzić za pomocą publicznego monitoringu. Czy do stosowania i tych metod służby muszą uzyskiwać nakaz sądowy? FBI odpowiedział sobie na to pytanie w wytycznych.

I teraz nie chce ich zdradzić. Dlatego ACLU, nie mogąc uzyskać odpowiedzi, pozwał biuro śledcze. Argumentuje, że akt o wolności informacji (FOIA) nie pozwala federalnym służbom utajniać tak istotnych dokumentów. Pozostaje trzymać kciuki za wygraną ACLU.

Źródło: ArsTechnica

Więcej o: