Sprężyny zamiast szprych - pomysł na gładką jazdę rowerem

Lubisz wycieczki rowerowe, ale masz dosyć, że nieraz trzęsie tobą jak galaretą? Okazuje się, że istnieje rozwiązanie tego problemu.

Sam Pearce, brytyjski projektant, jest równocześnie wielkim fanem rowerów. Tym bardziej nie lubi więc, gdy podczas jazdy po nierównym terenie zaczyna nim trząść. Postanowił rozwiązać ten problem - wystarczy na nowo zaprojektować koło!

Brzmi łatwo, wykonać znacznie trudniej. Projekt Pearce sprowadza się do jednej rzeczy - zastąpienia szprych sprężystymi pasami z włókna węglowego. Dzięki nim piasta mogłaby przemieszczać się w zależności od nacisku, sprawiając tym samym, że drgania powstałe w wyniku jazdy po trudnym terenie zostaną zabsorbowane, nie przeniosą się na kierowcę.

Projekt jest na razie w fazie testów i zbierania funduszy. Na Kickstarterze trwa kampania, która ma zapewnić finansowanie. No, praktycznie już zapewniła, bo cel 40 tys. funtów został już osiągnięty (aktualnie zebrano 49 tys.), chociaż do końca zbiórki jest jeszcze kilka dni.

Kickstarter ujawnia przy okazji teoretyczny przedział cenowy. Nie jest on niski - za dwa egzemplarze Loopwheels, który można wmontować w 20-calowe koła, przyjdzie nam zapłacić 490 funtów (2,4 tys. zł, a jest to specjalna, kickstarterowa cena). Niestety, na razie produkt nie jest masowy, więc i produkcja jest droższa niż powinna.

Jakie są ryzyka? Najbardziej oczywiste zagrożenie jest takie, że, mimo testów i prototypów, wynalazek po prostu nie wypali. Sam autor zaznacza, że wiele wynalazców próbowało podobnych projektów, z braku jednak wystarczająco wytrzymałych materiałów, dziś już dostępnych, ponieśli porażkę. Innym zagrożeniem jest natomiast to, że Pearce'owi nie uda się dostosować wynalazku do większej liczby różnych rowerów - na razie nowinkę można użyć tylko przy rowerach z odpowiednio długimi widelcami. Mimo jednak tych problemów, kibicujemy Samowi - projekt zapowiada się interesująco.

Więcej o: