Krwawa turbina

Badacze z dwóch szwajcarskich uczelni, University of Bern i Bern University of Applied Sciences opracowali specjalny generator hydroelektryczny. Działający jak wielkie turbogeneratory w tamach, przeznaczony jest do wszczepienia w ludzki układ krwionośny.

Miniaturowa turbina ma zasilać rozruszniki serca, obecnie co jakiś czas chirurg musi dostawać się do rozrusznika, aby wymienić w nim baterie. Gdyby udało się stworzyć system zasilania nie wymagający okresowej interwencji chirurga, znacząco podniosło by to jakość życia użytkowników rozruszników, wszczepianych pomp infuzyjnych czy neurostymulatorów.

Opracowana przez zespół pod kierownictwem Aloisa Pfenningera turbina ma moc 800 mikrowatów, co w zupełności wystarcza do zasilania rozrusznika serca. Ma być wszczepiana do tętnicy piersiowej wewnętrznej, jednak przed jej wypuszczeniem na rynek konstruktorzy muszą poradzić sobie z jednym problemem. Wypływająca z turbiny krew tworzy zawirowania, nie są one groźne w wodzie, lecz zawirowana krew może zakrzepnąć, a pływające skrzepy są bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia pacjenta, gdyż prędzej czy później powodują zaczopowanie ważnych naczyń krwionośnych. Dopóki nie usunie się tego zagrożenia, turbina nie trafi do powszechnego użytku.

[za IEEE Spectrum ]

Więcej o: