Niemcy nie mogą oglądać meteorytu... z powodu muzyki

Filmy ukazujące zeszłotygodniowy upadek meteorytu w Rosji błyskawicznie znalazły się w sieci. Zobaczyły je miliony internautów. Szkoda tylko, że Niemcy mieli taki problem z ich obejrzeniem...

Część filmów z upadku meteorytu jest blokowana na niemieckim YouTubie. Dlaczego? Ponieważ w tle słychać muzykę lecącą z odbiorników radiowych w samochodach. Tak - są blokowane z powodu praw autorskich, którymi są objęte piosenki. Absurdalne? Z pewnością. Komu Niemcy to zawdzięczają?

Sprawie przyjrzał się Cyrus Farivar z ArsTechnica . I jak się okazało, nikt nie chce wziąć winy na siebie. Niemiecki YouTube w komunikatach wyświetlanych przy zablokowanych filmikach tłumaczy:

Przepraszamy, ten materiał, który zawiera utwór muzyczny wytwórni Sony Music Entertainment, nie jest dostępny w Niemczech, ponieważ GEMA nie udzieliła praw do ich odtwarzania.

Wynikałoby z tego, że problem leży po stronie GEMA, niemieckiego odpowiednika ZAIKS-u. Organizacja twierdzi jednak, tak na Twitterze, jak i w oświadczeniu, że to YouTube blokuje zbyt nadgorliwie filmiki. YouTube odbija piłeczkę twierdząc, że nie wie prawami których utworów GEMA dysponuje (a pozwu nie chce ryzykować). Na to organizacja odpowiada, że niejednokrotnie proponowała serwisowi uregulowanie sytuacji w prosty, choć kosztowny sposób - wystarczy, że niemiecki Google będzie płacił 0,00375 euro (0,005 dolara) od wyświetlenia. To niby niewielka suma, ale gdy się ją pomnoży przez wiele milionów...

Ta sprawa pokazuje jednak do jak absurdalnych sytuacji może doprowadzić ochrona praw autorskich. W końcu oczywistym jest, że nikt nie ogląda rosyjskiego filmiku z meteorytem, aby posłuchać Beyonce (i to do tego w okropnej jakości).

Więcej o: