"Do 2021 roku zniknie Uniwersytet Princeton. A do 2060 - powietrze na Ziemi". Facebook odpowiada naukowcom na ich dziwne badanie

Po wczorajszym badaniu, w którym naukowcy z Princeton głosili rychłą śmierć Facebooka analityk tej firmy odpowiada. I robi to w taki sposób, że nie da się nie roześmiać.

Wczoraj pisaliśmy o zaskakującym badaniu przeprowadzonym przez naukowców z Uniwersytetu Princeton. Zastosowali oni model epidemiologiczny do badania rozwoju, stabilizacji i śmierci serwisów społecznościowych. Na warsztat wzięli MySpace, którego "epidemię" można już uznać za zakończoną oraz Facebooka. Na tej podstawie stwierdzili, że do 2017 roku ludzie "wyleczą" się z Facebooka i praktycznie zniknie on z sieci tak, jak zniknął MySpace.

W naszym tekście wskazaliśmy główną słabość tego badania - o ile samo zastosowanie modelu epidemiologicznego wydaje się być ciekawe, o tyle użycie do niego danych pochodzących z Google Trends wygląda na kiepski pomysł. Pisaliśmy:

Ilu z was gdy chce zalogować się na Facebooka wyszukuje najpierw frazę "Facebook" w wyszukiwarce? Naukowcy z Princeton kierowali się głównie popularnością frazy w GoogleTrends - a nie jest to niestety w tym wypadku najlepszy wskaźnik. Oprócz tego, że prawdopodobnie do Facebooka logujecie się wpisując w przeglądarkę adres "Facebook.com" (albo macie serwis w ulubionych), nie uwzględniono jeszcze jednego aspektu - urządzeń mobilnych. Coraz częściej z serwisu Zuckerberga korzystamy bowiem ze smartfonów i tabletów - a to oznacza, że wykorzystujemy do tego celu aplikację mobilną.

Nie minęła doba i Mike Develin, analityk danych z Facebooka odpowiedział naukowcom z Princeton. I zrobił to, trzeba przyznać, w niezłym stylu.

Na początku wytknął im użycie danych z Google Trends zamiast tych, które dotyczą zaangażowania użytkowników. Tu akurat Princeton trudno się dziwić, bo takie dane nie są zwykle publikowane, choć można je znaleźć na profilu Mike'a Develina .

Potem postanowił użyć podobnej metody do tej, którą zastosowali naukowcy do zbadania kondycji... Uniwersytetu Princeton. Na początek porównał polubienia profilu Princeton, Harvardu i Yale. Poniższy wykres mówi sam za siebie.

Princeton vs. Yale vs. Harvard - polubienia na FacebookuPrinceton vs. Yale vs. Harvard - polubienia na Facebooku rys. Facebook rys. Facebook

Potem zabrał się za artykuły z Google Scholar, w których pojawia się słowo "Princeton". Wynik, po małej estymacji, był dramatyczny: około 2020 roku Princeton zupełnie zniknie !

Publikacje ze słowem 'Princeton'Publikacje ze słowem "Princeton" rys.Facebook rys.Facebook

By dobić uniwersytet użył broni ostatecznej - częstości pojawiania się frazy "Princeton" w Google Trends. Wynik był zatrważający .

'Princeton' w Google Trends"Princeton" w Google Trends rys. Facebook rys. Facebook

Przyszedł czas na wnioski. Na podstawie powyższych danych analityk Facebooka stwierdził, że do 2021 roku Uniwersytet Princeton zupełnie nie będzie miał studentów i zniknie z powierzchni ziemi . Och!

Na koniec Mike Develin sprawdził jeszcze jedno. Jak w Google Trends wygląda występowanie słowa "air" czyli powietrze. Znowu mała estymacja i... do 2060 roku na Ziemi nie będzie już powietrza !

'Powietrze' w Google Trends"Powietrze" w Google Trends rys. Facebook rys. Facebook

Na koniec Develin wyjaśnia:

Tak naprawdę nie uważamy, że Princeton albo powietrze znikną w najbliższym czasie. Kochamy Princeton (i powietrze). Jako analitycy danych chcemy tylko w ten sposób przypomnieć, że nie wszystkie badania są równie wartościowe. A niektóre metody analityczne prowadzą do dość szalonych wniosków.

Cóż, trzeba przyznać, że w tym starciu Facebook wygrał. Princeton powinien się zastanowić, zanim następnym razem wyskoczy z tak zdecydowanymi wnioskami opartymi na tak wątłych przesłankach.

Więcej o: