Second Life ma pomysł jak poradzić sobie z treściami dla dorosłych

Świat wirtualnej rozrywki 3D Second Life wprowadza nowe metody kontroli treści dla dorosłych, tak aby nie miały one styczności z tymi osobami, które sobie tego nie życzą.

Jeszcze w tym roku firma Linden Lab, właściciel Second Life, stworzy oddzielny kontynent w grze, przeznaczony dla treści dla dorosłych. Użytkownicy, którzy nie kupili własnego kawałka wirtualnej ziemi, będą poproszeni o migracje na ten kontynent jeśli chcą brać udział w aktywnościach dla dorosłych - informuje Cnet News .

Second Life jest formalnie grą dostępną powyżej 18 roku życia, ale teraz kontrola wieku będzie bardziej drobiazgowa. Do tego, aby dostać się na nowy kontynent trzeba będzie np. przejść weryfikacje za pomocą karty kredytowej.

Użytkownicy Second Life będą poproszeni o zaznaczanie, która treść przez nich stworzona jest przeznaczona dla dorosłych, dzięki nowemu systemowi oceny. Wystartuje on już w następnym tygodniu po aktualizacji desktopowego klienta gry.

Co to oznacza dla Second Life? Dzięki "realnej gospodarce" wewnątrz gry (obraca się w niej wirtualnymi pieniędzmi, które kupuje się za rzeczywiste dolary) przedsięwzięcie ma się cały czas dobrze. Swego czasu Second Life był "ziemia obiecaną" wielu marketingowców, teraz szum i moda na wirtualny świat 3D przycichły. Niezależnie od tego Linden Lab miał cały czas kłopoty z krnąbrnymi użytkownikami, którzy epatowali treściami o podtekście seksualnym. Teraz stworzy się swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa. Pozytywnie wpłynie to na PR gry. Twórcy Second Life mają też nadzieję, na napływ nowych użytkowników, którzy nie będą teraz narażenia na kontakt z treściami, których sobie nie życzą.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl