Tak, piraci też będą mogli aktualizować system do Windows 10. I też za darmo. W czym problem?

Co się dzieje z tym światem? Microsoft daje możliwość darmowej aktualizacji do Windows 10 użytkownikom wersji 7 i 8 - dobrze. Microsoft daje taką samą możliwość użytkownikom pirackiej wersji - źle.

Premiera Windows 10 została ustalona na lato 2015 . Co więcej, Microsoft zapowiedział, że użytkownicy systemów Windows 7, 8.1 i Windows Phone 8.1 będą mogli za darmo zainstalować najnowszą wersję systemu operacyjnego. Oferta ta będzie ważna przez 12 miesięcy od debiutu rynkowego. Świetna wiadomość, prawda? Zamiast - jak do tej pory - płacić ponad 100 zł za nowego Windowsa, dostajemy go za darmo.

Ano, okazuje się, że nie taka świetna.

A przynajmniej nie wszyscy potrafią się z niej cieszyć. Część osób nie chce przyjąć do wiadomości, że "Dziesiątkę" za darmo będą mogli zainstalować także właściciele pirackich wersji Windows.

Szczerze muszę przyznać, że nie widzę, w czym leży problem. Z burzy która przetacza się przez internet wynika, że część osób które do tej pory płaciły za legalnego Windowsa "czuje się jak frajerzy", bo "piraci" dostają od Microsoftu ten sam prezent. Czyli ubolewa nie nad swoim nieszczęściem (bo tego nie ma) tylko nad szczęściem innych.

Żeby wszystko było jasne - oferta Microsoftu nie zrównuje użytkowników wersji legalnych i pirackich . Jeśli ten ostatni dokona aktualizacji do Windows 10 (za darmo!), to jego wersja systemu operacyjnego w dalszym ciągu będzie uznawana za piracką .

Taki użytkownik w dalszym ciągu będzie łamał prawo, nie będzie mógł liczyć na wsparcie Microsoftu albo producenta OEM, może też się liczyć z większym ryzykiem dotyczącym szkodliwego oprogramowania. Drodzy legalni użytkownicy Windows:

- nic nie tracicie na ofercie Microsoftu

- zyskujecie darmowe, legalne oprogramowanie

- zamiast przejmować się tym, że komuś nie jest gorzej od was, obejrzyjcie lepiej ten niesamowity film poklatkowy

 
Więcej o: