Apple nie zaskakuje. Czy to źle? Pięć uwag po konferencji WWDC 2014

W iOS 8 pojawiły się funkcje dobrze znane z Androida i translator Microsoftu. Apple dostarczył produkty, których doskonale się spodziewaliśmy. Poprawione, odświeżone, czasem bardzo ciekawe.

WWDC 2014 już za nami. Apple zaprezentował nowe wersje systemów operacyjnych na komputery Mac i urządzenia z iOS. Nowości są całkiem interesujące, ale oczekiwania przed konferencją były bardzo wysokie. Czy Apple im sprostał? Mam mieszane uczucia.

1. iOS będzie bardziej jak Android

Fot. Apple

Pamiętacie czasy, kiedy to mobilnym systemem operacyjnym Apple inspirowali się inni? Cóż, te czasy dawno minęły. Teraz to iOS powiela rozwiązania z innych systemów - głównie z Androida.

- W iOS 8 można będzie odpowiadać na notyfikacje (z wiadomości, maili, kalendarza, itd) już z poziomu centrum powiadomień. W Androidzie od dawna można w ten sposób odpisywać na maile

- Quick Type, czyli pisanie na zasadzie przeciągania palcem po klawiaturze bez odrywania go. Rozwiązanie to znają użytkownicy Androida, a od niedawna też Windows Phone 8.1.

- w centrum powiadomień pojawią się widgety różnych aplikacji. Chyba nie trzeba nikomu przypominać, że użytkownicy Androida korzystają z nich od dawna?

Wszystkie nowości dotyczące iOS 8 znajdziecie tu . Kopiowanie funkcji od najlepszych i dostosowywanie ich do swoich potrzeb to znana i sprawdzona rynkowa praktyka. Ale trochę brakuje mi Apple'a, od którego to inni kopiowali najlepsze rozwiązania.

2. iPhone i Mac w końcu będą ze sobą swobodnie "rozmawiać"

Fot. Apple

W ekosystemie urządzeń Apple pojawia się nowa funkcja - Continuity. Ilekroć w doku Maka pojawi się ikona iPhone'a, oznaczać to będzie, że pracę rozpoczętą na komputerze można będzie dokończyć na urządzeniu mobilnym. Oznacza to też, że teraz z poziomu komputera Mac można będzie odpisywać na SMS-y (do tej pory można było odpisywać na iMessages) a nawet odbierać połączenia telefoniczne przychodzące na iPhone'a.

3. Z dwojga złego Apple woli Microsoft niż Google'a

REUTERS/ROBERT GALBRAITH REUTERS/ROBERT GALBRAITH

Nowe mobilne Safari wyposażone będzie w funkcję tłumaczenia stron w językach których nie rozumiemy. Ta funkcja jest znana użytkownikom przeglądarki Chrome (desktopowej i mobilnej) od dłuższego czasu. Tłumacz Google jest już coraz lepszy i w większości przypadków można na nim polegać.

Ale mobilne Safari polegać będzie na rozwiązaniu Microsoftu. Tak, tłumaczeniem stron w urządzeniach Apple zajmie się tłumacz Bing. Ot, w ciekawych czasach żyjemy.

4. Jest jeszcze trzeci zły, któremu Apple rzuca wyzwanie

To Facebook. Wiadomo, każda duża firma chce przywiązać do siebie jak najwięcej zdolnych programistów. Istotne jest to zwłaszcza teraz, gdy na znaczeniu traci sprzęt a zyskuje oprogramowanie. Dlatego Facebook na konferencji F8 która odbyła się miesiąc temu zapowiedział własny język programowania i liczne usprawnienia dla deweloperów. Teraz bardzo podobne ruchy poczynił Apple. Też zapowiedział nowy język programowania i też obiecuje, że aplikacje na iOS 8 będą mogły się ze sobą komunikować.

5. Wielcy nieobecni WWDC 2014

REUTERS/ROBERT GALBRAITH REUTERS/ROBERT GALBRAITH

Oczekiwania przed tegoroczną konferencją WWDC postawione były wysoko. Naprawdę wysoko. Liczba plotek krążących o tym, co zostanie zaprezentowane przez Apple poruszała wyobraźnię. A Apple tych oczekiwań nie spełnił. Podsumujmy. Opinia publiczna spodziewała się :

- inteligentnego domu. Wiadomo, internet rzeczy to jeden z najważniejszych trendów obecnego świata. Apple zdaje się ten trend ignorować

- MacBooka Air z Retiną

- inteligentnego zegarka. A jeśli nie gotowego produktu, to chociaż jego zapowiedzi

- telewizji według Apple

- informacji o Beats. Apple przejął tę spółkę za 3 miliardy dolarów . Miał świetną okazję, żeby wyjaśnić co zamierza z nią zrobić.

Nie usłyszeliśmy o tym ani słowa. W zamian dostaliśmy iOS 8 i Mac OS X 10.10. Tak, WWDC to konferencja dla deweloperów. I być może sami jesteśmy winni tego, że stawiamy Apple'owi wysokie wymagania, a firma potem - mówiąc kolokwialnie - "nie dowozi". Nowości w obu systemach operacyjnych zapewne ucieszą użytkowników sprzętów Apple'a. Przed rozpoczęciem konferencji informowaliśmy, że na korytarzach Moscone Center wisi baner z napisem "Seul - możecie zacząć kopiowanie". Jak donosi MacDailyNews, baner ten jest fałszywką , na którą nabrała się niejedna osoba. Być może dlatego, że w 2004 roku podobną odezwę Apple wystosował do Microsoftu:

Fot. Apple

Cóż - teraz, po WWDC 2014, nie widzę specjalnie funkcji właśnie zaprezentowanej przez Apple, którą konkurencja mogłoby skopiować.

Więcej o: