Płyty Blu-ray będą tańsze?

Różnica cen między DVD, a Blu-ray jest wysoka. Zbyt wysoka. Jest na tyle duża, że sprzedaż niebieskiego formatu cały czas nie zadowala producentów. Problem jednak w tym, że klienci nie chcą przepłacać za filmy, które można mieć w nieco gorszej jakości za o wiele niższą cenę. Czy już niedługo ceny płyt Blu-ray zaczną spadać?

Sprzedaż dysków Blu-ray w Stanach Zjednoczonych od początku zeszłego roku wzrosła trzykrotnie, podaje serwis cnet.com za raportem firmy The Digital Entertainment Group . Niestety, nie jest to jeszcze sprzedaż zaspokajająca sprzedawców. Wielu komentatorów twierdzi, że niska sprzedaż jest związana głównie z kryzysem. Jednak nie może to być jedyna przyczyna. Jak twierdzi producent filmowy z Fox Filmed Entertainment, Bill Mechanic, to ceny tego drugiego nośnika, czyli DVD, są główną przyczyną awersji klientów do niebieskich krążków. Za film na DVD płaci się dwa razy mniej niż za ten sam film zapisany w konkurencyjnym formacie. Zysk jakości natomiast nie jest już aż tak wyraźny.

Kolejny problem to fakt, że coraz więcej klientów woli obejrzeć film przez internet niż wypożyczyć go na jakimkolwiek nośniku. I nie chodzi tu jedynie o nielegalne ściąganie filmów, ale np. o wypożyczalnie online. Aby więc klienci w ogóle zauważyli BD, trzeba obniżyć ich ceny tak, aby zbliżyły się one do cen DVD. Niektórzy sprzedawcy już to zauważyli. Don Resinger z cnet.com zauważa, że różnica cen niektórych filmów zapisanych na obu formatach w sklepie Amazon.com wynosi już 4 dolary. To niewiele w porówniu do 10 dol. jakie trzeba było dokładać za nowszy format. Być może więc już niedługo Blu-Ray stanie się formatem, którym będą się mogli cieszyć przeciętni zjadacze chleba.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl >>