Użyj głowy - przerzucanie zdjęć rękoma to przeżytek

Posiadanie olbrzymich galerii zdjęć stało się bardzo popularne, kiedy okazało się, ze wcale nie trzeba wywoływać każdego z 36 zdjęć, mieszczących się na rolce. Mając do dyspozycji kiklugigabajtową kartę pamięci można cykać i cykać. Do samego końca.

Problem powstaje dopiero w moemencie, w którym trzeba przejrzeć cała tę radosną twórczość, aby z tysiąca zdjęć z wakacji ograniczyć ją choćby do rozsądnej setki. I tu właśnie ręce o(d)padają.

Przeklikując się przez to wszystko można nabawić się kontuzji. Nie mówiąc już o znudzeniu. No i które zdjecie zostawić, a którego się pozbyć?

Z pomocą może przyjść para w postaci niewielkiego monitora fal mózgowych EPOC oraz aplikacji EmoLens. Urządzenie, oprócz umożliwienia przeglądania zdjęć bez użycia rąk, wykrywa także skoki emocji użytkownika. Zdjęcia, które wywołują przyjemne uczucia są automatycznie oznaczane jako lubiane. Analogicznie dzieje się w przypadku tych wywołujących negatywne uczucia. Aplikacja oznacza je jako nieporządane.

W oparciu o ten podział, oraz inne kategorie i podkategorie można segregować zdjęcia i wracać do nich bardzo szybko, przywołując na myśl uczucia, które wywoływały.

Dodatkowo, EPOC wyposażony został w żyroskop, oraz monitor aktywności oka, co umożliwia sterowanie za pomocą mrugania lub pochyleń głowy. Całość kosztuje około 340 dolarów, odpowiednio 300 dolarów EPOC i 40 dolarów za EmoLens .

[za Emotiv ]

Ł.C.

Więcej o: