Długie Rozmowy chcą na parkiet

Kilkukrotny wzrost liczby klientów do końca roku i debiut giełdowy zapowiada alternatywny operator telekomunikacyjny Długie Rozmowy SA.

Dziś spółka ma 3 tys. klientów w całym kraju. Szybko ma ich jednak przybywać. Jak zapowiada prezes DR SA Andrzej Bińkowski, spółka, która dziś skupia się przede wszystkim na sprzedaży usług innym operatorom, zamierza postawić na rozwój usług dla klientów detalicznych. - Dziś przychody hurtowe, a więc ze współpracy z innymi operatorami stanowią ponad 90 proc. naszej sprzedaży. W tym roku hurt nadal pozostanie wiodącym źródłem przychodów DR SA, jednak udział detalicznej sprzedaży chcemy zwiększyć do poziomu 15-20 proc. - tłumaczy "Gazecie" Bińkowski. - Zakładamy jednak, że do 2009 r. usługi dla abonentów będą stanowić aż 50 proc. sprzedaży. Będzie to możliwe m.in. dzięki naszej infrastrukturze telekomunikacyjnej oraz decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej zezwalającej DR SA na dostęp do internetu po łączach Telekomunikacji.

W piątek spółka otrzymała też decyzję UKE dotyczącą hurtowego zakupu abonamentu. To ważna decyzja, bo dzięki niej operator może zaoferować klientom indywidualnym stały abonament telefoniczny zawierający wysoki, trudny do przekroczenia limit minut na rozmowy. - Dzięki temu wszystkiemu do końca roku chcemy obsługiwać 25 tys. abonentów - mówi Bińkowski. DR SA chce w czwartym kwartale rozpocząć kampanię reklamową skierowaną do klientów indywidualnych. Budżet kampanii to 2 mln zł.

Wzrost spółki ma się odbyć też dzięki przejęciom innych spółek i wejściu na giełdę. - Nie wykluczamy scenariusza, w którym DR SA w sierpniu ogłosi znaczące przejęcie - zapowiada prezes spółki. Według Bińkowskiego strategicznym planem DR SA jest debiut na giełdzie. Dzięki publicznej emisji Długie Rozmowy chcą pozyskać 50 mln zł. Na parkiet trafiłoby mniej niż 50 proc. akcji.