Powrócił łańcuszek na Facebooku - "W odpowiedzi na nową politykę Facebooka informuję..." [AKTUALIZACJA]

Na Facebooku krąży kolejny łańcuszek. Tym razem wklejenie magicznej formułki ma nas uchronić przed przekazaniem praw do tego, co wrzucamy do serwisu. No więc - nie uchroni

Pewnie widzieliście, a może już nawet wkleiliście na Facebooka tekst zaczynający się tak:

In response to the new Facebook guidelines I hereby declare that my copyright is attached to all of my personal details, illustrations, comics, paintings, professional photos and videos, etc.

[AKTUALIZACJA 1]

albo tak, bo pojawiła się już polska wersja zabawy:

W odpowiedzi na nową politykę Facebooka informuję, że wszystkie moje dane personalne, ilustracje, rysunki, artykuły, komiksy, obrazki, fotografie, filmy itd. są obiektami moich praw autorskich (zgodnie z Konwencją Berneńską).

---

[AKTUALIZACJA 2]

Łańcuszek powrócił w listopadzie 2014 roku w niemal identycznym brzmieniu.

---

Potem jest mowa o tym, że na komercyjne wykorzystanie materiałów, które zamieściliśmy na Facebooku potrzebna jest nasza pisemna zgoda. Całość podbita jest powołaniem się na "Berner Convention" - zakładamy, że nie chodzi o nieistniejącą konwencję Bernera, a o konwencję berneńską o ochronie dzieł literackich i artystycznych. Ale najwyraźniej autorowi notki coś się machnęło, a wszyscy pozostali radośnie to tylko skopiowali.

Po co to wszystko? Rzekomo wklejenie jako statusu tego oświadczenia ma nas zabezpieczyć przed utratą praw autorskich i komercyjnym wykorzystaniem tego wszystkiego, co wrzucamy na Facebooka - naszych zdjęć, rysunków, złotych myśli i informacji prywatnych. Dlaczego mielibyśmy się zabezpieczać? Ponoć wejście Facebooka na giełdę i "rozproszenie własności" firmy ma sprawiać, że prawa do naszych materiałów również się "rozpraszają" po akcjonariuszach.

Przykro nam, ale to wszystko bzdury. Albo, łagodniej ujmując, kolejny krążący po Facebooku łańcuszek. W dodatku o zerowej skuteczności. Dlaczego?

1. W chwili założenia konta na Facebooku zgadzamy się na regulamin. Jeden z jego zapisów brzmi następująco:

użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich publikowanych przez siebie treści objętych prawem własności intelektualnej w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim (Licencja IP). Licencja IP wygasa wraz z usunięciem przez użytkownika treści objętych prawami własności intelektualnej lub konta, o ile nie zostały one udostępnione innym osobom, które jej nie usunęły.

Co z tego wynika? Że Facebook może używać wszystkiego, co publikujemy. To dość typowy zapis w regulaminach amerykańskich firm. Służy m.in. zapewnieniu praw do przechowywania, kopiowania i przenoszenia naszych informacji. Choć daje teoretycznie prawo wykorzystania bez naszej zgody naszych wpisów na przykład w kampanii reklamowej, to takie przypadki raczej się nie zdarzają.

Ale najważniejsze jest to, że żadne oświadczenie składane na Facebooku czy u notariusza nie zmieni postanowień regulaminu, który przyjęliśmy zakładając konto. Jak się nam nie podoba, to konto można zamknąć. To jedyny sposób rozwiązania umowy. Warto jednak pamiętać, że przez czas wykorzystywania konta przekazaliśmy już prawa do wielu rzeczy, a tego cofnąć się nie da.

2. Zmiany własności Facebooka nie ma ją żadnego wypływu na nasze prawa, a w szczególności na prawo autorskie osobiste. Jest ono niezbywalne i na stałe łączy twórcę z jego utworem.

Podsumowując - wklejanie tego czy jakiegokolwiek innego oświadczenia na Facebooku kompletnie niczego nie zmieni. Ale łańcuszki mają już to do siebie, że rozprzestrzeniają się jak pożar.

Na koniec cały tekst "oświadczenia" - może przyda się badaczom ludzkiej naiwności. Prosimy, nie wklejajcie go na Facebooka...

W odpowiedzi na nową politykę FB informuję, że wszystkie moje dane personalne, ilustracje, rysunki, artykuły, komiksy, obrazki, fotografie, filmy itd. są obiektami moich praw autorskich (zgodnie z Konwencją Berneńską). W celu komercyjnego wykorzystania wszystkich wyżej wymienionych obiektów praw autorskich w każdym konkretnym przypadku wymagana jest moja pisemna zgoda! FB jest teraz firmą publiczną. Dlatego też wszystkim użytkownikom tego portalu społecznościowego zaleca się umieszczenie na swoich stronach podobnych , inaczej (jeżeli powiadomienie nie było opublikowane na stronie chociaż 1 raz), automatycznie pozwala się na dowolne wykorzystanie danych z waszej strony, waszych zdjęć i informacji, opublikowanych w wiadomościach na profilu waszej strony. [UWAGA! NIE WKLEJAJ NA FACEBOOKA - TO NIE DZIAŁA przyp. red.] ... Każdy, kto czyta ten tekst może skopiować go na swój profil FB. Dzięki temu będzie chroniony ustawą o prawach autorskich. Tym komunikatem informuję FB o tym, że rozpowszechnianie, kopiowanie, rozgłaszanie moich informacji osobistych lub każde inne działania w odniesieniu do mojego profilu w sieci społecznościowej są zabronione bez mojej zgody. Powyższe zakazy dotyczą także współpracowników, studentów, agentów lub każdego innego personelu w ten czy inny sposób nadzorowanego przez FB.
Więcej o: