Internet przeszedł próbę - huragan Sandy go nie pokonał

Huragan Sandy uszkodził zaledwie 10% łączności internetowej w Nowym Jorku.

Huragan Sandy utrudnił działanie różnych serwisów internetowych - to fakt. Centra danych umieszczone na Manhattanie miały bardzo poważne problemy . W sumie Sandy "zdmuchnęła" 150 różnych centrów, głównie w Nowym Jorku, New Jersey i Virginii. Wydawać by się mogło, że tak potężna siła natury sparaliżuje działanie Sieci w całym regionie.

Tymczasem, jak informuje firma Renesys , zajmująca się analizowaniem operacji w internecie, uderzenie huraganu Sandy sprawiło, że uszkodzone zostało zaledwie 10% łączności internetowej w Nowym Jorku.

 

Dostęp do Sieci pozostał w większości nienaruszony, ze względu na samą strukturę internetu. W czasach, gdy był projektowany (lata '70), głównym zagrożeniem była wojna. Sieć została zaprojektowana więc tak, by łączność była utrzymana nawet wtedy, gdy naruszona zostanie część infrastruktury.

Jak widać, projektanci internetu podjęli właściwą decyzję. Internetowi można zaszkodzić, ale jest to zadanie wyjątkowo trudne.

Więcej o: