Android może mieć konia trojańskiego. I to takiego, którego nie spodziewał się nikt

Android jest królem smartfonów. Wciąż. Ale jest jedna firma, której poczynania stają się coraz śmielsze i coraz przemyślniej wycelowane właśnie w mobilny system operacyjny Google'a. Znacie tę firmę dobrze - to Microsoft.

Tak, ten sam Microsoft który od lat produkuje Windowsy, ten sam który tak desperacko stara się zaistnieć na rynku mobilnym ze swoim Windows Phone. Wiele wskazuje na to, że po kilku latach starań koncern postanowił wybrać drogę na skróty, a polem działań będzie właśnie Android. Skąd taki wniosek?

1. Microsoft konsekwentnie realizuje zapowiedzi złożone przez Satyę Nadellę i jego produkty pojawiają się na wszystkich dostępnych platformach. Dotyczy to zarówno mobilnego pakietu Office, ale też aplikacji przejętych przez koncern. A firma ma za sobą kilka naprawdę świetnych zakupów. Accompli, kombajn mailowy, stał się częścią Outlooka i uznawany jest obecnie za jedną z lepszych aplikacji na iOS w swojej dziedzinie (wersja na Androida wciąż jest trochę uboższa). A teraz już oficjalnie wiadomo, że Microsoft stał się właścicielem jednego z najpopularniejszych kalendarzy mobilnych na iOS i Androida - Sunrise.

2. Microsoft zainwestował 70 milionów dolarów w firmę, której założyciel oświadczył ostatnio:

"Chcemy odebrać Google'owi Androida".

Chodzi oczywiście o firmę Cyanogen, producenta alternatywnego oprogramowania na Androida. Ta modyfikacja została już pobrana na ponad 10 milionów urządzeń, jest też domyślnie instalowana na sprzętach chińskiego producenta Oppo (na smartfonie OnePlus One). Cyanogen chce, żeby Android stał się jeszcze bardziej otwarty - obecnie najwięksi producenci sprzętu którzy chcą korzystać z Androida (np. Samsung czy LG) płacą Google'owi za dołączanie do systemu usług koncernu, takich jak dostęp do sklepu z aplikacjami, Mapy, Gmail, itd. To wyjątkowo logiczne, że Microsoft wspiera firmę, która chce osłabić jednego z jego konkurentów.

3. Serwis SamMobile opublikował bardzo ciekawe informacje dotyczące nadchodzącego Samsunga Galaxy S6. Wynika z nich, że Samsung ma zamiar bardzo odświeżyć oprogramowanie - nakładka ma działać szybciej i być bardziej dostosowana do wytycznych Google'a. Ale co najważniejsze - zmieni się ponoć podejście Samsunga do preinstalowanych aplikacji. Ich liczba albo bardzo poważnie się zmniejszy, albo Samsung całkiem zrezygnuje z tych produkowanych przez siebie. I zgadnijcie, jakie aplikacje miałyby być instalowane w zamian - tak, te ze stajni Microsoftu. Office, Skype, OneNote i OneDrive miałyby być domyślnie instalowane na wszystkich Galaxy S6. Nie wiadomo, czy Samsung miałby się całkiem wyrzec programów takich jak S Health, S Voice, S Note, i tak dalej, czy zostałyby tylko wybrane z nich, a reszta byłaby dostępna ze sklepu z aplikacjami koreańskiej firmy.

Przyłowie indiańskie głosi, że jeśli wroga nie można pokonać, należy się do niego przyłączyć. I wygląda na to, że Microsoft właśnie to robi.

Więcej o: