Dobra mapa zaczyna się od Twojej okolicy. Oto jak Google i zaangażowani użytkownicy zmieniają Mapy, żebyś mógł wszędzie dojechać

Żeby mapa jednego kraju była poprawna, muszą pracować nad tym setki osób. Skąd wziąć taką armię ludzi? Google'owi udało się uzyskać pomoc ochotników, którzy stale naprawiają wirtualny świat.

Sala w podziemiach jednego z hoteli w Giżycku była niewielka. Dookoła siedziało kilkunastu zapaleńców, którzy postanowili ten sierpniowy weekend poświęcić na poprawianie Map Google.

- Ale co tu chcesz poprawiać - pytam - przecież właściwie wszystko jest na swoim miejscu, droga, budynki, czego brakuje?
- Zobacz, jak porównasz mapę ze zdjęciami satelitarnymi to widać, że droga biegnie już inaczej, a ten budynek jest dwupiętrowy. Tu na górze siedzibę ma kancelaria adwokacka, też nie ma tego naniesionego na mapach. Gdy wpiszę te dane, a potem zostaną zatwierdzone, ludziom łatwiej będzie poruszać się po mieście, a nawigacja będzie bardziej skuteczna.

Z ciekawością patrzyłam, jak mój rozmówca nanosi zapowiedziane poprawki na mapy. Tu dorysowywał brakujący kawałek drogi, uzupełniał nazwy pomników, opisywał szkoły.

Wszyscy zebrani w tej sali przyjechali do Giżycka z całej Polski. To pasjonaci, którzy amatorsko poprawiają Mapy Google korzystając z narzędzia Map Maker. Do dyspozycji mieli najnowsze zdjęcia satelitarne Mazur i na ich podstawie w ciągu jednego weekendu nanieśli w tym rejonie prawie 6 tysięcy zmian i dodali 300 atrakcji turystycznych.

Satelitarna mapa Mikołajek przed i po zmianach Satelitarna mapa Mikołajek przed i po zmianach  Fot. Google Fot. Google

Z Map Google każdego miesiąca korzysta ponad miliard osób. Są one dostępne w ponad 200 krajach świata, a każdego dnia nanoszonych jest na nie ponad 10 tysięcy zmian (dokonują ich Map Makerzy, dodawane są nowe zdjęcia satelitarne, nowe obrazy Street View albo usługi takie jak Transit, który niedawno został uruchomiony w Warszawie). Aktualizowanie Map to syzyfowa, a przy tym bardzo odpowiedzialna praca. Bo w końcu mapy powinny być odbiciem rzeczywistego świata. A ten wokół nas zmienia się bardzo szybko. Zbyt szybko, żeby móc mapy na bieżąco uzupełniać korzystając wyłącznie ze starych metod.

Świat kiedyś

Jeszcze 10 lat temu gdy jechaliśmy w podróż w nieznane miejsce, kupowaliśmy papierową mapę. Była ona mniej lub bardziej dokładna, w większej lub mniejszej skali, pokrywała tylko wybrany obszar. W 2005 roku Google uruchomił swoje Mapy, ale na początku były one odwzorowaniem map papierowych, tylko w postaci cyfrowej. Google korzystał z tych samych źródeł kartograficznych co dostawcy papierowych map i żeby uzupełnić usługę, trzeba było poczekać na nowe dane ze specjalistycznych źródeł. A to powodowało opóźnienia - budowane były nowe drogi, budynki, stadiony, sklep który jednego dnia był sklepem zoologicznym, następnego stawał się salonem samochodowym.

Google przez lata mógł polegać tylko na zakupionych danych kartograficznych, ale to nie wystarczało. Dlatego w 2008 roku uruchomił Kreatora Map Google - serwis, który każdemu umożliwia nanoszenie poprawek na mapy. Jak popularna jest to obecnie usługa możecie się przekonać na własne oczy - tu w czasie rzeczywistym widoczne są nanoszone poprawki .

- Zaczęło się od latarni na Helu, choć mapy w moim życiu były "od zawsze". Jakieś trzy lata temu zauważyłem, że na Mapach Google latarnia helska jest w zupełnie innym miejscu, niż widać to na zdjęciu lotniczym - zgłosiłem to jako problem do Google, bo była taka opcja przy wpisie. Otrzymałem podziękowanie. Jednak wpis na mapach dalej wskazywał na inne miejsce. Wtedy zacząłem zauważać mnóstwo różnych błędów na mapach, zwłaszcza w mojej okolicy. Bardzo mnie to irytowało, a najbardziej to, że nie można tego samemu poprawić - narysować budynku albo usunąć kawałka nieistniejącej ulicy

- opowiada mi Jacek N. Kozioł, jedna z najaktywniejszych osób poprawiających Mapy Google w Polsce.

- Gdy w 2012 roku przeczytałem na Gazeta.pl, że Google uruchamia możliwość edycji i poprawiania map w Polsce, odszukałem latarnię na Helu i oczywiście natychmiast musiałem poprawić jej lokalizację. Potem zacząłem sprzątać okolicę własnego domu i po kilku tygodniach wkręciłem się na dobre. Zacząłem pisać na forum, stworzyłem polską stronę w portalu MapMakerpedia i namówiłem kilka osób do napisania artykułów. Widząc, ile dość prostych i powtarzalnych błędów robią inni użytkownicy, zacząłem korzystać z możliwości recenzowania ich edycji. Moja aktywność została zauważona przez Google oraz przez innych twórców map i dzięki temu Google wybrało mnie oraz kilka innych osób na Doświadczonych Recenzentów Regionalnych na teren Polski.

Świat teraz

Braslov w Rumunii. Tak do poprawiania map wykorzystywane są zdjęcia ze Street ViewBraslov w Rumunii. Tak do poprawiania map wykorzystywane są zdjęcia ze Street View Fot. Google Fot. Google

Od 2008 roku wiele się zmieniło. Nie tylko na świecie - także Google uruchomił sporo usług, dzięki którym dziś jego Mapy są dużo bardziej funkcjonalne. Z Sophią Lin, product managerem Map, spotkałam się w kampusie Google w Mountain View. Opowiedziała mi więcej o tym, jak powstaje produkt, którym się opiekuje.

- Obecnie przy budowaniu map bardzo często korzystamy ze zdjęć - satelitarnych, lotniczych, ale także tych ze Street View. To naprawdę pozwala nam wprowadzać bardzo istotne poprawki - na przykład stwierdzać, która droga jest nadrzędna, a która podporządkowana. Wszystko to odbywa się w ramach projektu Ground Truth; to był dla nas prawdziwy przełom.

Projekt Ground Truth ruszył na poważnie w 2013 roku. Wówczas to Google stwierdził, że przecież nie musi ograniczać się wyłącznie do źródeł kartograficznych, może połączyć wszystkie dostępne sobie elementy w całość. Od ponad roku Mapy budowane są więc przez połączenie danych pochodzących od dostawców map (np. Tom Tom, a w Polsce między innymi PPWK, Navigo), z danymi satelitarnymi, lotniczymi, zdjęciami ze Street View, itd. Wszystko to było możliwe, ponieważ w 2012 roku Google połączył regulaminy swoich usług w jeden wielki organizm i poszczególne usługi mogły zacząć ze sobą "rozmawiać". A dokładniej - Google mógł połączyć informacje ze Street View, Androida i innych swoich usług z Mapami.

- W sumie przy rozbudowywaniu Map korzystamy z ponad tysiąca źródeł - mówi Sophia Lin.

Przykład? Kiedyś Google opierał się na przykład na danych dostarczonych mu przez lokalne samorządy. Z informacji tych mogło wynikać, że dana droga jest dwupasmowa. Ale z kolei z danych dostarczanych anonimowo przez telefony z Androidem wynikało, że ludzie w tym rejonie poruszają się wyłącznie po jednym pasie. A to oznacza, że dane samorządu były błędne.

- W czasach przed Ground Truth mogliśmy korzystać właściwie wyłącznie z jednego rodzaju danych - albo tylko ze Street View, albo tylko z danych pochodzących od dostawców map. A teraz możemy połączyć wszystkie informacje w jedną wielką, dynamicznie zmieniającą się całość - tłumaczy Lin.

A teraz  projektem Ground Truth została objęta też Polska .

Co to oznacza dla nas?

Zdjęcia satelitarne St. Petersburga umożliwiły poprawki na mapachZdjęcia satelitarne St. Petersburga umożliwiły poprawki na mapach Fot. Google Fot. Google

Od września Mapy naszego regionu są dużo bardziej dokładne. Google'owi i Map Makerom łatwiej jest nanosić poprawki, a na samych mapach pojawiać się będzie więcej ścieżek spacerowych w parkach, zaktualizowane zostały nazwy ulic, dodane informacje o nakazach skrętu, a same mapy będą aktualizowane dużo szybciej. Ponieważ działa już u nas też Street View, to dane takie jak zarejestrowane na zdjęciach numery budynków, mogą być dodawane do map .

Google sam przyznaje, że mapy Polski nie udałoby mu się tak szybko i dokładnie poprawiać, gdyby nie społeczność skupiona wokół Kreatora Map. Potwierdza to też Sophia Lin która podkreślała, jak licznych i zaangażowanych mamy Map Makerów.

- Na początku, jak chyba każdy, poprawiałem głównie swoją okolicę, potem inne miejsca, które znam i gdzie kiedyś byłem. Teraz znajduję sobie takie miejsca, gdzie widzę, że mapa nie do końca oddaje to, co widać na zdjęciu lotniczym lub satelitarnym i na ich podstawie staram się daną okolicę poprawić - mówi Jacek N. Kozioł - Często też, gdy korzystam z nawigacji Google i zauważam, że mapa nie do końca oddaje rzeczywistość - tyle się przecież teraz dróg buduje i przebudowuje - wieczorem siadam i wprowadzam niezbędne poprawki, które już na drugi dzień będą prowadziły nawigację dla innych kierowców prawidłowo.

Gdy byłam w Googlepleksie zapytałam Sophię Lin, czym dalej będzie zajmować się zespół zajmujący się Mapami. Bo w końcu mogłoby się wydawać, ze produkt jest niemal skończony.

- Och, mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia - mówiła mi wtedy - poczynając od uzupełnienia danych mniejszych miejscowości, przez górskie szlaki turystyczne choćby po mapowanie wnętrz. To wszystko wciąż mamy w planach.

A Jacek Kozioł dodaje, że także polskie mapy wciąż nie są idealne.

- Wciąż są takie miejsca, gdzie brakuje prawidłowych informacji o możliwościach poruszania się pieszych i rowerem - nie wszystkie chodniki i ścieżki rowerowe wzdłuż dróg są opisane w parametrach tych dróg na mapach - a to może poprawić każdy, kto ma konto Google.

Jeśli chcielibyście poprawić mapy znajdujące się w waszej okolicy, też możecie skorzystać z Kreatora Map ( znajdziecie go tu ). Całość odbywa się w przeglądarce i - jak zapewnia Jacek, jest prosta w obsłudze.

Kreator Map GoogleKreator Map Google Fot. Google Fot. Google

- Poprawę kształtu budynku czy dodanie drogi czy ścieżki można zrobić wręcz intuicyjnie. Warto jednak przeczytać pomoc, obejrzeć filmy instruktażowe, a przede wszystkim przeczytać uwagi recenzentów, jeśli trzeba edycję poprawić - tłumaczy Kozioł - Zwykle bardziej doświadczeni twórcy map mają sporo cierpliwości dla nowych i jeśli tylko ci nowi chcą się uczyć i poprawiają swoje błędy, to mogą liczyć na porady i wsparcie, także na forum. By zacząć poprawiać mapy Google, wystarczy kliknąć na komputerze na przycisk "Edytuj mapę" u dołu strony. Korzystając z map na telefonie, wystarczy nim potrząsnąć, by od razu przesłać opinię.

Mapy są jednym z tych produktów Google, które są po prostu naprawdę przydatne. Jeśli macie chwilę wolnego czasu, a wasza okolica wymaga poprawek, już wiecie, jak się za nie zabrać. Cała Polska poprawia Mapy Google? Ja już kilka poprawek naniosłam.

Więcej o: