Zmodyfikowana ładowarka umożliwiała włamanie do sprzętu Apple

Wystarczy specjalne oprogramowanie, ładowarka i jedna minuta.

Według badaczy z Georgia Institute of Technology użytkownicy sprzętu Apple są wystawieni na ryzyko. Bez żadnej interakcji mogą paść ofiarą hakerów.

Nie ujawniono wszystkich szczegółów, wiadomo jednak, że stworzono specjalną wersję ładowarki, która w ciągu minuty otwiera drogę do włamania. Jest ono możliwe choć sprzęt Apple jest wyposażony domyślnie w "Sandbox", który nie pozwala na automatyczne instalowanie czegokolwiek.

"Piracka" ładowarka jest całkiem spora. Oparto ją na miniaturowym komputerze sterowanym Linuxem  - BeagleBone . Raczej nie uda się jej zmniejszyć do rozmiaru standardowej. Mimo wszystko podobne urządzenie mogłoby być wykorzystywane kiedy pozostawiamy np. iPoda na chwilę bez nadzoru. Choćby na siłowni, basenie etc.

Jak dokładnie działa urządzenie dowiemy się na konferencji Black Hat. Podczas prezentacji autorzy pomysłu ujawnią w jaki sposób możliwości standardu USB pozwalają ominąć zabezpieczenia Apple.

[ za theverge.com ]

Więcej o: