Szef Microsoftu Steve Ballmer przejdzie na emeryturę

Steve Ballmer, szef jednej z największych i najważniejszych spółek technologicznych świata ogłosił, że w ciągu najbliższego roku odejdzie na emeryturę. Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi go na stanowisku prezesa Microsoftu.

Na blogu Microsoftu pojawiło się oświadczenie , że dotychczasowy szef firmy odejdzie na emeryturę w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Sam Ballmer tłumaczy tam:

Chyba nie ma idealnych momentów na tego typu informacje, ale ten jest właściwy

Z wpisu nie dowiadujemy się jednak, jaka jest konkretna przyczyna odejścia.

Ballmer kierował Microsoftem przez 13 lat. W tym czasie zmienił się cały rynek urządzeń elektronicznych. Pojawiły się smartfony i tablety, a komputery stopniowo zaczęły tracić na znaczeniu. Można więc przypuszczać, że decyzja Ballmera związana jest trudną sytuacją Microsoftu na obecnym rynku. Windows 8 który miał premierę pod koniec października 2012 roku nie budzi specjalnie entuzjazmu użytkowników, a jego mobilny system operacyjny Windows Phone wciąż nie może się wybić poza kilka procent udziału w rynku.

Głosy o tym, że Steve Ballmer nie odnajduje się w nowej, bardziej mobilnej rzeczywistości, krążyły już od dłuższego czasu. Na blogu Microsoftu Ballmer tłumaczy:

Pierwotnie sądziłem, że odejdę gdy Microsoft będzie w połowie procesu transformacji na firmę skupioną na urządzeniach i usługach. Potrzebujemy szefa, który będzie z nami dłużej już po transformacji.

a w mailu wysłanym do pracowników wyznaje, że

To dla mnie bardzo emocjonalna i trudna decyzja. Podjąłem ją jednak ze względu na dobro firmy, którą kocham.

Nowy szef Microsoftu zostanie wybrany przez specjalny komitet złożony z członków zarządu Microsoftu (z Billem Gates'em włącznie)  w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Rozważani będą kandydaci zarówno z wewnątrz firmy jak i spoza Microsoftu.

Jeszcze rok temu naturalnym następcą Ballmera wydawałby się Steven Sinofsky, uważany w Microsofcie za drugiego w hierarchii za szefem firmy. Sinofsky odpowiedzialny był za oddział Windows, czyli rozwijał najważniejszy dla Microsoftu produkt. Jednak 3 tygodnie po premierze Windows 8 odszedł z koncernu .

Na początku lipca Steve Ballmer w liście do pracowników Microsoftu pisał o planowanych szeroko zakrojonych zmianach w firmie, jednolitej strategii dla różnych urządzeń, innej organizacji wewnątrz Microsoftu. Nic więc dziwnego, że dziś wszyscy zadają sobie pytanie, czy Steve Ballmer faktycznie sam postanowił o odejściu na emeryturę, czy może raczej decyzja ta została mu mniej lub bardziej zdecydowanie narzucona.

Zaraz po ogłoszeniu wiadomości akcje Microsoftu wzrosły o 7,5%.

Nasz komentarz

Microsoft jest firmą, która przez większość swojej historii nie musiała się walczyć o użytkownika. Genialne posunięcia Billa Gatesa z lat 80. (takie jak partnerstwo z IBM), które doprowadziły do rozpowszechnienia się systemu Windows oraz ogromna popularność pakietu Microsoft Office okazały się wielkim sukcesem i wielkim kłopotem firmy. Ostatnia poważna nowość w branży komputerowej, która faktycznie podbiła serca użytkowników to Windows 95 sprzed 18 lat. Drugim wielkim sukcesem - choć z innej dziedziny - był Xbox 360 z 2005 roku.

Poza tym jednak żaden z produktów przeznaczonych dla konsumentów nie podbił ich serc. Ani tych, które były nowościami (odtwarzacz Zune nawet nie zbliżył się do sukcesu iPoda, Windows Phone wciąż pozostaje najmniej ważnym z dużych systemów, Bing to wciąż margines) ani aktualizacji (kolejne odsłony Windows czy Office'a). Rynek oczywiście przyjmował nowości, ale nie przydarzyło się nic takiego, co można by porównać z sukcesem iPhone'a czy systemu Android.

Winą za tę stagnację obarczano głównie Steve'a Ballmera, który objął stanowisko dyrektora generalnego w 2000 roku. Choć jest on postacią niezwykle charakterystyczną i ekspresywną, to zarzucano mu brak elastyczności i koncentrowanie się na jednym, niekoniecznie najlepszym, pomyśle. Gdy w zeszłym roku Rory Cellan-Jones z BBC rozmawiał z Ballmerem na temat Windows 8 i tabletu Surface, ten powtarzał tylko "Surface jest wyjątkowy". To była odpowiedź zarówno na to, że tablet jest spóźniony względem konkurencji, jak i to, że Microsoft już 10 lat wcześniej próbował przeforsować swoją wizję tabletu. "Surface jest wyjątkowy". Minął rok i okazało się, że Surface wyjątkowo źle się sprzedaje .

To oczywiście tylko jeden przykład, ale problem jest większy. Co prawda od roku w Microsofcie trwają zmiany - od nowego logo, przez uporządkowanie usług po wewnętrzne zmiany organizacji firmy - ale wszystko to jak dotąd nie zdołało odwrócić trendu. Microsoft od wielu lat nie jest firmą nowatorską. Potrzebny jej nowy przywódca, który potrząśnie gigantem tak mocno, by obsypać z niego wszystko co stare, zeschnięte i nudne. Oby tylko coś jeszcze zostało.

Więcej o: