Spiders Web: Nowy, odważny świat mobilnej komunikacji

Przyszło nam żyć w bardzo ciekawych czasach. Jeszcze nigdy w historii ludzkości nie dysponowaliśmy tak potężną mocą obliczeniową oraz wielością sposobów komunikowania się ze sobą nawzajem. Wszystko to dzięki uwolnieniu komputerów od gniazdek i kabli oraz miniaturyzacji, która doprowadziła do tego, że nosimy dziś w kieszeni małe komputery z procesorami 1GHz i dyskami o pojemności kilkudziesięciu gigabajtów potrafiące komunikować się ze światem na kilka, kilkanaście sposobów.

Te wyposażone w funkcję nawiązywania połączeń telefonicznych komputery są też zdolne odnajdywać swoje położenie na Ziemi oraz reagować na wstrząsy, zmianę orientacji w przestrzeni oraz położenia względem biegunów magnetycznych Ziemi. Odczytują ciśnienie atmosferyczne oraz temperaturę otoczenia, potrafią komunikować się  z innymi urządzeniami.

Możliwości jakie dają nam nowoczesne smartfony jest tak wiele, że dopiero zaczynamy wykorzystywać ukryty w nich potencjał . Zobaczmy więc jaki będzie świat, który zbudujemy w ciągu następnych 5 lat.

Wszystkich moich przyjaciół noszę zawsze przy sobie

Internet przyzwyczaił nas do tego, że dopóki mamy możliwość podłączenia się do sieci, która jest w stanie przesyłać zera i jedynki w miarę niezawodny sposób, dopóty możemy pozostawać w kontakcie ze społecznościami, których jesteśmy członkami. Nie muszą to być społeczności lokalne, które narzucają nam swoje ograniczony zestaw zainteresowań, ale mogą to być społeczności tworzone przez rozsianych po świecie ludzi , z których żaden nie mieszka w odległości mniejszej niż 100 km od drugiego.

Do tego już przywykliśmy i właściwie oczekujemy, że w sieci spotkamy np. miłośników domowej produkcji piwa z Polski, USA, Australii i Brazylii. Teraz jednak mamy do czynienia z istotnym skokiem jakościowym . W ostatnich latach zniknęły ostatnie ograniczenia związane z niedoskonałą infrastrukturą telekomunikacyjną. Do niedawna, aby móc uczestniczyć w życiu naszych społeczności musieliśmy siedzieć przed komputerem w pracy, szkole lub w domu. Dziś możemy sprawdzić co się dzieje np. wśród naszych znajomych na Blipie w kolejce po bilet na pociąg do Krakowa albo w samym pociągu , w dowolnej chwili, pod warunkiem że znajdujemy się w zasięgu stacji bazowych telefonii GSM lub uda nam się podłączyć do otwartego punktu dostępowego w pobliżu stacji PKP.

Paradoksalnie, internet który jest z nami wszędzie nie prowadzi do zniewolenia użytkownika, ale daje mu większą swobodę dostępu. Internet, który pełni rolę dyżurnego straszaka w mediach oraz jest prezentowany przez gadające głowy jako powód wyalienowania użytkowników, którzy spędzają przed monitorami więcej czasu niż z rodziną czy przyjaciółmi staje się bardziej przyjazny człowiekowi, kiedy mamy do niego dostęp w każdej chwili. Wtedy okazuje się, że możemy wszystkich swoich przyjaciół nosić w kieszeni i nawiązać z nimi kontakt kiedy tylko chcemy, w dowolnym miejscu na Ziemi. Nagle nudne imieniny u wujka przestają być nudne, kiedy możemy na chwilę przestać słuchać jego starych teorii na temat polityki i gospodarki. Możemy w ten sposób połączyć dwie potrzeby: uczestniczenia w życiu rodziny i społeczności lokalnej z uczestniczeniem w życiu społeczności tworzonych w sieci, łączących ludzi o podobnych zainteresowaniach, zawodach lub problemach.

Wiem gdzie jestem. Wiem Gdzie jesteście.

FoursquareFoursquare Fot. Foursquare

Wyposażenie smartfonów w odbiornik GPS oraz łączność z internetem zaowocowało jeszcze większym upowszechnieniem nawigacji satelitarnej. Wyszukiwanie miejsc na mapie oraz generowanie trasy dojazdu to tylko część potencjału skrywanego przez GPS. To czego możemy się spodziewać pokazują nam startupy takie jak Foursquare czy Gowalla. Ich użytkownicy mogą sprawdzić gdzie w danym momencie znajdują się ich znajomi i w ten sposób telefon z odbiornikiem GPS i łączem internetowym staje się 'wzmacniaczem' więzi społecznych , bo wiedząc, że nasi znajomi znajdują się np. po drugiej stronie rynku możemy się z nimi po prostu spotkać zamiast dzwonić i sprawdzać co robią.

Gry takie jak Magic Maze PL na telefony z systemem Android pokazują możliwości jakie daje geolokalizacja w dziedzinie rozrywki zamieniając każdy większy plac w planszę a użytkownika telefonu w pionek na planszy .

Ja jako pakiet

Siłą internetu jest to, że potrafi rozbić nawet bardzo długi przekaz na tysiące małych wiadomości, które mogą podróżować od nadawcy do odbiorcy różnymi drogami i w różnej kolejności aby po stronie odbiorcy posortować się i odtworzyć oryginalny przekaz. Kiedy przyjrzymy się temu jak pracujemy w dobie internetu, jak przełączamy się z jednego zadania na drugie starając się dotrzeć do rozwiązania problemu lub po prostu wykonać wszystkie przydzielone nam zadania okazuje się, że coraz mniejszą uwagę przywiązujemy do kolejności zadań oraz ciągłości ich wykonywania jeżeli tylko na koniec dnia okazuje się, że wykonaliśmy je wszystkie. Coraz częściej rozbijamy nasze zadania na mniejsze i traktujemy je jak internet traktuje pakiety danych. Wydaje się, że zostaliśmy już na trwałe naznaczeni piętnem zasady działania internetu a upowszechnienie się mobilnego dostępu do internetu ugruntuje te zmiany.

Mosty, które mówią

On the Internet, nobody knows you're a dogOn the Internet, nobody knows you're a dog Fot. Peter Steiner

Kiedy internet ruszył na podbój świadomości mas w roku 1994 wszystkie gazety na świecie przedrukowywały rysunek "On the Internet, nobody knows you're a dog" . (Nikt w internecie nie wie, że jesteś psem). Służył on wtedy do zwrócenia uwagi na to, że internet daje ludziom fałszywe poczucie anonimowości i nie jest łatwo sprawdzić kto jest po drugiej stronie. Tym wyobrażeniem żywią się straszące nas internetem "stare" media. Tymczasem coraz częściej odkrywamy, że po drugiej stronie nie musi wcale siedzieć człowiek. Może to być inny komputer, maszyna, budynek a nawet roślina.

Nie jest to nic nowego, w 1966 powstał program ELIZA, który symulował rozmowę z psychoanalitykiem. Od tamtej pory próbujemy stworzyć maszyny i programy zdolne do komunikowania się z człowiekiem jak filozof z filozofem. Sfrustrowani wymyśliliśmy ikony oraz interfejs graficzny, który tą komunikację miał uprościć. Wyszło to średnio, bo i ten sposób na komunikację człowieka z maszyną potrafi zdezorientować wielu użytkowników.

Dopiero pojawienie się telefonów komórkowych , które można było podłączyć do komputera i wykorzystać do wysyłania krótkich wiadomości o np. problemach z działaniem firmowego systemu informatycznego dały impuls do poszukiwań sposobów na uproszczenie komunikacji oraz uczynienie jej bardziej przyjazną.

Eksperyment udał się dzięki serwisowi Twitter , który pozwala na prowadzenie mini-bloga, w którym ograniczono maksymalną długość wiadomości do 140 znaków. Okazało się, że nie jest ograniczenie szczególnie niewygodne , bo w roku 2006 na świecie były już setki milionów ludzi, którzy wiedzieli jak komunikować się za pomocą SMS-ów. Twitter to swego rodzaju internetowy system SMS-owy . Okazało się, że świetnie nadaje się do dystrybucji nie tylko wiadomości pisanych przez ludzi, ale i maszyny oraz wszelkiego rodzaju czujniki.

Dość szybko pojawiły się na Twitterze kwiatki , które informują właściciela o tym czego im potrzeba (więcej światła, wody, itp.), mosty, które dają znać kiedy się otwierają i zamykają czy wreszcie wagi informujące naszych twitterowych znajomych o tym, czy przestrzegamy diety. Na serwisie Twitter ma swoje konto most Tower Bridge w Londynie. Ma je również na serwisie Blip.pl , gdzie oryginalne komunikaty w j. angielskim są tłumaczone na j. polski.

Konwersacje czasu rzeczywistego

Jednym z nowych trendów jakie pojawiły się w ubiegłym roku i czekają na wejście na scenę jest wyszukiwanie w czasie rzeczywistym (real-time search). W chwili obecnej definiuje się to prędkością indeksowania blogów oraz wiadomości publikowanych na serwisie Twitter. Google potrafi udostępnić takie wiadomości w ciągu kilku minut. Ale to dopiero początek .

Google Real Time SearchGoogle Real Time Search Fot. Google

Kiedy podłączymy do sieci na stałe miliony urządzeń mobilnych, które zaczną publikować w sieci dane z czujników oraz będą odpytywały sieć w naszym imieniu, jest nieuniknione powstanie systemu konwersacji prowadzonych przez maszyny , które będą posługiwały się prostymi, zrozumiałymi zdaniami po to by mogli uczestniczyć w nich ludzie. To z kolei doprowadzi do powstania systemów, które zaczną analizować te konwersacje i dostarczą wartościowych informacji zwrotnych.

Jak to będzie wyglądało w praktyce? Będziemy nosić na ciele mały monitor najważniejszych parametrów życiowych, który będzie odbywać się bez naszego udziału. W zamian za podane sieci parametry dostanie diagnozę stanu naszego ciała. Diagnoza ta może być powtarzana co kilka sekund i porównywana z danymi z przeszłości. Kiedy stracimy przytomność system powiadomi sieć, która przekaże informacje o naszym położeniu do najbliższej stacji ratunkowej. Oprócz tego system przekaże dane o historii naszego zdrowia.

To nie jest sci-fi, uproszczoną wersję tego systemu można kupić w Japonii, a w USA samochody z logo Forda są wyposażana w system Sync , który nie tylko integruje się z iPhone'em czy iPodem kierowcy, ale też automatycznie powiadamia służby ratownicze w przypadku zadziałania poduszek powietrznych.

Nowy świat

Nasz świat stał się mieszaniną świata namacalnego, rzeczywistego i wirtualnego , który otacza nas i staje się widzialny, kiedy popatrzymy nań z pomocą nowoczesnego telefonu. Dane, które dotychczas były przechowywane na serwerach zaczynają krążyć między serwerami a telefonami, które zaczynają prowadzić skomplikowane konwersacje z serwerami oraz ze światem zewnętrznym przez czujniki oraz serwisy takie jak Twitter czy Blip. Kluczem do nowego świata, w którym to co realne miesza się z tym co wirtualne jest telefon komórkowy.

Jacek Artymiak

Więcej o: