Czarny Piątek w tym roku także w Polsce?

Pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia to dla Amerykanów szczególna data - zakupowe szaleństwo uświęcone tradycją, czyli tak zwany Czarny Piątek. W tym roku, 23 listopada, z promocji cenowych sięgających nawet 85% skorzystać mogą także klienci z Polski.

Dzięki współpracy serwisu PayPal z amerykańskim FiftyOne w całej rzeszy markowych zamorskich sieci handlowych będziemy mogli zapłacić w złotówkach . No i nie trzeba się nigdzie ruszać sprzed monitora. Kupować można w internetowych wersjach sklepów. Oprócz płatności, sklepy zrealizują także wysyłkę do naszego europejskiego zacisza w przeciągu od 3 do 9 dni.

Problemem może się okazać tylko, no właśnie... koszt tego transportu. Przeprowadziliśmy niegroźną symulację, z której wynikło, że aby kupić oryginalny sportowy breloczek Philadephia Eagles z motywem piłki, kosztujący około 24 złotych - ostatecznie musielibyśmy zapłacić ponad 200 złotych. Sam transport pochłania około 174 złotych, a 30 kolejnych podatek VAT i cło.

Ekran płatności w sklepie Philadelphia EaglesEkran płatności w sklepie Philadelphia Eagles fot. Gazeta.pl fot. Gazeta.pl/ Philadelphia Eagles Store

Jeśli w tej chwili zaczęliście się zastanawiać co to za atrakcja, jeśli za byle gadżet trzeba zapłacić ponad 10 razy więcej odpowiedź jest prosta. Przy promocjach cenowych rzędu 80-85% czasem warto wydać nawet i 300 złotych na transport, jednocześnie wypełniając swoją i znajomych szafy po brzegi. Zrozumiałe, że adresatem oferty nie są wszyscy. Kiedy na koncie brak "środków" każda promocja, choćby nie wiadomo jaka była, zdecydowanie traci na atrakcyjności.

Szukając dodatkowego argumentu na korzyść Czarnego Piątku postanowiliśmy dokonać także drugiego, nieco większego zamówienia testowego - na około 1000 złotych. Jaki efekt? W tym przypadku transport (na zasadzie malejącej użyteczności krańcowej) kosztowałby nas już tylko 222 złote i 35 groszy. Oczywiście podatek VAT i cło uzależnione są od wartości produktów. Możemy się więc spodziewać, że tu żadnych ulg nie będzie i każda kolejna sztuka dodana do koszyka powiększy też o odpowiedni procent cały rachunek.

Szukając prawdziwych okazji...

Są też mniej, lub bardziej chwalebne wyjątki. Przykładowo, w sklepie Bloomingdale's, za dostarczenie zakupów powyżej 100 dolarów zapłacimy równowartość zaledwie 10 dolarów, czyli w przeliczeniu na złotówki... 41,91 złotego (przy kursie 3,19 złotego za 1 dolara, dane z 21.11.2012). Niskie koszty na dostawę (horrendalnie drogich i markowych produktów) oferuje też Saks. Prawdziwe szaleństwo zacznie się jednak dopiero 22 listopada, kiedy to sklep ma pobierać za dostawę zamówienia ponad 100 dolarów wyłącznie równowartość 19,99 dolarów.

Ze sklepu Neiman MarcusZe sklepu Neiman Marcus fot. Gazeta.pl fot. Gazeta.pl/ Neiman Marcus

W kolejnym super markowym sklepie - Neiman Marcus - dostawa też kosztuje tylko 19,95 dolarów, kiedy jednak wybieramy coś co nam się podoba, często okazuje się albo, że jest to towar w przedsprzedaży i z tej racji internecie dostępny będzie dopiero któregoś tam grudnia, albo, że mimo iż jest "na stanie" sklepu, niestety nie może zostać wysłany do Polski (patrz obrazek powyżej).

To jednak nie koniec - może być lepiej. W J.Crew nie tylko dostarczają za darmo ale obiecują także, że nie będziemy musieli płacić ani cła ani za ewentualny zwrot. Na rachunku, miła niespodzianka - do ceny produktu doliczono tylko podatek VAT.

J.Crew darmowa dostawaJ.Crew darmowa dostawa fot. Gazeta.pl fot. Gazeta.pl/ J.Crew

To jednak tylko 4 z ponad stu dostępnych sklepów. W tym sezonie zakupowym PayPal wprowadził aż 18 nowych walut, w tym złotówkę. Wiadomo, że amerykańska gospodarka miewała lepsze dni. Wyjście do potencjalnych klientów poza granice USA może się więc okazać trafionym pomysłem. Pytanie tylko czy po internetowej edycji Czarnego Piątku nastąpi też tradycyjny przypływ rozsądku, czyli okres, w którym część Amerykanów oddaje zakupione w piątkowej gorączce produkty.

Więcej o: