Google i Mozilla na wojennej ścieżce. Poszło o wyszukiwarkę

Użytkownicy Firefoxa przeszukując internet widzą komunikat zachęcający do ustawienia Google jako głównego silnika wyszukiwania. Niegdysiejsi partnerzy znaleźli się chyba na wojennej ścieżce. Czy to dobrze dla użytkowników?

Partnerstwo Mozilla Foundation i Google przez długie lata przynosiło korzyści obu firmom. Kilka lat temu współpraca zaczęła się jednak psuć. Ostatecznie, w listopadzie zeszłego roku, Mozilla zdecydowała, że domyślną wyszukiwarką w Firefoxie będzie Yahoo. Według najnowszych badań wzrósł jego udział w rynku wyszukiwarek - z 8,6% w listopadzie 2014 do 10,9% w styczniu tego roku.

Google wydaje się tym rozdrażniony. Użytkownicy Firefoxa (przeglądarka nr 3, 16% udziału w rynku) widzą od pewnego czasu komunikaty nakłaniające do ustawienia Google jako wyszukiwarki. Komunikaty nie należą do subtelnych i mogą irytować - tylko z tego względu część konsumentów może zdecydować się ponownie wybrać Google.

Google zachęca użytkowników Firefoxa, by zmienili silnik wyszukiwaniaGoogle zachęca użytkowników Firefoxa, by zmienili silnik wyszukiwania Fot. za searchengineland.com Fot. za searchengineland.com

Portal searchengineland.com podkreśla, że Google używa też innych sposobów, by skłonić do rezygnacji z produktów konkurencji, jednak baner wyświetlany nad wynikami wyszukiwania wydaje się dość inwazyjnym rozwiązaniem.

Dawni partnerzy stanęli chyba na wojennej ścieżce. Jak widać nawet mało popularne wyszukiwarki, których udział w rynku nie jest znaczący, spotykają się z intensywnymi działaniami marketingowymi Google.

Czy gigant internetu ma prawo do takiego reklamowania swoich usług czy też powinien uszanować wybór dawnego partnera i jego użytkowników? Chyba właśnie to byłoby najlepsze dla konsumentów, którzy już wiedzą, jak zarządzać silnikami wyszukiwania.

Więcej o: