Zmień telewizor w PC - ale jak?

Droga redakcjo, mam telewizor Full HD do oglądania telewizji kablowej (która nie jest nawet HD Ready) i konsolę do grania, ale nadal czegoś w życiu mi brakuje. Chyba chciałbym mieć możliwość korzystania z sieci i pakietu Office, oraz oglądania filmów w formatach innych niż DVD i Blu-Ray. Może coś jeszcze. Ważne, żebym nie musiał się ruszać z salonu. Co zrobić?

Drogi czytelniku, dziękujemy, że podzieliłeś się z nami swoim problemem. Rzeczywiście, konsole coraz częściej stają się głównym, jeśli nie jedynym, urządzeniem do grania. Nie ma więc potrzeby hodowania w domu pełno wymiarowych PC-tów wraz z dodatkowymi monitorami, specjalnymi biurkami i niewygodnymi krzesełkami na kółkach, które zajmują cały pokój.

Tym bardziej nie ma po co, kiedy istnieje możliwość, aby przy pomocy telewizora o szerokiej przekątnej zmienić salon w centrum rozrywki. Wygodnie i estetycznie. do telewizora wystarczy podłączyć jedno z niżej wymienionych urządzeń. Dzięki nim zadośćuczynisz swoim potrzebom - będziesz mógł się cieszyć zasobami Internetu, filmami, serwisami i programami na dużym ekranie.

Większość użytkowników komputerów posiada laptopy i to one właśnie stają się medium służącym do przeglądania sieci, obsługi poczty internetowej, pakietów biurowych i temu podobnych, nie wymagających ekstremalnych osiągów zadań.

Po co jednak zmuszać się do pracy, czy oglądania filmów z sieci na 15-calowym, ciężkim laptopie lub 10-calowym netbooku, skoro na ścianie wisi 50-calowy telewizor? Wszystko czego potrzeba to podłączony za pośrednictwem kabla HDMI niewielki komputer i bezprzewodowa klawiatura oraz mysz. Dzięki nim można na dobre zapomnieć o PC-cie i godzinach spędzonych na niewygodnym krześle. Dodatkowo, takie rozwiązanie, z reguły, pozwoli także zaoszczędzić nieco pieniędzy.

Pierwsze urządzenie, które powinno spełnić Twoje oczekiwania to komputer typu barebone, zwany także "cube", od charakterystycznego kształtu obudowy. Został specjalnie zaprojektowany aby odpowiadać na zapotrzebowanie, którego i Ty jesteś wyrazicielem. Nasza druga propozycja to nettop, nadal niezbyt popularny w Polsce, ale i nieprzesadnie reklamowany przez producentów. Pokrótce, jest to netbook pozbawiony klawiatury i wyświetlacza. Zastanów się także, proszę, nad złożeniem, albo kupieniem złożonego już komputera w obudowie microATX. Będzie ciut większy niż dwa poprzednie, ale nie będziesz miał problemów z ewentualną wymianą podzespołów. Naszą ostatnią propozycją jest Mac mini. Zaletą komputera Apple będą na pewno jego niewielkie gabaryty, porównywalne z nettopami, i dużo większa wydajność. Mały Mac jest jednak od nettopa znacznie droższy. Do tego wymaga innych, niż środowisko windowsowe, aplikacji. To jednocześnie jego zaleta jak i wada.

Są więc cztery opcje:

- Nettop

-Media Centre microATX

-Barebone, zwany także XPC

-Mac mini

Wszystkie rozwiniemy poniżej. Nie zapominaj jednak, że przedstawione propozycje to wyłącznie jednostki centralne. Każda z nich wymaga przynajmniej klawiatury. Najlepiej bezprzewodowej. Najwygodniejsze zestawy klawiatura plus mysz mogą uwolnić Twój portfel nawet z dodatkowych 300 - 400 złotych.

Nettop

Nettopy to bardzo wygodne urządzenia, których ewolucja doprowadziła ostatecznie do ponownego połączenia jednostki centralnej komputera z monitorem (bądź klawiaturą). Nie zamierzamy roztrząsać, czy to w rzeczywistości krok wstecz, czy wprzód.

Dzięki koncepcji nettopa możesz ustawić w okolicach telewizora niewielkich rozmiarów pudełko (20 cm długości x 20 cm szerokości x 7 cm głębokości), będące jednocześnie w pełni funkcjonującym komputerem. Wydajność sprzętu może być tak duża, że niemal w stu procentach spełni Twoje oczekiwania. Wyświetlanie filmów z wakacji, aplikacje biurowe, odtwarzanie muzyki, przeglądanie Internetu i wiele innych czynności nie sprawia komputerkowi żadnych problemów. Idealny obraz psuje dopiero próba wyświetlenia materiałów w jakości FullHD.

Nie można jednak oczekiwać od niego za dużo. W pudełku zamknięty jest bowiem sprzęt klasy netbooka (ze średniej, bądź wyższej półki). Z tą różnicą, że pozbawiony klawiatury oraz wyświetlacza. W środku znajdziesz procesor Intel Atom, do 2 GB pamięci RAM DDR2, 2,5-calowy dysk twardy do 250 GB, oraz moduł WiFi/g/n. Często także czytnik optyczny DVD, rzadziej w wersji "multi", a jeszcze rzadziej z dodatkowym układem graficznym Nvidia Ion.

Cenowo nettopy dzielą się na dwie grupy: tańsze, do 900 złotych, pozbawione czytnika, z dyskiem twardym 120 GB lub mniej i starszymi generacjami procesorów Atom; oraz droższe, sięgające nawet 2000 złotych, ale hojnie wyposażone i zamknięte w eleganckich obudowach, które stojąc koło telewizora przypominają małe dzieło sztuki (na przykład Lenovo IdeaCentre Q110).

Dużą zaletą jest oczywiście niewielki rozmiar nettopów i szeroka dostępność atrakcyjnych cenowo modeli, które być może bez zachwytu, ale spełnią postawione przed nimi zadanie. Wadą, natomiast, brak jakiejkolwiek możliwości ingerencji w podzespoły komputera. Czy to jednak rzeczywiście jego słaba strona? Czy skrzywienie autora, wynikające z doświadczeń młodości, kiedy obudowa domowego blaszaka tylko od święta bywała zamykana?

Nettopy nieodłącznie kojarzą się z takimi producentami jak Asus, Lenovo, Shuttle, MSI oraz Acer.

MicroATX

To w zasadzie normalny komputer. Tak zwany "blaszak", "pecet", czy jakkolwiek go nazwać. Jedyna, ale i kluczowa różnica polega na tym, że jest on mniejszy niż potwory przeznaczone do gier. Ustanawiając standard microATX Intel określił, że płyta główna komputera nie może przekraczać 24,5 cm szerokości i długości. Również zasilacz został pomniejszony (standard SFX) i dostosowany do urządzeń wymagających znacznie mniej mocy niż standardowe "duże" komputery. Odmiana kompletnego komputera mATX przeznaczona do celów, do których i Ty chcesz go wykorzystywać nazywa się potocznie Media Centre.

Złożony mATX, w zależności od obudowy oscyluje wokół wymiarów 40 cm x 40 cm i około 14-22 cm wysokości. Możesz go zatem wsunąć obok sprzętu stereo i mało kto zauważy, że to nie dodatkowy tuner, albo inny sprzęt HiFi. Droższe obudowy dają także możliwość sterowania za pomocą pilota. Za tę wygodę trzeba jednak słono zapłacić (taka obudowa może kosztować nawet 1000 złotych). Sam zdecydujesz, czy Cię na to stać. Warto podkreślić, że choć mATX nie wygrywa konkursu na najmniejszy komputer, większość obudów tego typu zorientowana jest poziomo, w odróżnieniu od standardowych. Dodając do tego charakterystyczny, mało "komputerowy" wygląd frontowego panelu naprawdę można pomylić go z zaawansowanym sprzętem RTV. Decydując się na to rozwiązanie nie zamieniasz więc salonu w gabinet. Nie jest to bowiem przewrócona na bok zwykła skrzynia standardowego PC.

Do wybranej obudowy wkładasz płytę główną w standardzie microATX, zasilacz SFX (o ile nie został dołączony do obudowy), całkiem zwyczajny procesor, pamięć RAM oraz dysk twardy. Warto też pomyśleć o wydzielonej karcie graficznej. Do twoich potrzeb powinna jednak wystarczyć ta zintegrowana z płytą główną. Problem polega jednak na tym, że nie jest ona w stanie wygenerować zbyt dużej rozdzielczości. Może się więc okazać, że obraz nadawany z komputera, delikatnie to ujmując, nie będzie w stanie wykorzystać potencjału dużego telewizora FullHD. Zaletą jest cena zestawu. Przy rozsądnej selekcji podzespołów realne jest złożenie takiego komputera już za 1100 złotych. Atrakcyjność cenowa nie jest jednak motywem przewodnim komputerów mATX w kategorii Media Centre. Króluje tu raczej wygoda i użyteczność, opierająca się o kilka tysięcy złotych.

Plusem mATX, jak i każdego innego komputera stacjonarnego, jest możliwość wymiany podzespołów niemal na żądanie. Jeśli wersja bez karty przestanie wystarczać, wizyta w sklepie i 200 złotych załatwi sprawę. Jeśli długo oczekiwana gra nie pojawi się na rynku konsolowym, do rozważenia jest wymiana obudowy na nieco wyższą i dołożenie silniejszych podzespołów. Można by rzec, że mATX jest dość elastycznym komputerem.

Barebone

Shuttle Mini PCShuttle Mini PC fot. Shuttle

Na potrzeby tej prezentacji można uznać, że komputery tego typu to szczególne przypadki MicroATX. Z zewnątrz rzeczywiście mogą przypominać małe PC-ty. Są jednak znacznie mniejsze i buduje się je w oparciu o strukturę ITX. Są więc bardziej zbliżone do nettopów. Najmniejsze, dostępne na rynku obudowy tego typu potrafią liczyć sobie raptem 7 litrów objętości. To mało. W perspektywie 50-calowego telewizora jeszcze mniej. Tak więc komputera, który z powodzeniem radzi sobie z powierzonymi zadaniami można w ogóle nie zauważyć.

Komputery barebone dzielą się na dwa rodzaje - tak zwane "kadłubki", sprzedawane z reguły za nie więcej niż 1000 złotych (najczęściej w okolicach 400-600 złotych), ale pozbawione procesora, pamięci RAM, dysku twardego i napędu optycznego. Dołożenie tych elementów może Cię kosztować dodatkowy 1000 złotych, będziesz miał jednak pewność co znajduje się w środku.

Drugi rodzaj to profesjonalnie złożone zestawy, w których przypadku montażem zajęli się albo pracownicy sklepu, albo fabryki. Ta opcja jest z reguły odrobinę tańsza (fabryka) lub droższa (sklep). Może się jednak okazać że warto dołożyć te kilka więcej złotych, zwłaszcza, jeśli swój czas cenisz bardziej, a chcesz zbudować nietypowy lub niedostępny fabrycznie zestaw. W innym przypadku możesz zagłębić się w temat nieco bardziej i sam dostosować podzespoły do swoich potrzeb. Standardowy barebone mieści w sobie procesor Intel Atom 330 Dual Core (2 x 1.6 GHz, 533 MHz FSB, 2 x 512 KB L2 cache), płytę główną z chipsetem Intel G945GC Express + ICH7, 2 GB DDR2-533 MHz, układ graficzny Intel GMA 950, oraz zasilacz do 100 W. Cokolwiek zrobisz, warto wiedzieć, że barebone, jak każdy inny komputer, wymaga legalnego systemu operacyjnego i innych przydatnych aplikacji. A to dodatkowe koszty.

Jego głównymi zaletami są przede wszystkim dość niewielkie rozmiary, niskie zużycie prądu, oraz bardzo cicha praca. Zawdzięcza ją głównie pasywnym formom chłodzenia. Warto więc nie obudowywać komputera innymi sprzętami.

Obudowy są z reguły dość toporne i daleko im do eleganckich nettopów na nóżce. Jak zwykle jednak, dokładając odrobinę więcej pieniędzy możesz nabyć "ładniejszy" model, który swoim wyglądem przyćmi nawet te najdroższe odtwarzacze VHS z końca lat 90-tych. Niektóre obudowy, oprócz serii przydatnych gniazd posiadają także wbudowany wyświetlacz LCD. Często, wyposażony w dotykowy interfejs. Ze względu na przeznaczenie Twojego przyszłego komputera, tego typu dodatki nie będą jednak potrzebne.

Dodatkowym plusem urządzenia jest możliwość otwarcia go i natychmiastowej wymiany podzespołów. Jest to także jego minus. Choć nieprawidłowy montaż wymaga w tym przypadku naprawdę sporego wysiłku i samozaparcia, trzeba się jednak odważyć na manipulowanie wnętrznościami. Dodatkowo, mając jedno urządzenie wystarczy odesłać je do serwisu kiedy przestanie działać. Mając zestaw podzespołów być może trzeba będzie wysyłać każdy do innego punktu obsługi. Chyba, że zdecydujesz się kupić fabrycznie, bądź "sklepowo" złożony sprzęt. Wtedy sprawa ma się zupełnie inaczej.

Wydajność komputerów barebone, choć w niewielkim stopniu, ale można regulować. Ogólnie, ich osiągi są jednak zbliżone do tych, oferowanych przez nettopy. Procesor Atom, zintegrowany układ graficzny i około 2 GB pamięci RAM DDR2 oznacza, że raczej nie pograsz na swoim XPC. O rozdzielczości FullHD też raczej nie ma co marzyć. Wszystko oczywiście zależy od wielkości obudowy. W przypadku tych potężniejszych, być może zmieści się nawet GeForce GTX460. Tracisz jednak wtedy z oczu jeden z głównych celów - niewielkie wymiary urządzenia. Wersję z procesorem Atom można nabyć już od 800 do 1200 złotych. Najczęściej polecani przez ekspertów producenci to Shuttle, Foxconn i Asus. Same obudowy produkuje znacznie szersza paleta firm.

Mac Mini

Shuttle Mini PC

Komputer Apple'a to ostatnia propozycja, co nie oznacza, że najgorsza. Wręcz przeciwnie. Gdyby nie dedykowany system operacyjny - Mac OS (aktualnie w wersji Snow Leopard) Mac Mini byłby chyba najlepszą propozycją. Dodatkową barierę stanowi cena. Najnowszy Mac Mini, w promocji "dla studenta i nauczyciela" kosztuje niewiele ponad 3 tysiące złotych. Normalna to koszt aż 3400 złotych. Za tę cenę można złożyć naprawdę wysokiej klasy Media Centre sterowany pilotem. Czego by nie zrobić Mac zawsze będzie mniejszy.

Za cenę niemal 3400 złotych otrzymujemy niewielką bryłę wyposażoną w procesor Intel Core 2 Duo (3MB L2 cache) o taktowaniu 2.4 GHz, 2GB SDRAM 1066 MHz DDR3, z możliwością powiększenia do 8GB, dysk twardy 320 GB (5400 rpm), zintegrowaną kartę grafiki Nvidia GeForce 320M, moduły Bluetooth i WiFi/n, oraz napęd optyczny 8X SuperDrive (DVD R DL/DVD RW/CD-RW). Mały Mac posiada także złącze HDMI, które pozwala podłączyć go do telewizora, oraz Mini DisplayPort. To drugie może nie od razu okazać się przydatne, ale kto wie? Być może okaże się rozwojowe.

Plusem Maca jest mocna konfiguracja podzespołów, niewielki rozmiar, oraz możliwość dotarcia do dysku twardego. Wystarczy zdjąć klapkę w spodniej części komputera.

Wadą jest cena urządzenia, oraz konieczność przestawienia się na macowy interfejs, a także wszystko co za tym idzie. W przypadku jednak ograniczonego użytkowania komputera, o jakim mówimy, nie powinno to sprawiać problemów nawet zatwardziałemu użytkownikowi windowsowych PC-tów.

Co wybrać?

Każdy z powyższych odpowiada na Twoje potrzeby. Każdy z nich można podłączyć za pomocą kabla HDMI do telewizora i wykorzystać do przeglądania sieci, oglądania filmów z wakacji i imprez, oraz pracowania "po godzinach, ale w domu". Najodpowiedniejszym będzie nettop lub XPC. Oba gwarantują niewielkie rozmiary i niski koszt. Nie zapewniaja jednak wysokiej rozdzielczości. Prawie wszystkie wymagania spełnia komputer zbudowany w oparciu o MicroATX. Daleko mu jednak do niepozornych gabarytów. Może także zawieść pod względem cichej pracy. Wydaje się, że najodpowiedniejszą propozycją byłby Mac Mini. Niestety, jest on jednocześnie najdroższym urządzeniem w rankingu.

Mamy nadzieję, że powyższe zestawienie pomogło Ci zorientować się co oferuje rynek. Inicjatywa wraca na Twoją stronę. Musisz dokładnie okreslić czego potrzebujesz i ile pieniędzy chcesz wydać. Życzymy miłego użytkowania.

Łukasz Cichy

Więcej o: