Red Bull Stratos - możliwe bez nowoczesnych technologii?

Felix Baumgartner już dziś spróbuje pobić cztery światowe rekordy. Za jednym razem. Mają nimi być najwyższy załogowy lot balonem, skok spadochronowy z największej wysokości, rekordowo długi swobodny spadek i największa odnotowana prędkość podczas swobodnego spadania. Czy wszystko mu się uda? Mamy nadzieję, że tak. Już teraz pewne jest jednak to, że bez nowoczesnych technologii, w ogóle nie byłoby to możliwe.

Skok stanie się możliwy do wykonania dzięki kilku interesującym przedmiotom. Pierwszym z nich jest specjalny kombinezon będący w zasadzie skafandrem kosmicznym. Został on zaprojektowany tak, by wytrzymać temperatury od minus 67 stopni Celsjusza do blisko 40 stopni Celsjusza. Jednocześnie utrzymuje on odpowiednie ciśnienie. Gdyby rozszczelnił się na wysokości, z której Baumgartner wykonać ma skok, płyny w jego organizmie zostałyby doprowadzone do stanu wrzenia. Czym to by się skończyło - można sobie wyobrazić.

Kombinezon Felixa Baumgartnera - Red Bull StratosKombinezon Felixa Baumgartnera - Red Bull Stratos fot. Red Bull

Sam skafander został pokryty niepalną powłoką oraz dodatkowym izolatorem chroniącym od zimna. Został także wyposażony w lusterka i specjalne modyfikacje, które zmniejszają sztywność całego stroju, a zarazem zwiększają zakres ruchów, które będzie mógł wykonać Baumgartner. Dzięki temu nie będzie się poruszał z wdziękiem astronauty wychodzącego na spacer kosmiczny.

W kombinezonie zaszyto również specjalny "komputerowy mózg" wielkości krążka hokejowego. Kontroluje on ciśnienie wewnątrz stroju na różnych wysokościach. Jeśli zaś chodzi o hełm skoczka, to wykonano go z kompozytów, by był bardzo lekki - waży około 4 kilogramów. Wizjer posiada natomiast system ogrzewania, by w trakcie skoku nie pokrył się lodem i nie zaparował.

Interesujący jest także balon, do którego podczepiona zostanie kapsuła, w której siedzieć będzie skoczek. Przed nadmuchaniem do helem, balon waży 1500 kilogramów. Skonstruowano go natomiast z polietylenowych pasków o grubości zaledwie 0,02 mm. Są one jednak bardzo wytrzymałe, rozciągliwe. Red Bull zaznacza, że w początkowej fazie lotu, balon rozciągnie się na wysokość porównywalną do 55 piętrowego budynku! Dopiero później zacznie przyjmować klasyczny, okrągły kształt.

A skoro o kapsule mowa, to waży ona trochę więcej od dobrze znanego Volkswagena "Garbusa" - 1315 kilogramów. Przyczepiono do niej piętnaście kamer, a kable ułożone we wnętrzu kapsuły mają ponad trzy kilometry długości. Sama kapsuła składa się z czterech podstawowych elementów: ochronnej powłoki utrzymującej odpowiednie ciśnienie, klatki, skorupy oraz podstawy z amortyzującymi poduszkami.

Powłoka ochronna została wykonana z włókna szklanego, a pokryto ją ognioodporną farbą. W jej wnętrzu znalazło się miejsce dla kilku wyświetlaczy, kamer i wygodnego fotela. Warto tu wspomnieć, że wszystkie ważne systemy pokładowe posiadają swoją kopię, która uruchomi się w razie awarii oryginału.

Zadaniem klatki jest ochrona wymienionej przed chwilą powłoki. Wykonano ją z molibdenu chromu (wykorzystywanego w przemyśle lotniczym) dzięki czemu jest bardzo lekka, a zarazem wytrzymała. To właśnie do niej przyczepiony zostanie sam balon.

Balon Red Bull Stratos przygotowywany do transportuBalon Red Bull Stratos przygotowywany do transportu fot. Red Bull fot. Red Bull

Skorupa to natomiast ta część konstrukcji, którą gołym okiem widać na zdjęciach. I ona została pokryta włóknem szklanym oraz specjalną farbą, by znieść temperaturę blisko -60 stopni Celsjusza. Cała skorupa, a więc i kapsuła ma 2,5 metra szerokości i 3,4 metra wysokości. Na jej spodzie umieszczono natomiast aluminiowy "plaster miodu" o grubości 5 centymetrów. Wystają z niego specjalne poduszki pokryte - a jakże - włóknem szklanym. Mają one wytrzymać przeciążenia do 8G i bardzo mocne uderzenia. Oczywiście ich żywotność jest ograniczona do jednego uderzenia. Kiedy kapsuła opadnie na ziemię, wszystkie te zabezpieczenia trzeba będzie wymienić.

Wszystkie te cuda nowoczesnej technologii powstały dzięki danym zebranym w trakcie podobnego skoku, który w 1960 roku wykonał Joe Kittinger. Później rozwijano w trakcie prac przy programie kosmicznym. Od jakiegoś czasu wykorzystywał je zespół Red Bull Stratos. Dziś, jak mówią jego przedstawiciele, Baumgartner pójdzie o krok dalej niż ludzkość, pójdzie tam, gdzie nie dotarł jeszcze nikt. Przynajmniej nie balonem.

Lot i skok Austriaka z zapartym tchem śledzić będą ludzie na całym świecie. Możesz to zrobić i ty. Wystarczy wejść na oficjalną stronę internetową projektu Red Bull Stratos .

Kapsuła Red Bull StratosKapsuła Red Bull Stratos fot. Red Bull fot. Red Bull

Więcej o: