IFA 2014: Inmotion, chiński Segway - kosztuje 1/3 ceny a działa świetnie

Berlińskie targi IFA to nie tylko giganci elektroniki - to także okazja dla mniejszych producentów z Chin lub Korei do zaprezentowania swoich najnowszych produktów. Nie brak wśród nich takich ciekawych konstrukcji jak "chiński segway" za 1/3 ceny.

Inmotion to ulokowana w Shenzhen chińska firma, która ma iście globalne ambicje. Spełnić je mają dwukołowe, elektryczne pojazdy do przemieszczenia. Jak deklaruje producent, choć kosztują 1/3 ceny Segwaya (2499 dolarów zamiast 6999 dolarów), to niczym nie ustępują amerykańskiej konstrukcji, a w niektórych dziedzinach nawet ją przewyższają.

I tak, chociaż Inmotion R1 jest wolniejszy od Segweya (15 km/h do 20 km/h), to jest od niego znacznie lżejszy (16 kg vs 40 kg) i zaopatrzony w kilka funkcji, jak choćby specjalna aplikacja, która umożliwia zdalne kierowanie urządzeniem za pomocą modułu WiFi/Bluetooth czy możliwość złożenia go lub rozłożenia w zależności od potrzeb.

 

Na targach miałem okazję przejechać się trochę pojazdem Inmotion. Na początku złapanie równowagi było trudne i przez chwilę myślałem, że swoją przygodę z chińską technologią skończę na podłodze. Szybko jednak udało się przezwyciężyć te trudności i byłem zaskoczony, jak proste i intuicyjne okazało się dalsze sterowanie pojazdem.

Aby nabrać prędkości wystarczy bowiem lekko przechylić się do przodu, a skręcamy obracając delikatnie kierownicę. Dzięki dużej czułości urządzenia poruszanie się nim nie jest toporne. Nie powiem, po krótkiej praktyce zacząłem czerpać niemałą frajdę z przemieszczania się chińskim segwayem.

Inmotion zdaje sobie jednak sprawę, że nie jest jedyną firmą, która próbuje zdobyć pozycję kosztem Segwaya. Wierzy jednak, że to jej produkt wygra rywalizację, jeśli nawet nie z powodu ceny, to chociażby z racji... designu. Takiej "szczerej" oceny się nie spodziewaliśmy:

InmotionInmotion Inmotion Inmotion

Więcej o: