Odnaleziono "kapsułę czasu" Steve'a Jobsa

Mimo iż w październiku 2011 roku Steve Jobs odszedł z tego świata nadal na światło dzienne wypływają związane z nim informacje. Tym razem, w 30 lat po zakopaniu wydobyto kapsułę czasu, do której także Steve Jobs dorzucił szczególny drobiazg.

Zanim przejdziemy do tego co w niej znaleziono, warto wytłumaczyć czym w ogóle są kapsuły czasu. Moda na ich zakopywanie najpopularniejsza jest chyba w USA. Kapsuły czasu tworzone są często przez studentów ostatniego roku. Nie mają one oczywiście nic wspólnego z aktywną podróżą w czasie, czy przestrzeni. To po prostu zaślepione rury z tworzywa sztucznego, albo metalu, do wnętrza których wkładane są współczesne właścicielowi przedmioty. Często wśród nich znajduje się aktualna gazeta, jakiś alkohol, oraz kilka osobistych drobiazgów. Wewnątrz tuby umieszcza się też opis i dane właściciela. Tak spreparowaną rurę zakopuje się na znacznej głębokości i czeka. Cała zabawa bowiem w tym, żeby przypomnieć sobie o "kapsule czasu" dopiero za kilkanaście, lub kilkadziesiąt lat.

Tak też się stało w przypadku kapsuły do której dołożył kilka przedmiotów Steve Jobs. Odnaleziono ją po 30 latach od zakopania. W 1983 roku, 28 letni wówczas Steve Jobs brał udział w konferencji poświęconej nowym technologiom. Wszystko wydarzyło się w kurorcie Aspen w Kolorado. Na zakończenie konferencji ogół uczestników postanowił spreparować kapsułę czasu i zakopać ją pod powierzchnią ziemi. Zgodnie z planem, miała zostać odkopana dokładnie za 20 lat. W międzyczasie jednak zmieniła się lokalizacja punktów odniesienia i w ten sposób 4 metrowej długości rura o raczej pokaźnych gabarytach została... zgubiona.

Odkrycia dokonała dopiero ekipa programu telewizyjnego The Diggers, emitowanego na kanale National Geographic. Jak mówią świadkowie, samo odkopywanie tuby - kiedy już pewne było, gdzie się znajduje - zajęło im aż dwie godziny. Mimo iż prace prowadzono przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

Co było w środku kapsuły czasu? Wszystkie przedmioty nie zostały jeszcze skatalogowane ani opisane. Wiadomo na pewno, że wewnątrz znaleziono sześciopak liczącego sobie już 30 lat piwa - nagrodę dla znalazcy. Cenniejszą zdobyczą jest jednak wkład Steva Jobsa, ukryta wewnątrz całkiem nowa i jednocześnie jedna z pierwszych sprzedawanych myszy komputerowych - Lisa Computer Mouse. Podobnie jak komputer Steve Jobs nazwał ją imieniem swojej córki Lisy.

[za DailyMail ]

Więcej o: