RPA planuje ustawę nakazującą blokowanie pornografii

Minister Spraw Wewnętrznych RPA, Malusi Gigaba przedstawił propozycję ustawy, która wymagałaby od dostawców usług internetowych filtrowania wszelkich treści pornograficznych.

Gigaba porównuje swoje plany do obowiązkowego wyposażania samochodów w pasy bezpieczeństwa i hamulce. Jeżeli powiodą się one, RPA dołączy do Jemenu, Chin oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich, znanych bastionów wolności słowa. Do grupy tej planuje dołączyć również Australia, jednak tam na poziomie ISP blokowana ma być tylko podgrupa "stron uznanych za nieodpowiednie dla dorosłych", a nie pornografia w całości. Nawet Apple zablokowało jedynie sprzedaż pornograficznych i erotycznych aplikacji w App Store, ale nie instaluje na każdym iPhone niemożliwego do wyłączenia firewalla blokującego dostęp do stron z nagimi panienkami.

W RPA postanowili podejść do sprawy z odpowiednią powagą i rozmachem. Dostawca dostępu do Internetu czy operator telefonii komórkowej, który dopuści do dystrybucji jakiejkolwiek pornografii przez Internet lub sieć telefoniczną na terenie RPA będzie winien przestępstwa karanego grzywną, więzieniem do pięciu lat, lub grzywną oraz więzieniem. Biorąc pod uwagę, że całkowita eliminacja przesyłania pornografii przez Internet jest technicznie niemożliwa, gdybym pracował w ISP w RPA zacząłbym przygotowywać się do zmiany zawodu.

[via The Register ]

Leszek Karlik

Więcej o: