Galaxy Gear jest... niedopracowany? Przegląd opinii

Galaxy Gear, pierwszy inteligenty zegarek Samsunga działający pod kontrolą Androida, trafił do sprzedaży 25 września. Jakie zrobił wrażenie na redakcjach technologicznych? Niestety w większości opinie są chłodne. Produkt Samsunga wydaja się innowacyjny i wart uwagi ale niedopracowany i drogi.

Inteligentny zegarek Samsunga trafił do sprzedaży 25 września. To urządzenie sterowane procesorem o częstotliwości 800Mhz, z ekranem AMOLED o przekątnej 1,63 cala, aparatem 1,9MP ukrytym w pasku, mikrofonem, głośnikiem. Jest wyposażone w 512MB pamięci RAM, 4GB przestrzeni na dane, akumulator o pojemności 315mAh. Kosztuje 300 dolarów.

Galaxy Gear jest kompatybilny z (na dzień dzisiejszy) dwoma urządzeniami Samsunga. Przy współpracy wykorzystuje dedykowane oprogramowanie takie jak Smart Relay (np. gdy zaczniemy czytać e-maila na zegarku aplikacja ta przełączy go automatycznie na ekran Galaxy Note 3) i S Voice (odpowiada za sterowanie głosem).

Fot. Samsung

Dane nie odpowiedzą nam jednak na pytanie: jakie wrażenie robi Galaxy Gear. Czy jest sprawdza się w praktyce, czy jest dopracowany, czy niczego mu nie brakuje. Zapraszamy na przegląd opinii największych technologicznych portali z całego świata.

Zobacz wideo
Zobacz wideo
Zobacz wideo

Zaczynamy od zimnego kubła wylanego na entuzjastów pomysłu Samsunga. Portal BGR pisze:

"Smartwach Samsunga zmierza ku przyszłości ale utknął w przeszłości".

Zach Epstein zaczyna od zdefiniowana pojęcia "inteligentny zegarek".

"To urządzenie towarzyszące smartfonowi. Działa jako jego przedłużenie i ma oszczędzić twój czas abyś nie musiał ciągle sięgać do kieszeni.

Konfiguracja urządzenia jest prosta, kłopoty pojawiają się kiedy zaczynamy go używać.

"Aparat wbudowany w pasek rujnuje elegancki wygląd całości. Jest nawet gorzej - obiektyw zdaje się gapić na ludzi, którzy mogą mieć wrażenie, że za każdym razem kiedy sprawdzasz która godzina robisz zdjęcie.

Gear to przecież również (a może przede wszystkim) zegarek. Jak sprawdza się w tej roli?

"Wyświetlacz zegarka jest wygaszony. Kiedy podnosisz rękę by spojrzeć na ekran automatycznie się budzi. Problem w tym, że zajmuje to sekundę lub półtorej. Przez taki właśnie czas patrzysz na pusty ekran".

To nie koniec narzekań.

"Galaxy Gear myśli, że chcę sprawdzić godzinę kiedy prowadzę. Za każdym razem gdy przekręcam kierownicę wyświetlacz się włącza. To irytujące. Zegarek nie ma czujnika światła więc podświetlenie pracuje z całą mocą."

Produkt Koreańczyków ma wbudowaną funkcję sterowanie głosem. Za jej obsługę odpowiada aplikacja "S Voice". Jak działa?

"Kontrolowanie Galaxy Gear poprzez S Voice jest po prostu okropnym doświadczeniem. Używanie funkcji gdy ktokolwiek jest pobliżu bardzo mnie zawstydzało. Moja żona niemal udusiła się ze śmiechu gdy zacząłem testować ten sposób kontrolowania urządzenia. S Voice jest bardzo nienaturalny, cyfrowy. Co gorsza wolny. I niemiłosiernie głośny. Coś okropnego."

Skorzystanie z S Voice jest jedynym sposobem na wysłanie wiadomości tekstowej i włączenie kilku innych funkcji.

Autor recenzji twierdzi też, że przez Gear nie sposób rozmawiać, gdyż to zbyt zawstydzające.

Problemem jest też akumulator:

"Zacząłem używać w pełni naładowanego zegarka w sobotę o 10 rano. Po całym dniu pracy i nocy spędzonej na półce w niedzielny poranek poziom energii spadł do 35%. Urządzenie musi więc być bezwzględnie ładowane każdego dnia".

Według BGR Gear jest falstartem:

"Może któregoś dnia Samsung lub inny producent inteligentnego zegarka zaprezentuje ekscytujące funkcje które sprawią bym chociaż rozważył możliwość kupienia go. Dziś z pewnością tak się nie stanie. Wolę już sięgać po telefon w kieszeni niż męczyć się z półproduktem".

Portal Engadget stara się odpowiedzieć na pytanie: Czy zegarek Samsunga pierwszej generacji jest dopracowany na tyle by rozważać jego zakup?

"Jeśli kupiłeś Galaxy Gear a nie masz kompatybilnego z nim smarfona - gratulujemy! Właśnie nabyłeś cegłę. Fakt, że urządzenie jest dziś kompatybilne jedynie z Note 3 i Note 10.1 irytuje. Kompatybilność z bardziej popularnymi smartfonami taki jak Galaxy SIII, SIV czy Note 2 ma zostać zapewniona wkrótce. Póki co jednak rynek zbytu Gear jest ekstremalnie ograniczony".

Problemem jest też ubogi zestaw aplikacji dostępny na e-zegarek.

"Samsung obiecał, że wkrótce po premierze będzie można pobrać ok. 70 aplikacji. My znaleźliśmy 57 ale większość z nich się dubluje."

A jak używa się zegarka?

"To zupełnie inne doświadczenie niż korzystanie ze smartfonu czy tabletu."

Najmocniejszą stroną gadżetu jest system powiadomień.

"Sprawiają, że telefon może zostać w kieszeni. Nadają całemu urządzeniu sens. Bez tych dwóch aspektów Gear byłby jedynie zegarkiem, który okazjonalnie można wykorzystać do wykonania rozmowy lub zrobienia zdjęcia".

Powiadomienia nie są jednak dopracowane - niekiedy zegarek potrafi jedynie wyświetlić informację o danym alercie i proponuje nam skorzystanie z telefonu. W skrócie można to działanie opisać tak: masz wiadomość, może lepiej sprawdź to na telefonie. Ale taki chyba był właśnie zamiar Samsunga. Przecież czytanie całej wiadomości na tak niewielkim zegarku jest trochę niewygodne.

Co ciekawe Gear nie nasłuchuje poleceń głosowych tak jak czyni to na przykład smarfon Moto X produkowany przez Google. Obsługę głosem trzeba aktywować dwukrotnie uderzając w przycisk "home". Nie trudno sobie wyobrazić jak bardzo jest to niepraktyczne kiedy prowadzimy. Chcielibyśmy więc powiedzieć "Cześć Galaxy" i zadać jakieś pytanie, wysłać wiadomość lub zadzwonić. Jednak Samsung, być może po to by wydłużyć czas pracy na jednym naładowaniu, pozbawił urządzenie takiej opcji.

Jeśli chodzi o aparat to nie zapewni zdjęć wysokiej jakości. Krawędzie są nieco rozmyte, kolory nieco zgaszone. Urządzenie wbudowane w pasek sprawdza się fenomenalnie w innych sytuacjach:

"Pomyśl o skanowaniu kodów QR, tłumaczeniu napisów w obcym języku, przesłaniu żonie zdjęcia butelki wina proponowanego na kolację. Takie zastosowanie aparatu z pewnością oszczędza czas".

Zegarek Samsunga wydał się dziennikarzom nieco wolny. Szczególnie przy reagowaniu na polecenia głosowe. Ogólna konkluzja? Produkt musi dojrzeć.

"Galaxy Gear to produkt postępowy ale niedojrzały. Jak na razie jest kompatybilny z dwoma urządzeniami (wkrótce z pięcioma). Ekosystem jest wciąż nowością nie tylko dla klientów ale i deweloperów. Powiadomienia wymagają dopracowania a S Voice musi działać bez użycia rąk. Miejmy nadzieję, że następna generacja zegarka będzie poprawiona bo ta czasami nas irytowała.

Wired docenia produkt pod względem jego specyfikacji technologicznej, wzornictwa. Nie pozostawia jednak złudzeń co do oceny urządzenia jako całości

"Urządzenie jest bardziej zaawansowane od produktów konkurencyjnych. Technologia wciąż jest jednak w powijakach. Mogę sobie wyobrazić, że późniejsza generacja Galaxy Gear w mniejszym rozmiarze, o niższej wadze, szybszym procesorze i być może lepszym aparacie, będzie łatwiejszy w sprzedaży. Zgadza się - to zacna próba innowacji. Ale efekt końcowy jest zbyt toporny i niewygodny. Na razie Gear pozostaje kosztującym 300 dolarów dodatkiem do smartfona".

NBC sprowadza podsumowuje zalety i wady produktu Samsunga. Na jego korzyść przemawiają:

"1. Mówi która godzina jak prawdziwy przywódca. 2. Jest dostępny w siedmiu kolorach i nie jest tak duży jak można to było sobie wyobrazić. 3. Możesz kontrolować odtwarzanie muzyki i filmów na smartfonie bez dotykania go. 4. Nawigacja równie intuicyjna jak w iPodzie Nano, 5. Ekran jest śliczny. 6. Ma głośniczek!"

Wady brzmią jednak bardziej poważnie:

"1. Aparat robi okropne zdjęcia. 2. Pierwsze aplikacje innych producentów to żart. 3. Akumulator pada po dniu a konieczność używania szybkiej stacji dokującej oznacza, że nie naładujesz go szybko i bezproblemowo. 4. To kolejne źródło rozproszenia podczas jazdy. 5. Na tę chwilę jest kompatybilny z dwoma smartfonami. 6. S Voice... ech... 7. Kosztuje 300 dolarów. 8. Mam kontynuować?

Chłodną recenzję Galaxy Gear opublikował też portal Cnet . Produkt uzyskał 2,5 gwiazdki. Według redakcji:

"Galaxy Gear jest atrakcyjny, wygodny i w łatwy sposób wyświetla informacje o połączeniach. Niestety brak mu efektywnego wsparcia dla e-maila, portali społecznościowe. Kompatybilność z innymi urządzeniami jest mocno ograniczona, kontrolowanie zegarka głosem bywa bezużyteczne. Podsumowując: Galaxy Gear ma potencjał i pewne operacje wykonuje dobrze. Brak mu jednak naprawdę inteligentnych funkcji przez co wydaje się być daleki od oczekiwań.

Portal The Next Web ma mieszane uczucia, co wyraża w tytule:

"Galaxy Gear: smartwach za 300 dolarów, który nie potrafi wysłać maila ale... i tak nie mogłem zdjąć go z ręki!".

Redakcja portalu przetestowało urządzenie pod względem najważniejszej funkcji: powiadamiania.

"W niektórych sytuacjach sprawdza się świetnie, w innych nie jest tak funkcjonalny jak być powinien. Na przykład: jeśli skorzystasz z aplikacji Samsunga do obsługi maila na ekranie zegarka przeczytasz wiadomość. Decydując się jednak na klienta Gmaila zobaczysz jedynie powiadomienie: otrzymałeś wiadomość. Żadnych detali: ani tematu, ani nadawcy. Tak samo działają powiadomienia dotyczące Facebooka i Twittera. Dowiesz się, że "masz wiadomość" .

Według portalu Gear sprawdzi się bardziej w krótkich niż w długich rozmowach.

Jeśli chodzi o wiadomości to oczywiście poprzez zegarek da się "napisać SMS" jest to jednak niewygodne:

"Nie powiem, że nie mogę wysłać wiadomości używając S Voice. Ale ta aplikacja przetwarza polecenia głosowe wolno (poprzez Bluetooth wysyła je do smartfona), często nie rozumie co się do niej mówi. Za każdym razem okazywało się że znacznie wygodniej jest po prostu sięgnąć do kieszeni po telefon".

Mashable również nie wyraża się zbyt pochlebnie o produkcie Samsunga w tekście zatytułowanym

"Galaxy Gear niegotowy na bycie w głównym nurcie".

Zarzuty dla zegarka powtarzają się: słaba bateria, kiepska kompatybilność, brak aplikacji, wysoka cena. Redakcja podsumowuje:

"W Galaxy Gear znalazło się wiele interesujących rozwiązań ale produkt wydaje się nieskończony".

Phonearena.com analizuje wynalazek Samsunga bardzo wnikliwie. Znajduje wiele jego zalet oraz równie dużo wad:

Galaxy Gear wygląda niesamowicie - co jest zaskakujące szczególnie jeśli chodzi o Samsunga. Kilku rzeczy nie możemy jednak zrozumieć: na przykład dlaczego nie jest wodoodporny. Jedynym kompatybilnym smartfonem jest Galaxy 3. Ponadto cena 300 dolarów wydaje się nieco wygórowana. Za tę kwotę można kupić niedrogi smartfon i gadżety przeznaczone dla fanów fitnessu. Działające poprzez Bluetooth zapewnią użytkownikowi niemal te same wrażenia. Może Galaxy 2.0 "to będzie to"? Póki co pamiętaj - jeśli do zegarka nie dokupisz Galaxy 3 jego posiadanie nie ma sensu.

Redakcja portalu Zdnet.com jest za to entuzjastyczna:

"Nigdy nie sądziłem, że zechciałbym wydać 300 dolarów na zegarek Samsunga, który można podpiąć jedynie do telefonu tej firmy. Wtedy wypróbowałem Galaxy 3 i pokochałem to co Samsung zrobił z Androidem i obsługą rysika S Pen. Po przetestowaniu Galaxy Gear i przekonaniu się jak wspaniale współpracuje z Note 3 nie zawahałbym się zamówić egzemplarz dla siebie. [ ] Galaxy Gear jest świetnie zaprojektowany, robił wrażenie na każdym, komu go pokazałem. Jakość zdjęć, jasność ekranu, funkcjonalność wszystkim się podobały. Gear to wspaniały gadżet i olbrzymi krok naprzód w dziedzinie elektroniki użytkowej, którą można nosić".

Według Huffington Post Samsung oddał przysługę Apple. Otworzył bowiem drzwi, przetarł szlak. Ale wypuścił na rynek produkt niedopracowany.

"Zachowajcie pieniądze, poczekajcie na następny model. Być może nawet od innego producenta".

Zegarek Samsunga został więc przyjęty raczej chłodno. Z opinii redakcji wynika, że jest tak głównie z uwagi na jego irytujące niedoróbki: problemy ze sterowaniem głosowym, nieczytelne powiadomienia, krótki czas działania na jednym naładowaniu. Te problemy być może da się rozwiązać poprzez aktualizację oprogramowania. Problemem jest też cena, jak dużym okaże się za kilka tygodni.

Największym problemem Galaxy Gear jest wolne przetwarzanie poleceń głosowych i czas pracy na jednym naładowaniu. Tego być może nie da się naprawić w łatwy sposób.

Samsung opublikował film promocyjny, który wyraźnie pokazuje, że Gear na być jedynie dopełnieniem smartfona. Zegarek wyświetla powiadomienie o nadchodzącej wiadomości - i tu jego rola się kończy. Podobnie jest ze zdjęciami i rozmowami: Gear ma być używany do takich celów w ostateczności, kiedy wyciągnięcie smartfona stanowi problem. A problemem może być przecież sięgnięcie po phablet, który ciężko utrzymać jedną dłonią.

Zobacz wideo

Trudno jednak oprzeć się ogólnemu wrażeniu, że to wszystko trochę mało jak na urządzenie warte tyle co smartfon. Samsung rozbudził nasze oczekiwania a - opierając się na powyższych opiniach - można stwierdzić, że nieco nas rozczarował.

Więcej o: