Komunikacja IP w przedsiębiorstwie

Czym różni się VoIP od telefonii IP? Co z tym ma wspólnego ujednolicona komunikacja? Te i wiele innych pytań, zadaje sobie coraz więcej firm, które wiedzione chęcią oszczędności, bądź usprawnienia kanałów komunikacyjnych, chcą zainwestować w nowoczesne rozwiązania. O systemach komunikacji IP w przedsiębiorstwie rozmawialiśmy z przedstawicielami firm Avaya, Cisco Systems, Datera oraz Microsoft.

- Dariusz Mumot , inżynier wsparcia sprzedaży w Avaya

- Krzysztof Malicki , prezes zarządu Datera

- Wojciech Bogucki , odpowiedzialny za rozwiązania Unified Communications w Cisco

- Jacek Kwiatkowski , szef działu rozwiązań unified communications w Microsoft

NW: Co państwa zdaniem dziś oznacza komunikacja IP w przedsiębiorstwie? Definicji jest wiele - jedni mówią tylko o VoIP, inni o IPTV, największe korporacje - o ujednoliconej komunikacji, zwanej z angielskiego unified communications...

Avaya: Wiele firm nadal postrzega komunikację IP jako czysty VoIP czyli transmisję głosu poprzez sieć z lokalizacji do lokalizacji, najczęściej poprzez istniejącą sieć WAN. Sieć IP jednak powstała przede wszystkim na potrzeby transmisji danych, a rozszerzyła się także na głos. Całość pozwala na oszczędności. Staramy się edukować rynek, że komunikacja IP oznacza więc wiele więcej niż tylko przesyłanie głosu i że generalnie nie trzeba się jej bać, bo z punktu widzenia użytkowników nie ma dużych zmian. Pewne zmiany dotyczą np. administracji takim systemem - nie jesteśmy już ograniczeni zasięgiem danej jednostki telekomunikacyjnej, czyli centralki doprowadzonej do jednej lokalizacji lub budynku, ale możemy taki system rozproszyć do wszystkich lokalizacji w firmie. Pozwala to na wspólne zarządzanie oraz korzystanie z puli zasobów, którą możemy rozdzielać dowolnie, w zależności od potrzeb, także pomiędzy odległymi biurami.

NW: Jakie zatem funkcje wskazujecie klientom, którzy komunikację IP nadal kojarzą tylko z VoIP-em?

Avaya: Naszym Klientom z grupy dużych przedsiębiorstw czy MSP pokazujemy, że są to wszystkie usługi świadczone przez sieć IP - głos, wideo, ujednolicona komunikacja, czyli unified communication oraz proponowane przez nas i przynoszące namacalne efekty - zarządzanie procesami biznesowymi przy wykorzystaniu komunikacji (Communication Enabled Business Processes). Wszystko to pozwala użytkownikom na różne formy kontaktu i wykonywania zadań. Mogą to być usługi typu presence, czyli typowa usługa SIP, która pokazuje status naszych współpracowników. Dzięki telekomunikacyjnym rozwiązaniom IP w przedsiębiorstwie mamy możliwość tworzenia zupełnie innych, otwartych na integrację systemów niż jeszcze kilka lat temu. Możemy tworzyć struktury, które są rozproszone, ale mają scentralizowane zasoby, zarządzanie, sterowanie i administrację tymi zasobami. Możemy pozwolić ludziom na pracę mobilną, co ewidentnie zmienia obecnie sposób zarządzania i realizacji zadań. I wreszcie oczywiście ograniczenie kosztów użytkowania, co zwłaszcza widać w strukturach rozproszonych.

Cisco: Nasza firma nigdy nie przeszła fazy VoIP-u, bo od początku mówiliśmy o komunikacji IP. Z naszego punktu widzenia ujednolicona komunikacja oznacza wiele kanałów komunikacyjnych w firmie - zarówno najpopularniejsze głos i poczta elektroniczna, ale też wideo czy komunikatory i chaty. Zauważamy, że klienci chcą integrować te kanały, coraz częściej chcą mieć jedną wspólną usługę, która pozwoli na zwiększenie aktywności i efektywności działalności biznesowej. Zatem mamy wiele narzędzi, chcemy je zintegrować w jeden system, a platforma sprzętowa jest co prawda istotną, ale tylko jedną częścią. Musimy gwarantować klientowi, że damy mu system zintegrowany, który jest szyty na miarę jego potrzeb, a nie stanowi zamknięte rozwiązanie.

NW: Microsoft dość niedawno pojawił się na tym rynku, ale wielu powstałych w ten sposób konkurentów od razu zaczęło obawiać się o potencjalne przejęcie dużej części rynku. Jakie jest podejście państwa firmy do zagadnienia komunikacji IP?

Microsoft: Dla Microsoft pojęcie VoIP praktycznie nie istnieje, bo my cały czas mówimy o ujednoliconej komunikacji. Uważamy, że nasze podejście jest zupełnie nowatorskie i zmienia bardzo dużo. My mówimy o poważnym uproszczeniu komunikacji dla użytkownika i to mimo że rośnie wspomniana ilość kanałów komunikacyjnych, przez to teoretycznie powinien rosnąć też poziom skomplikowania. Tu kluczem do sukcesu są dwie funkcjonalności - presence czyli informacja o obecności oraz click-to-call, czyli komunikacja na kliknięcie, np. wywołanie rozmowy czy zmiana rozmowy na wideokonferencję poziomu używanej aplikacji . Na razie to jest nowość na tym rynku.

Datera: Reprezentowana przeze mnie firma jest z jednej strony dostawcą usług hostowanych, z drugiej jednocześnie może być postrzegana jako operator. Moi przedmówcy wyrośli z dużych firm i starają się schodzić niżej. Niemniej jednak wciąż są to systemy dla dużych firm. My koncentrujemy swoją uwagę głównie na rynku małych i średnich przedsiębiorstw, dla których mało istotna jest technologia, a ważne jest czy nowe rozwiązanie jest prostsze czy trudniejsze w obsłudze oraz czy jest droższe lub tańsze. W publikowanym corocznie raporcie opisującym 25 światowych innowacji w telekomunikacji pokazano, że abonentów coraz mniej interesuje funkcjonalność czy technologia, w jakiej jest wykonany pojedynczy telefon, a coraz bardziej funkcjonalność całego systemu telekomunikacyjnego. Z tego powodu obserwujemy spadek zainteresowania systemami, które trzeba instalować lokalnie w organizacji na rzecz wzrostu zainteresowania rozwiązaniami, do których można mieć dostęp w sposób zdalny (outsourcowany). Daje to firmom także dodatkowe korzyści. System hostowany może być połączony z wieloma operatorami jednocześnie i zapewnić przykładowo integrację telefonii stacjonarnej i komórkowej już na poziomie operatorów. Przestaje być istotne rozproszenie geograficzne i wielkość firmy, a także wiedza o samej technologii. Najważniejsza staje się funkcjonalność.

Cisco: Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że nasza oferta jest wyłącznie dla dużych przedsiębiorstw. Z sukcesem zakończyliśmy wiele wdrożeń właśnie w małych i średnich firmach. Ale przyznaję, że ogólny trend, o którym Pan mówi, jest jasno widoczny. Z naszego punktu widzenia zarówno model operatorski, jak też bezpośredni zakup przez klienta jest równie ciekawy. Nasze rozwiązania są na tyle skalowalne, że pasują do obu tych modeli. Natomiast dla klientów korzystna jest możliwość integracji przez operatora systemu telefonii IP ze światem kanałów operatorskich. Pewnym ograniczeniem może okazać się integracja telefonii IP z wewnętrznymi systemami firmy, czy też przenoszenia danych z takich aplikacji jak Lotus Notes czy Active Directory.

Datera: Częściowa integracja jest możliwa w takim modelu. Istnieją pewne technologie standardowe, jak np. TAPI, które pozwalają obsługiwać dowolną aplikację wykorzystującą usługi telefoniczne. Wszystkie opcje typu click-to-dial, czy wybieranie z kontaktów są dostępne w sposób standardowy poprzez TAPI. Druga sprawa to integracja z systemami CRM-owymi, która dzisiaj może być wykonana na bazie VoiceXML-a, czyli rozwiązania, które przenosi na platformę hostowaną najwięcej kosztującą część rozwiązania, opartą na syntezie mowy czasu rzeczywistego. Wówczas od klienta oczekuje się przysłania w standardzie XML informacji, która ma być odczytana osobie wykorzystującej kanał dźwiękowy czy wideo. W naszych systemach, firma, za kilkaset zł może zrealizować pełną integrację z usługami CRM, czy systemami do komunikacji wewnątrz lub zewnątrz firmy. Nie wymaga to instalacji sprzętu po stronie klienta, który w standardowym modelu kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

NW: Czyli w modelu outsourcingu klient uzyskuje pełną funkcjonalność, którą mógłby mieć posiadając u siebie wszystkie te rozwiązania?

Datera: Oczywiście zawsze w pewnym, ograniczonym zakresie, ale wystarczającym na potrzeby małych i średnich firm. Większe przedsiębiorstwa są zainteresowane posiadaniem własnych rozwiązań, głównie ze względu na bezpieczeństwo. Dokładnie takie same proporcje są obserwowane w dolinie krzemowej.

Cisco: Nie zapominajmy jednak o tym, że przedsiębiorstwa funkcjonujące obecnie na rynku muszą zmierzyć się z konkurencja ze strony dużych międzynarodowych firm, jak i lokalnych, dynamicznych spółek. Wraz z rozwojem firmy może okazać się, że w dość krótkim czasie konieczne będzie zatrudnienie dodatkowych osób czy też udostępnienie klientom kolejnej usługi. W takim przypadku musimy bazować na dedykowanych rozwiązaniach komunikacyjnych, które łatwo wdrożyć i używać na co dzień. Systemach, które rosną i zmieniają się w miarę jak zmienia się firma i otoczenie w której funkcjonuje.

Datera: Amerykańska firma Switchvox ma ciekawe podejście, które zakłada ewolucję firm od małych do coraz większych organizacji. Małe firmy, które właśnie powstają, mogą korzystać z ich platformy w sposób całkowicie outsourcowany. Wraz ze wzrostem organizacji, rozumianym jako wzrost zapotrzebowania na ruch czy usługi komunikacyjne, operator przenosi część funkcjonalności (wraz z realizującymi je urządzeniami) do klienta. Gdy rozwój firmy przekroczy pewną granicę, wtedy klient ma już wszystko u siebie, ale wraz z wcześniej zrealizowanymi funkcjonalnościami. Dzięki temu może zacząć od weryfikacji usługi poprzez wydatki operacyjne na niskim poziomie, a po zaakceptowaniu usługi, coraz bardziej przesuwać ją w swoim kierunku, przechodząc z wydatków operacyjnych na inwestycyjne.

{{dalej}}

NW: Jakie ogólnie obawy mają klienci przed inwestowaniem w tego typu rozwiązania komunikacji IP?

Avaya: Te obawy w większości zostały juz wyeliminowane. Kilka lat temu dotyczyły one stabilności sieci, jakości usług świadczonych na istniejącej sieci, często nieprzystosowanej do wymogów, jakie niesie ze sobą technologia IP. Natomiast w tej chwili tych obaw juz nie ma. My dostarczamy duże call-center, o skomplikowanych wymaganiach bardzo często krytyczne dla przedsiębiorstw i praktycznie wszystkie są już oparte na technologii IP.

Datera: Rozwiązania IP są dzisiaj tańsze dla klientów, gdyż nie wymagają budowy odrębnej, tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Zatem jeśli klient ma możliwość zbudowania, bądź całkowitej wymiany infrastruktury, to decyduje sie na IP. Ale jeśli z jakiegoś powodu musi wykorzystać istniejącą centralkę telefoniczną, w którą zainwestował niedawno, to trzeba zastanowić się, czy rozwijać to stare rozwiązanie, tworzyć hybrydę, czy też odsprzedać tą centralkę i wdrożyć coś nowego. Technologia IP pozwala na bardzo łatwą rozbudowę systemu np. do poziomu wideorozmów.De facto wystarczy wymienić telefony na wideotelefony. Tradycyjne technologie nie umożliwiają tak prostej rozbudowy.

Microsoft: To jest bardzo istotna kwestia. Dziś klienci mają bardzo dużo sprzętu, w który zainwestowali niedawno. Teraz dla nich decyzja o wejściu w IP bądź nie oznacza jakie pieniądze wydać na inwestycje i jaką funkcjonalność można otrzymać. A to oznacza, że z punktu widzenia optymalizacji i inwestycji najbardziej korzystnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest inwestycja w oprogramowanie.

NW: Jak długo średnio trwa proces wdrażania rozwiązań komunikacji IP? Czy jest to krótki i szybki projekt, czy też długofalowa inwestycja, podzielona na wiele etapów i wiążąca się z wieloma problemami?

Cisco: Wszystko zależy od rodzaju projektu nad którym pracujemy i od stanu infrastruktury u klienta. Jeśli jest to jedna lokalizacja to wdrożenie jest bardzo szybkie i trwa kilka lub kilkanaście dni. Ale jeżeli mówimy o strukturze bardziej zaawansowanej, gdzie mamy kilkadziesiąt lub kilkaset oddziałów, to nie możemy pominąć warstwy transportowej. Musimy wtedy upewnić się, że operator gwarantuje odpowiednią jakość usług. Następnie wszystko zależy od tego jak bardzo klient chce zintegrować ten system ze swoimi rozwiązaniami wewnątrz firmy. Samo uruchomienie technologii ujednoliconej komunikacji jest bardzo szybkie. Później nie ma ograniczeń jeśli chodzi o możliwości integracji z innymi systemami. Ta część wdrożenie jest bardzo miła, bo wtedy klienci wymyślają jakie usługi biznesowe chcieliby jeszcze wdrożyć i w jaki sposób można połączyć je z platformą integracyjną.

NW: Jak na rozwiązania komunikacji IP reagują ich użytkownicy? Bo entuzjastyczne podejście administratorów jako osób technicznych jest zrozumiałe...

Cisco: Zawsze pojawiają się jakieś obawy, ale dla młodych użytkowników, którzy trafiają dziś do firm, taka technologia jest dość prosta do opanowania. Do nas też często przychodzą nowi pracownicy i to nie zawsze inżynierowie. Szkolenie trwa dość krótko, w ciągu jednego dnia opanowują interfejs użytkownika na stronie www. Dla mnie na przykład zawsze trudne były telefony analogowe, gdzie trzeba było wprowadzać bardzo długie ciągi cyfr, żeby osiągnąć określoną funkcjonalność. Teraz wszystko widać na ekranie i obsługa telefonu jest intuicyjna.

NW: A z punktu widzenia administratora?

Datera: W modelu outsourcowanym administrator posiada dostęp tylko do interfejsu www. Większość naszych klientów ma do 20-30 telefonów w jednym oddziale. Czasem zdarzają się firmy, które w każdym oddziale posiadają pojedyncze telefony, ale takich oddziałów w Polsce jest sto. Firmy takie bardzo rzadko zatrudniają własnych administratorów IT. Zarządzanie funkcjonalnością całego systemu telekomunikacyjnego często jest realizowane przez osobę nietechniczną. Dlatego musi być ono bardzo proste.

Avaya: U nas jest to trochę bardziej skomplikowane, bo dostarczamy nie tylko telefonię, ale też całe platformy unified communications. Ale i tutaj przeszkolony administrator spokojnie da sobie radę z 90% rzeczy wymaganych w codziennym trybie, a resztę informacji ma w dokumentacji. Natomiast w zaawansowanych systemach, gdzie platforma komunikacyjna jest zintegrowana z innymi, np. call-center, CEBP potrzebna jest współpraca kilku osób, odpowiedzialnych za poszczególne systemy. W takich sytuacjach nasi klienci często zlecają nam taką bardziej zaawansowaną administrację, a sami wykonują podstawowe rzeczy.

Microsoft: Muszę przyznać, że przysłuchuję się tej dyskusji i trochę jej nie rozumiem. U nas scenariusz wdrożenia Information Servera na wielu użytkowników jest obliczony na 2-3 dni. Więc już z tego wynika, że administracja i wdrażanie tego systemu musi być łatwe, przystępne i nieskomplikowane. Oczywiście istnieją też bardziej skomplikowane scenariusze, np. integracja z Active Directory, ale używając naszych narzędzi można je bardzo szybko i dyskretnie wdrożyć. Nie przekonuje mnie też poruszona kwestia interfejsu użytkownika i opinia, że tylko ludzie młodzi i wykształceni ludzie są w stanie to opanować. To właśnie przy kwestii intuicyjności jest pole do popisu dla producentów oprogramowania.

NW: Dość często w kontekście rozwiązań komunikacji IP wspomina się o telefonach komórkowych. Mówiło się, że rynek zawojują telefony hybrydowe, przełączające z sieci WiFi na GSM...

Datera: Analizując billingi naszych klientów widzimy, że wydają oni dziesięć razy więcej na połączenia komórkowe niż stacjonarne. Ma to związek z bardzo dużym kosztem terminacji połączeń komórkowych, stąd trudno wdrożyć pewne rozwiązania, która sprawdzają się np. w USA, gdzie koszt połączenia na komórkę i telefon stacjonarny jest taki sam. Ale konwergencja tego typu jest nieunikniona. Już niedługo operatorzy będą zarabiali bardzo mało na zwykłej komunikacji głosowej.

Avaya: Niektórzy moi klienci mają tak podpisane umowy z operatorami, że mają bezpłatną łączność między komórkami, jak również z numerami stacjonarnymi we własnej centrali (i odwrotnie). To już da się załatwić z operatorami, chociaż nie jest łatwe. To jest kolejny krok w integracji różnych mediów komunikacyjnych i różnych urządzeń. Dodatkowo my oferujemy aplikację, która upodabnia telefon komórkowy do tego, który mamy na biurku. Mamy taki sam interfejs, taką samą możliwość wybierania numerów czy korzystania z funkcji oferowanych przez system komunikacyjny Avaya w biurze. Dzięki temu nie jesteśmy przywiązani do swojego miejsca pracy, a swój numer telefoniczny mamy zawsze ze sobą.

Cisco: Świat komórkowy już stał się nieodłączną częścią systemów ujednoliconej komunikacji i tego nie da się oddzielić. Klienci chcą zunifikowanego kanału komunikacyjnego, aby dzwoniąc na biurko zawsze mieli dostęp do pracownika. Wspomniane trudności w integracji telefonii stacjonarnej z komórkową oczywiście występują, ale już wkrótce rynek wymusi zmianę.

Datera: Warto też zaobserwować, że sieci komórkowe, idąc w kierunku UMTS-u, idą w kierunku komunikacji IP. Dzisiaj teoretycznie jest możliwe przełączenie komórki w tryb pracy pakietowej do komunikacji z Internetem. Natomiast sama jakość BTS i transmisji uniemożliwia prowadzenie rozmów IP. Ale z chwilą, gdyby udało się tak poprawić jakość tej części komunikacji IP w komórkach, co pewnie wkrótce nastąpi, taki telefon stanie się nie końcówką GSM, ale zwykłym telefonem w sieci firmowej.

{{dalej}}

NW: W jaki sposób liczyć zwrot z inwestycji w komunikację IP i czy to w ogóle jest możliwe? Większość wskazuje jedynie zyski wynikające z niższych cen połączeń...

Cisco: Zwrot z inwestycji, czyli ROI, rzeczywiście od dawna było brane pod uwagę jako miernik tego czy z sukcesem możemy wdrożyć, ale tylko połączenia VoIP. Przy telefonii IP trudno oczekiwać, że wymiana telefonów w lokalizacji, gdzie jest 100 osób, ma spowodować drastyczne zmiany, jeśli chodzi o koszty obsługi. Przy takim wdrożeniu ROI rozkłada się zupełnie inaczej. Pewnie zmiany oczywiście są - jest łatwiejszy proces instalacji i obsługa całego systemu, niższe są koszty eksploatacyjne. Przede wszystkim jednak firmy, decydując się na wdrożenie konwergentnej komunikacji, myślą o znacznym zwiększeniu mobilności pracowników, podniesieniu produktywności i efektywności ich pracy.

Datera: Rzeczywiście, dziś to już trochę mit, że można znacznie zaoszczędzić na kosztach połączeń. Już dla średniej firmy wpływ niższych kosztów połączeń na zwrot z inwestycji jest minimalny, możliwy do zrealizowania głównie na połączeniach międzynarodowych i wewnętrznych. Główna oszczędność wynika z tego, że nie musimy mieć dwóch infrastruktur - do telefonów i sieci komputerowej. Mamy tylko jedną infrastrukturę, jednego administratora i centralne zarządzanie.

Cisco: Warto też zauważyć, że nigdzie w arkuszach kalkulacyjnych ROI nie ma pozycji produktywność. Nie można określić ile człowiek zyskał czasu dzięki temu, że w łatwiejszy sposób komunikował się ze współpracownikami, partnerami, klientami. Tak samo jest przy oszczędnościach na podróżach - dzięki wideokonferencjom można powiedzieć, że na podróży oszczędziliśmy trzy godziny i znając koszt pracy człowieka taką pozycję rozliczamy. Natomiast zapominamy o tym, że ten człowiek był produktywny w tym czasie, podpisał kolejny kontrakt itp.

Microsoft: Tu znowu pojawia się podstawowa zaleta oprogramowania, które powoduje, że nakłady na sprzęt przy takich rozwiązaniach mogą być znacznie niższe dzięki lepszej utylizacji środowiska serwerowego, bądź może ich nie być wcale, jeśli klient dysponuje serwerem, który może wykorzystać. Zaś korzyści z wdrożenia ujednoliconej komunikacji, związane z produktywnością biznesową, są już wspólne. W firmach, które mają biura w różnych częściach kraju lub świata, tak jak my, bardzo łatwo można zaoszczędzić pieniądze i czas na podróżach. Wystarczy zrobić szkolenie jako kilka sesji LiveMeeting, zamiast zbierać pracowników po całym świecie. Łatwiej jest się połączyć telefonicznie z poszukiwaną osobą, wzrasta efektywność komunikacji wzrasta, a co za tym idzie - produktywność pracowników.

Datera: Dla małych firm często problemem nie jest ROI, ale samo "I", czyli inwestycja. W tym wypadku najczęściej idą one w kierunku modelu systemu hostowanego. Najpierw za kilkanaście złotych miesięcznie decydują się przetestować, czy wdrożenie prostego call center zwiększy produktywność w firmie, a dopiero potem przenoszą część systemów do siebie. Pamiętajmy też o tym, że wiele firm w ogóle nie chce inwestować - wolą ponosić miesięczny koszt dzierżawy systemu, z którego mogą łatwo zrezygnować, zamiast wydawać nawet tylko 2 tys. zł na coś, do czego do końca nie są przekonani.

Avaya: My jesteśmy firmą, która wyrosła z tradycyjnej telekomunikacji i w całości przeszła na IP. Mamy możliwości oferowania klientom dość tanich i rozsądnych metod migracji do telefonii IP. Jeżeli jednak mamy przedsiębiorstwo, gdzie jest kilka tysięcy pracowników i ci pracownicy do tej pory mieli telefony analogowe, to z punktu widzenia firmy nie ma sensu wydawanie pieniędzy na inwestycję w nowe telefony, które dają dodatkowe funkcje, bowiem praca tego pracownika ich nie wymaga. Tu spokojnie możemy zaoferować system, który będzie nadal realizował wiele funkcji w technologii tradycyjnej, z zachowaniem stojących na biurkach telefonów analogowych, natomiast dla tych działów firmy, które tego potrzebują, możemy zaoferować systemy działające na IP w ramach jednego systemu telekomunikacyjnego.

Microsoft: W kontekście inwestycji ważna jest też kwestia skalowalności. Według naszego podejścia, nie ma znaczenia, czy na serwerze jest trzech, czy trzy tysiące użytkowników. Powinno następować płynne przejście, niezależnie od skali przedsiębiorstwa czy lokalizacji geograficznej i funkcjonalności. Inwestycja w ujednoliconą komunikacją może być stosunkowo nieduża, a jej wartość zależy od tego jak firma podejdzie do tego, aby ten wskaźnik ROI był dla niej najbardziej optymalny.

NW: Jednym z ważniejszych segmentów komunikacji IP jest transmisja obrazu. Powstają coraz ciekawsze rozwiązania, jak chociażby Cisco Telepresence, ale chyba wciąż to zjawisko można u nas uznać za ciekawostkę, głównie ze względu na cenę...

Cisco: Rozwiązanie Telepresence jest przeznaczone głównie dla oddziałów międzynarodowych firm, bo tam najszybciej zwrócą się koszty. Ale wideo jest nie tylko dla dużych i bogatych. Jako część systemów komunikacji IP powinno być tak naturalne jak połączenie telefoniczne, poprzez wybranie numeru. Samo Telepresence to jest inna jakość, dzięki czemu bez żadnego dyskomfortu, będąc oddzielonymi o tysiące kilometrów możemy rozmawiać jak z osobą po drugiej stronie stołu. W siedzibach Cisco na całym świecie mamy 171 instalacji (także w Polsce), łącznie przeprowadziliśmy już ponad 61 tysięcy spotkań. Dzięki wykorzystaniu TelePresence Cisco oszczędziło ponad 68 milionów dolarów tylko na kosztach podróży. Teraz powoli próbujemy przejść na model operatorski, niedawno British Telecom ogłosił, że usługa Telepresence będzie dostępna wewnątrz ich sieci. Następnym krokiem będzie uruchomienie takich usług pomiędzy operatorami. Mam nadzieję, że wideo będzie też wykorzystywane w małych firmach, a tu wszystko zależy od dostępnego pasma transmisji, które zagwarantuje odpowiednią jakość i komfort połączenia.

Datera: Na szczęście maleją ceny dzierżawy łączy IP. To znacznie pomoże we wdrożeniach rozwiązań wideo, tym bardziej, że z technicznego punktu widzenia nie jest to nic wielkiego - odłączamy aparat głosowy i przyłączamy urządzenie z kamerą i ekranem. Jeśli po drugiej stronie nie będzie takiego urządzenia, to po prostu usłyszymy tylko dźwięk i tyle.

Avaya: To jest jeden z rosnących kanałów sprzedaży, chociaż ten wzrost jest dość powolny. Ale pojawiają się już ciekawe implementacje, gdy klient oczekujący na połączenie z konsultantem może obejrzeć reklamy instytucji, do której dzwoni. Biuro podróży może przedstawić na ekranie szczegółowy rozkład lotów lub zdjęcia z miejsca, do którego kupujemy wycieczkę. Bank może przedstawiać stan konta lub szczegóły spłaty kredytu. Możliwości jest tutaj nieskończona ilość.

Microsoft: Naszym zdaniem kanał wideo rzadko będzie wykorzystywany tylko do pokazywania obrazu rozmawiających ze sobą osób,. Uważamy, że ten kanał powinno wykorzystać się przede wszystkim do transmisji obrazu dokumentów, na których wspólnie pracujemy lub slajdów z prezentacji PowerPoint. Ale mamy też ciekawe rozwiązania, jak na przykład Microsoft RoundTable, które ma wbudowaną kamerę o kącie widzenia 360 stopni i daje widok na całą salę konferencyjną.

Datera: Z systemami wideokonferencyjnymi jest trochę jak z radiem i telewizją. Nie wierzę, że kiedyś wejdziemy tylko na komunikację wideo, chociaż w niektórych zastosowaniach sprawdza się ona świetnie. Natomiast audio przekazuje tylko 20% treści komunikatu, resztę daje wideo, wiec będzie ono potrzebne, pod warunkiem, że nie będzie to różowa plama na tle szarego garnituru. Zresztą użytkownicy często też przyzwyczaili się, że mają tylko te 20% i nie potrafią wykorzystać reszty. Trzeba więc edukować i przełamać pewne opory.

NW: Jak można podsumować polski rynek rozwiązań komunikacji IP w obecnej fazie?

Microsoft: Rynek jest dość obiecujący. Mamy nowe produkty i coraz większą konkurencję, co jest zdrowe dla branży. Mamy wreszcie pewną dojrzałość naszego rynku do rozwiązań zwiększających produktywność pracowników, co jest bardzo istotne z finansowego punktu widzenia.

Cisco: Biorąc pod uwagę wzrost sprzedaży systemów telefonii IP od ubiegłego roku, trzeba powiedzieć, że jest bardzo, bardzo dobrze. Polski rynek wreszcie dorósł do tego, żeby myśleć o unified communications. Ludzie przestali się bać, a zaczęli dostrzegać korzyści ze zwiększającej się produktywności i konkurencyjności firmy. Widzą szanse na to, aby wyróżniać się na rynku. Systemy telefonii IP z miesiąca na miesiąc cieszą się coraz większym zainteresowaniem klientów z uwagi na oszczędności kosztów połączeń, utrzymania systemu, ale również z uwagi na rozbudowaną funkcjonalność jaką oferują te systemy. Przeprowadzamy dziesiątki rozmów i spotkań, podczas których możemy obserwować coraz większą otwartość naszych klientów na takie rozwiązania. To już nie są trudne i skomplikowane projekty - toczy się już ich setki w Polsce.

Datera: W sektorze małych przedsiębiorstw firmy przestają postrzegać telefonię jako proste narzędzie do odbierania i wykonywania rozmów. Coraz częściej widzą te rozwiązania jako funkcjonalność całego systemu, zarówno mobilnego, jak i stacjonarnego. Oczekujemy przy tym, że w przypadku mniejszych firm funkcjonalność ta zostanie przesunięta na platformy outsourcowane, które będą oparte w większości na telefonii IP.

Avaya: Polski rynek już nie zadaje pytań czy wdrażać telefonię IP, ale rozgląda się co jest poza nią. Firmy zrozumiały, że różne media telekomunikacyjne nie są złem koniecznym w firmie. Widzą, że jest to nowa, ciekawa metoda obsługi klientów, a więc szansa na zwiększenie konkurencyjności. Otwierając się na takie technologie jak ujednolicona komunikacja zwiększamy produktywność pracowników. W kolejnych latach myślę, że coraz więcej firm będzie gotowych na zaawansowane rozwiązania typu CEBP.

Krzysztof Jakubik