Zbudowano kamerę wielkości ziarnka soli

Instytut Franuhofera pochwalił się nowym wynalazkiem. Jest nim kamera wielkości ziarnka soli. Znajdzie ona oczywiście zastosowanie w medycynie, ale nie tylko.

Prototyp urządzenia zaprojektowano w wydziale Niezawodności i Mikrointegracji Instytutu Fraunhofera. Nad kamerą pracowała także firma Awaiba GmbH. Przełomowa jest w niej nie tylko wielkość, ale i sposób wytwarzania.

Instytut chwali się tym, że wymyślił jak wycinać do 28 tysięcy sensorów z jednego krzemowego wafla. W przeciwieństwie do wykorzystywanych do tej pory metod, sensorów tych nie trzeba jednak po kolei łączyć z okablowaniem i soczewkami. Zamiast tego do wymienionego już wafla przykłada się podobny z soczewkami i wycina już zespolone, gotowe urządzenia. Metoda ta nie tylko pozwala zmniejszać ich rozmiar (milimetr kwadratowy), ale sprawia, że sam proces produkcji jest o wiele tańszy.

Ważną cechą nowych kamerek jest też to, iż wykorzystują one zwykłe kable, a nie światłowody. Ma to zmniejszyć ich koszt na tyle, że staną się urządzeniami jednokrotnego użycia - można je wyrzucać po wykorzystaniu.

Sama kamerki mają rozdzielczość 62,5 tys. pikseli. Na rynku mają się pojawić już w przyszłym roku. Instytut Fraunhofera chce je wykorzystywać w charakterze tanich endoskopów, zastąpić nimi boczne lusterka w samochodach lub zamontować je w deskach rozdzielczych aut, by mogły monitorować poziom zmęczenia kierowcy.

Krzysztof Pielesiek

[za: Gizmag ]

Więcej o: