Google I/O 2013: nowe mapy Google są znakomite!

Wszyscy uczestnicy konferencji Google I/O 2013, na której ogłoszono całkiem nowy wygląd map, otrzymali już do nich dostęp. Po sprawdzeniu, jak nowe mapy sprawdzają się w praktyce stwierdzam, że nigdy już z własnej woli nie wrócę do starego wyglądu.

Bardzo często jest tak, że produkt zapowiadany przez producenta jako "bardziej czytelny" albo po prostu "lepszy" wcale nie spełnia oczekiwań użytkownika. Mapy Google i tak były dobrym produktem, a przecież wiadomo, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Ale nie tym razem.

Nowe mapy Google nie sprawiają wrażenia bardziej czytelnych. A przynajmniej - niewiele bardziej. Za to wokół samych map rozrasta się sieć dodatkowych, znakomitych usług. Jeśli więc teraz będziecie szukać informacji o restauracji albo kawiarni znajdującej się w pobliżu danego miejsca, to na mapie pojawią się ikonki, oznaczające położenie tych lokali. Nic nowego, powiecie? Po kliknięciu na wybraną kawiarnię zostaną nam wyświetlone informacje o niej - będzie można od razu dowiedzieć się, w jakich godzinach jest dzisiaj czynny dany lokal, jak tam dojechać, jak wygląda wnętrze i jak kawiarnia jest oceniana przez ludzi.

Fot. Google

Ale tu już tkwi haczyk. Jeśli będziemy chcieli dowiedzieć się więcej o recenzjach danego miejsca i klikniemy na link, zostaniemy przeniesieni na stronę tego lokalu w Google+. Stronę pięknie przygotowaną, zawierającą także zdjęcia, często menu, a także podobne lokale. Wyszukiwanie miejsc na mapach Google będzie więc zarazem korzyścią dla serwisu Google+. W Polsce funkcja ta również działa, ale u nas wciąż wiele lokali nie jest opisanych, a jeśli są, to w bardzo lakoniczny sposób.

Fot. Google

Największe wrażenie robi teraz jednak sposób, w jaki przechodzimy z poziomu map na poziom Street View. Klik, szybki zjazd "kamery" w dół i już można przechadzać się wokół danego miejsca. W tym trybie na dole strony umieszczony jest przycisk powrotu do ekranu map, a także zdjęcia otoczenia.

Fot. Google

A jeśli wejdziemy w tryb Google Earth (bez konieczności instalowania żadnych dodatków) i zaczniemy się oddalać od naszej planety, to w końcu gdy przekroczymy barierę atmosfery, znajdziemy się w kosmosie. A tam można zarówno zobaczyć część sąsiadującej z nami Drogi Mlecznej, jak i samo oświetlające nas Słońce.

Fot. Google

Wydaje się, że Google uwzględnił nawet ruch obrotowy Ziemi i Słońce oświetla faktycznie tę półkulę, na której jest teraz dzień. Niestety, nie można cofać się w nieskończoność. Choć niewykluczone, że i taką opcję Google kiedyś wprowadzi.

Przeczytaj też, co Google pokazał (a czego nie) na wczorajszej konferencji

oraz

jak się sprawdzają Google Glass - mieliśmy okazję je testować!

Google Earth Pro w okazje.info

Więcej o: